top of page

Wyniki wyszukiwania

Znaleziono 190 wyników za pomocą pustego wyszukiwania

  • Antyoksydanty w kosmetyce

    Czym są antyoksydanty, jak działają i dlaczego tak chętnie wykorzystywane są w produktach kosmetycznych? Zobacz jakie są jedne z najpopularniejszych przeciwutleniaczy w kosmetykach. Co to jest antyoksydant i jak działa? Gdzie znajdziesz antyoksydanty? Antyoksydanty w kosmetyce Co to jest antyoksydant i jak działa? To nic innego jak przeciwutleniacz , który zapobiega procesom utleniania zachodzącym w naszym organizmie. Niweluje wolne rodniki oraz zapobiega powstawaniu nowym, do tego może naprawiać zniszczone przez utlenianie struktury komórkowe. Dlaczego wolne rodniki są dla nas niebezpieczne, skoro są stałym elementem oddychania i same w sobie nie są szkodliwe? Atomy tlenu powinny mieć parzystą liczbę elektronów , jednak zdarza się, że podczas przemiany tlenu, jeden elektron zostaje zgubiony i atom traci równowagę. Zaczyna wówczas poszukiwać w swoim bliskim otoczeniu elektronu, z którym może się sparować i może wtedy odebrać elektron innym atomom tlenu, sprawiając, że staje się on niekompletny - tak powstaje wolny rodnik . Szkodliwy dla organizmu staje się on wtedy, kiedy poszukując wolnych elektronów natrafia na inne atomy niż tlenu np. białek. Niszczy wtedy ich struktury białkowe, a z czasem nawet DNA. Antyoksydanty hamują reakcję utleniania w organizmie i tym samym hamują powstawanie wolnych rodników. Wolne rodniki przyczyniają się do wielu chorób (jak nowotwory, demencja, udar), ale również wpływają negatywnie na naszą skórę przyczyniając się do jej przedwczesnego starzenia. Antyoksydanty to samo dobro dla Twojej skóry i organizmu. Gdzie znajdziesz antyoksydanty? Jest to grupa związków naturalnie występująca w jedzeniu, często wtedy mówimy o nich tzw. super foods, które dzięki swoim unikalnym wartościom odżywczym dostarczają nam witamin i minerałów czy właśnie antyoksydantów. Takim koronnym przykładem są jagody goji, jarmuż, borówka i wiele innych. Na pewno znasz witaminę C, E, beta-karoten , polifenole, które bardzo łatwo wprowadzić do swojej codziennej diety. A słyną przede wszystkim ze swoich przeciwutleniających mocy. Sami jesteśmy w stanie wytwarzać niektóre antyoksydanty jak: melatonina (dlatego tak ważne jest wysypianie się), estrogen, glutation, albumina. Odpowiedni tryb życia jak dobrze zbilansowana dieta, unikanie używek, regularna aktywność fizyczna, brak nadmiernej ekspozycji na słońce wspomoże nas w mniejszej produkcji wolnych rodników. Antyoksydanty to inaczej przeciwutleniacze, niwelują wolne rodniki. Antyoksydanty w kosmetyce Nie skłamiemy jak powiemy, że jest to grupa surowców dla każdego i każdego typu cery. Poprawiają kondycję skóry, spowalniają procesy starzenia, poprawiają koloryt i przywracają blask. A do tego znajdziesz je również w preparatach bardziej specjalistycznych, jak te do walki z przebarwieniami, egzemą czy trądzikiem. Są do tego bardzo dobrze przyswajalne przez skórę. Najpopularniejsze antyoksydanty w kosmetykach Wiesz już, że antyoksydanty to samo dobre dla Twojej skóry, zatem czego szukać w składzie? Najpopularniejsze przeciwutleniacze w kosmetykach to: witamina C (INCI: Ascorbic Acid , lub Ascorbyl Palmitate , lub Ascorbyl Glucoside ) - dodatkowo działa rozjaśniająco na skórę, stymuluję syntezę kolagenu, działa przeciwzapalnie i łagodząco. beta karoten (INCI: Beta-Carotene ) - kojarzysz głownie pewnie z marchewki i jako naturalny barwnik koloru pomarańczowego :) Poza właściwościami przeciwutleniającymi, redukuje przebarwienia. O tym jak działa w kosmetykach przeczytasz tutaj . polifenole (INCI: Resveratrol ) - niszczą nie tylko wolne rodniki, ale również hamują enzymy, które przyczyniają się do powstania ulteniaczy. Koronnym przykładem polifenolu wykorz ystywane w kosmetyce jest resweratrol, znajdziesz go przede wszystkim w produktach do walki ze starzeniem skóry. koenzym Q10 (INCI: Ubiquinone) - znajdziesz w kosmetykach przeciwstarzeniowych . Zapobiega utlenianiu białek i lipidów. astaksantyna (INCI: Astaxanthin ) -  wykazuje silniejsze właściwości antyoksydacyjne niż beta-karoten, luteina, koenzym Q-10 czy nawet witamina C. Więcej o tym surowcu znajdziesz tutaj . kwas ferulowy (INCI: Ferulic Acid ) - poza działaniem antyoksydacyjnym wykazuje działanie rozjaśniające. witamin E (INCI: T ocopherol Acetate ) - jej zapewne nie trzeba przedstawiać :) Jako ciekawostka witamina E w produkcie kosmetycznym zapobiega utlenianiu tłuszczy.

  • Hebe krem do rąk w piance

    Nazwa: Intensywna regeneracja, krem do rąk w piance Marka: Hebe Cosmetics Producent: Pharma CF Kraj: Polska Opis producenta: Intensywna regeneracja, krem do rąk w piance INCI: Aqua, Glycerin, Butane, C12-15 Alkyl Benzoate, Isopropyl Palmitate,Cetearyl Alcohol, Cocos Nucifera Oil, Propane, Glyceryl Stearate SE, Dimethicone, Cetearyl Glucoside, Persea Gratissima Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Isobutane, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Linalool. NASZA SUBIEKTYWNA OCENA Krem w piance , też Wam się kojarzy jako coś mało prawdopodobnego?! Z technologicznego punktu widzenia jest to jak najbardziej możliwe, aczkolwiek nie jest to forma aplikacji, który przychodzi nam do głowy przy pierwszym skojarzeniu z kremem. Gdyby nie ta ciekawa forma aplikacji, krem w piance od marki własnej - Hebe , pewnie nigdy nie wylądowałby w naszym koszyku. Skończyło by się jak w większości przypadków przeczytaniem składu, haseł marketingowych i odłożeniu go ponownie na półkę :) Produkt głównie bazuje na podstawowych emolientach jak: gliceryna i palmitynian izopropoylu. Skład został wzbogacony o kilka olei takich jak: kokosowy (którego jest najwięcej), z awokado oraz olej makadamia, które zapobiegają nadmiernej utracie wody z powierzchni, tworząc warstwę okluzyjną. Dzięki temu odczuwamy, że skóra naszych dłoni jest miękka, wygładzona i nawilżona. Aplikacja pianki jest całkiem przyjemna, dobrze się rozprowadza, bez efektu kleistości (dodatek dimethiconu zapewne jest sprawcą tego efektu), szybko się wchłania. Z pewnością trzeba się przyzwyczaić do odczucia rozsmarowywania pianki oraz uważać na dozowaną ilość. Nam trochę czasu zajęło aby rozeznać jaka ilość pianki jest wystarczająca tylko dla dłoni, a nie całych przedramion. Pianka jest lekka i przyjemnie kremowa. Zapach jest bardzo przyjemny, delikatnie perfumeryjny, z wyczuwalną nutą orzecha i białymi kwiatami, utrzymuje się na dłoniach. DLA KOGO: każdy rodzaj cery, w tym skóra sucha WŁAŚCIWOŚCI: nawilżające, zmiękczające, wygładzające ODCZUCIA SENSORYCZNE: kremowa pianka, nie pozostawia tłustego filmu, szybko się wchłania, warstwa okluzyjna ZAPACH: przyjemy, perfumeryjny, kwiatowy, delikatnie orzechowy

  • Jak kosmetyk przenika przez skórę?

    Jak kosmetyk pokonuje barierę naskórkową? Czy kosmetyki są w stanie działać w głębszych warstwach skóry? Tego się dowiesz z tego artykułu. Czym jest skóra i bariera naskórkowa? Jak przenikają składniki aktywne? Co wpływa na przenikanie składników aktywnych? Czym jest skóra i bariera naskórkowa? Skóra to nasz największy narząd, ochrania nas przed czynnikami zewnętrznymi, mechanicznymi uszkodzeniami, bakteriami, wirusami, generalnie przed wszystkimi niepożądanymi substancjami aby nie dostały się one do środka. Jednocześnie pilnuje aby niezbędne dla funkcjonowania elementy nie wydostawały się nadmiernie na zewnątrz organizmu. Ten system działa sprawnie, kiedy bariera naskórkowa nie jest zaburzona. Bariera naskórkowa to najbardziej zewnętrzna warstwa naskórka, która ochrania nas przed czynnikami zewnętrznymi, a jednocześnie zapobiega ucieczce nadmiernej ilości wody. O tym jak działa bariera i co może ją zaburzać, przeczytasz we wcześniejszym artykule: Bariera naskórkowa czym jest i jaki ma wpływ na stan naszej skóry . Jak przenikają składniki aktywne? Sceptycy mówią, że nie ma możliwości aby produkty kosmetyczne działały na najgłębsze warstwy skóry, że to co deklarują Producenci to jedynie deklaracje marketingowe (o których więcej tutaj ). Trochę w tym wszystkim prawdy jest, kosmetyk z założenia ma utrzymywać naszą skórę w dobrej kondycji, oczyszczać ją czy zmieniać jej wygląd. To leki mają działanie terapeutyczne i im większa wchłanialność tym lepiej (ale też nie we wszystkich przypadkach). Kosmetyki przede wszystkim przenikają przezkomórkowo i międzykomórkowo . Maksymalnie duża przenikalność nie jest cechą podążaną, czasami może się to wiązać z niekorzystnym wpływem na nasz organizm. Znaczenie ma również to jaki efekt i działanie danym produktem chcemy osiągnąć. Gdyby stosowane peelingi działały na głębsze warstwy skóry, mogłoby się to skończyć bardzo mocnym podrażnieniem. Zatem trochę jak przy lekach wszystko zależy od substancji i dawki. Kosmetyki przede wszystkim mają działać na poziomie naskórka, lub jak przy surowcach przeciwzmarszczkowych wnikać nieco głębiej. Substancje aktywne mogą przenikać w 3 etapach: powierzchniowym (adsorpcja) - substancja gromadzi się na powierzchni skóry w warstwie rogowej naskórka śródskórnym (penetracja) - przenikanie do skóry właściwej głębokim (penetracja) - przenikanie do warstwy podskórnej, gdzie mamy naczynia krwionośne. Wielkość cząsteczki czy stan skóry ma wpływ na przenikanie substancji aktywnych przez skórę. Aplikujemy kosmetyk na skórę i surowce aktywne mogą wniknąć w jej głąb na trzy różne drogi transportu przezskórnego: przezkomórkowy – przez komórki, głównie niewielkie cząsteczki, międzykomórkowy – wchłanianie odbywa się przez cement międzykomórkowy (odpowiada on za szczelność warstwy rogowej). jest to najpowszechniejszy sposób wchłaniania. przez przydatki skórne, mieszki włosowe i ujścia gruczołów łojowych – tą drogą składniki mogą docierać, aż do wartswy siateczkowatej skóry właściwej, głównie składniki hydrofilowe (dobrze rozpuszczalne w tłuszczach) tak wędrują. To jak szybko substancja jest transportowana zależy od stanu naszej skóry, parametrów kosmetyku, właściwości fizykochemicznych stosowanych substancji aktywnych czy właściwości substancji przyspieszających wchłanianie. Kosmetyki głównie przenikają przez skórę międzykomórkowo i przeznaskórkowo Co wpływa na przenikanie składników aktywnych? wielkość cząsteczki - im mniejsza cząsteczka tym łatwiej jest jej przeniknąć. Najlepiej przenikają cząsteczki o wielkości 500-1000Da. Dodatkowo najlepiej przez naskórek przenikają te, które mają charakter lipofilowy (czyli rozpuszczają się w tłuszczach). Im lepiej związek rozpuszcza się w tłuszczach tym lepiej przenika przez naskórek. Cząsteczki lubiące wodę (hydrofobowe) dość trudno przenikają przez naskórek, chyba, że mamy do czynienia z bardzo małymi ich cząsteczkami. stan skóry - substancje łatwiej przenikają przez skórę dobrze nawilżoną lub cienką. Po peelingu, mikrodermabrazji czy innym zabiegu, który spłyca warstwę rogową surowce lepiej się wchłaniają . promotory przenikania - to surowce, które zwiększają wchłanianie substancji czynnych poprzez zwiększenie przepuszczalności bariery naskórkowej. Takimi promotorami są: etanol (alkohole), glikol propylenowy (glikole), mocznik (amidy), nienasycone kwasy tłuszczowe, estry. Promotory działają odwracalnie na przepuszczalność błony naskórkowej, dzięki temu nie zaburzają jej funkcjonowania. liposomy - to nośniki, w których zamknięta jest substancja aktywna. Złożone są one z warstwy wodno-lipidowej. Wnętrze zawiera substancje wodnorozpuszczalne, dzięki temu transportowane są one w głąb skóry, a zewnętrzna warstwa lipidowa przenosi składniki rozpuszczalne w tłuszczach. Liposomy są nośnikami różnego rodzaju substancji czynnych.

  • Czy zmywać płyn micelarny?

    Mało kto wyobraża sobie dzisiejszy demakijaż bez wykorzystania płynu micelarnego. Chociaż dzisiaj to jeden z podstawowych kosmetyków w naszej łazience to kiedyś nie było dostępnych produktów z mianem „micelarny”. Dlaczego? Bo działy marketingu nie pomyślały wcześniej, żeby wykorzystać micele. Przyjrzyj się z nami, czym tak naprawdę jest płyn micelarny i dlaczego jego zmycie jest takie ważne!   Czym jest płyn micelarny? Nazwa płyny micelarnego pochodzi od miceli – czyli sferycznej struktury tworzonej przez środki powierzchniowo czynne – w skrócie SPC. Są to substancje o różnym charakterze – w płynach micelarnych wykorzystywane są głównie niejonowe, czyli te powszechnie uznawane za łagodne, a ich głównym zadaniem jest mycie. Do SPC należy również popularny SLES, który większość osób zna ze względu na potencjał drażniący. SLES ma charakter anionowy. Surfaktanty to podstawowy składnik płynów micelarnych. Micela czyli co? Środki powierzchniowo czynne, składają się z cząsteczek o dwojakim charakterze – hydrofilowej „główki” i hydrofobowego „ogonka”. Co „po polsku” oznacza, że główki lubią wodę, a ogonki -oleje. Budowa miceli pomoże nam też zrozumieć mechanizm działania i odpowiedzieć na powracające pytanie – zmywać czy nie zmywać? Micele to sferyczne struktury tworzone przez środki powierzchniowo czynne.   Micele składają się z pojedynczych cząsteczek, które tworzą sferyczną strukturę, gdzie części o podobnym charakterze, starają się być jak najbliżej siebie – „główki” obok „główek”, „ogonki” przy „ogonkach”.   W dużym uproszczeniu w powiększeniu płyn micelarny wygląda mniej więcej tak:   Mechanizm działania miceli. Zarówno płyny micelarne czy żele do mycia zawierają surfaktanty i wykorzystują ten sam mechanizm do usuwania zanieczyszczeń o charakterze „olejowym”, jak makijaż, kremy, w tym produkty z SPF. Na grafice poniżej możemy zauważyć, że lubiące olejowe frakcje ogonki są w stanie niejako oderwać zanieczyszczenia z powierzchni skóry i przenieść je na płatek kosmetyczny.   Tak, właśnie w dużym powiększeniu wygląda nasz codzienny demakijaż płynem micelarnym! Z czego składa się płyn micelarny – przykłady. Płyn micelarny musi składać się z wody i musi tworzyć micele, co uzyskamy jedynie poprzez dodatek środków powierzchniowo czynnych.   Weźmy za przykład jeden z popularniejszych płynów micelarnych z różową nakrętką: AQUA / WATER • HEXYLENE GLYCOL • GLYCERIN • POLOXAMER 184 • DISODIUM COCOAMPHODIACETATE • DISODIUM EDTA • BHT • MYRTRIMONIUM BROMIDE (F.I.L. B231449/1) Mamy tutaj głownie wodę, glikol, glicerynę o działaniu nawilżającym i wspomniane wcześniej niejonowe środki powierzchniowo czynne: POLOXAMER 184 DISODIUM COCOAMPHODIACETATE Jedna z prostszych receptury, jakie możemy spotkać na rynku, ale spełnia swoją rolę – oczyszcza!   Inny przykład produktu również z różowa nakrętką jest już bardziej rozbudowany: AQUA, PEG-6 CAPRYLIC/CAPRIC GLYCERIDES, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, MANNITOL, XYLITOL, RHAMNOSE, CUCUMIS SATIVUS (CUCUMBER) FRUIT EXTRACT, PROPYLENE GLYCOL, CETRIMONIUM BROMIDE, DISODIUM EDTA. [BI 446 Jako środek powierzchniowo czynny mamy tu PEG-6 CAPRYLIC/CAPRIC GLYCERIDES , który odpowiada za tworzenie miceli. Jednak mamy tu też sporo dodatków cukrowych - FRUCTOOLIGOSACCHARIDES , MANNITOL , XYLITOL , RHAMNOSE o działaniu nawilżającym, a także ekstrakt z ogórka o działaniu kojącym.   Zmywać czy nie zmywać – oto jest pytanie? Generalnie – to zależy. Koncepcja zmywania wodą płynu micelarnego wzięła się z faktu, że chemicznie jest to głównie roztwór wody i środków powierzchniowo czynnych, więc po co zostawiać ich resztki na powierzchni skóry. To trochę tak jakbyście umyli naczynia płynem i nie spłukali ich wodą. Obecnie na rynku jest jednak wiele produktów zawierających bardzo delikatne spc. Są też one często wzbogacone o dodatki aktywne, które jeśli zmyjemy, nie będą tak naprawdę działać bo ich kontakt ze skórą będzie zbyt krótki. Zależy to więc od samego produktu, ale też typu Twojej cery. Przy skórach atopowych czy wrażliwych rekomendujemy zmywanie płynu micelarnego, aby zmniejszyć ryzyko chociażby niewielkich podrażnień. Możemy też wykorzystać płyn micelarny jako pierwszy etap dwuetapowego oczyszczania, o którym więcej przeczytasz tutaj . Jeśli korzystasz z delikatnego płynu micelarnego, a Twoja cera nie jest skłonna do podrażnień, to zmycie nie jest aż tak konieczne. Jednak jeśli zastosujesz później tonik to zawsze to będzie wartość dodana w Twojej codziennej pielęgnacji. Pamiętaj też, że skóra może stać się bardziej reaktywna w każdym momencie naszego życia, więc nie warto ryzykować podrażnienia i najlepiej zastosować delikatne, ale dwuetapowe oczyszczanie dostosowane do Twoich potrzeb.

  • ORIENTANA - rewitalizujący lotion tonizujący

    Nazwa: Rewitalizujący lotion tonizujący, Hello Daktyl Marka: Orientana Producent: Orientana Kraj: Polska Opis producenta: -> Rewitalizujący lotion tonizujący INCI: Aqua, Propanediol, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Isoamyl Laurate, Gluconolactone, Allantoin, Hydrolyzed Rice Protein, Hyaluronic Acid, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Prunus Yedoensis Flower Extract, Phoenix Dactylifera Fruit Extract, Oryza Sativa Extract, Camellia Sinensis Leaf Water, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Oryza Sativa Bran Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Lauryl Glucoside, Polyglyceryl-6 Laurate, Distarch Phosphate, Sodium Stearoyl Glutamate, Cellulose, Acacia Senegal Gum, Myristyl Glucoside, Xanthan Gum, Cellulose Gum, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Phenethyl Alcohol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Parfum DLA KOGO:  każdy rodzaj cery WŁAŚCIWOŚCI:  nawilżenie, łagodzenie, odświeżenie ODCZUCIA SENSORYCZNE:  wodna emulsja, szybko się wchłania, mleczna konsystencja ZAPACH:  owocowo-kwiatowy VEGAN:  tak O MARCE Orientana Orientana to polska marka założona przez Annę Wasilewską. Marka skupia się na wykorzystaniu siły ajurwedy i mocy azjatyckich surowców. Ich znakiem rozpoznawczym są naturalne składy, a tym samym oryginalne zapachy produktów, które głownie wynikają ze składu oraz charakterystyczna szata graficzna. Ich hasła przewodnie to Better Aging i Bądź #zOrientowana . Znasz tą markę? SUBIEKTYWNA OCENA Olga: Toniki stosuję w mojej pielęgnacji do odświeżenia mojej skóry w ciągu dnia i przywrócenia jej właściwego pH. Przy mojej suchej cerze to właśnie te emulsyjne wersje tych produktów lubię najbardziej i taki właśnie jest tonik Orientany z serii Hello Daktyl. Ma bardzo przyjemną "nielejącą się" konsystencje. Możemy go nakładac bezpośrednio na twarz co gwarantuje nam efekt nawilżenia, odświeżenia i ukojenia. Zawarte składniki nawilżające i łagodzące pozostawiały moją skórę po każdej aplikacji miękką i ukojoną. Nawet przy cerach ultrawrażliwych ten produkt sprawdza się naprawdę dobrze i nie podrażnia. Jest jak odświeżające serum! Charakterystyczny zapach towarzyszy większości produktom Orientany, tak jest i w przypadku lotionu. Dla mnie w tym wypadku nie był on zupełnie "drażniący" chociaż wyczuwalny przy każdej aplikacji. Pamiętaj odczuwalność zapachów to kwestia bardzo indywidualna, ale jeśli szukasz kojącego, delikatnego toniku to zajrzyj na stronę Orientany! Ada: Moje "umiłowanie" do toników jest znane ;) Jednak to ja namawiałam Olgę do sprawdzenia tego produktu przez nas obie. Jak na tonik ma ciekawą formę - postać mlecznej emulsji. Przeważnie toniki, które znamy to transprentne ciecze. Skąd taka forma produktu znajdziesz poniżej w analizie. Lekka, mleczna emulsja szybko się wchłania. Działając przy tym łagodząco i odświeżająco. Tonik stosowałam w połączeniu z lekkim kremem nawilżającym z tej samej serii Hello Daktyl . Zaobserwowałam, że moja skóra była przyjemnie jędrna i elastyczna w dotyku, a przy tym miękka i jedwabiście gładka. Podoba mi się również, że Orientana promuje stosowanie toniku bez wacika, nie tylko generujemy mniejszą ilość odpadów, ale również mniej podrażniamy cerę (szczególnie te delikatne) unikając tarcia wacikiem. Osobiście dla mnie produkt ma za intensywny zapach, jednak pamiętaj, że to moje osobiste preferencje, które niekoniecznie muszą pokrywać się z Twoimi. Tonik na tyle mi się spodobał, że zostanie ze mną na dłużej. ANALIZA SKŁADU Po co stosujemy tonik? Aby przywrócić skórze właściwe pH. Większość produktów do oczyszczania posiada lekko zasadowe pH, nasza skóra lekko kwaśne. Aby wyrównać pH stosujemy tonik. Obecnie toniki dostarczają jeszcze szereg dodatkowych substancji aktywnych. Tonik nie służy do oczyszczania twarzy. Propozycja od Orientany z serii Hello Daktyl jest bogata w surowce łagodzące i nawilżające. M.in znajdziesz w nim: kwas hialuronowy (INCI: Hyaluronic Acid ) - koronny surowiec nawilżający. Więcej o nim tutaj glukonolakton (INCI: Gluconolactone ) posiada właściwości antyoksydacyjne, nawilżające i przeciwzapal ne. Polecany jest do cer wrażliwcyh. ekstrakt z owoców daktyla (INCI: Phoenix Dactylifera Fruit Extract ) - daktyle kojarzą nam się z dużą zawartością cukrów, które mają działanie nawilżające i łagodzące. Do tego w tym małym owocu drzemie bogactwo witaminy C i B. Skład jest bogaty w surowce pochodzenia naturalnego ( 98.4%), nie brakuje w nim roślinnych ekstraktów czy hydrolatów jak np. ten z białej herbaty (INCI: Camellia Sinensis Leaf Water ), który nie tylko łagodzi, ale również zwalcza wolne rodniki czy poprawia mikrokrążenie skórne. W składzie można zauważyć kilka surowców z nazwą Gum . Ich zadaniem jest zadbanie o odpowiednią konsystencję produktu i poprawa odczuć sensorycznych. Produkt ma postać płynną, ale aby nie spływał nam z twarzy po aplikacji potrzebne było aby konsystencja była bardziej "zwarta" niż lejąca. Bogactwo emolientów w tym toniku sprawia, że po aplikacji odczuwamy jak by nasza skóra była pokryta miękką kołderką. Emolienty nie tylko zmiękczają nasz naskórek, ale tworzą warstwę okluzyjną, która zapobiega utracie wody z naskórka. Produkt jest bogaty w składniki wspomagające barierę naskórkową . Post powstał we współpracy z Orientaną

  • Peptydy w pielęgnacji skóry

    Z tego artykułu dowiesz się co to są i jak działają peptydy w pielęgnacji. Czy ich obecna popularność jest uzasadniona? Co to jest peptyd i ich rodzaje? Jak działają peptydy? Właściwości peptydów w kosmetykach Kto powinien stosować peptydy? Z czym łączyć peptydy? Peptydy miedziowe Co to jest peptyd i ich rodzaje? Chemicznie to aminokwasy połączone wiązaniem peptydowym, naturalnie występują w naszym organiźmie. Są budulcem naszej warstwy lipidowej skóry. Dobrze znanym wszystkim peptydem jest kolagen. Dodatkowo mogą być przekaźnikami czy regulatorami różnych procesów. Od kilku lat są intensywnie weryfikowane pod kątem działania na naszą skórę. Wiemy już, że działają bardzo dobrze przeciwzmarszczkowo i regenerująco. W przemyśle kosmetycznym wyróżniamy peptydy: sygnałowe (np. INCI: Hexapeptide-10, Palmitoyl Tripeptide-5,) - stymulują produkcję kolagenu i elastyny. Dzięki czemu nasza skóra jest gładka i jędrna. Ich działanie polega na "zaalarmowaniu" o konieczności rozpoczęcia procesów naprawczych. neuropeptydy (np. INCI: Tripeptide-3, Pentapeptide-18, Acetyl Hexapeptide-8) - hamują one skurcze fibroblastów, co spowalnia aktywność komórek i zmniejsza powstawanie zmarszczek. Blokują one uwalnianie substancji odpowiedzialnych za skurcz mięśni, co przekłada się na redukcję mimiki i wygładzenie zmarszczek. transportowe (np. INCI: Copoer Tripeptide-1 lub Copper Lysinate/Prolinate) - ich głównym zadaniem jest transport substancji aktywnych w głąb skóry. Każdy może stosować peptydy. Jak działają peptydy? Najprościej mówiąc peptydy przekazują określonym komórkom co mają robić. Najczęściej sygnał do komórki przekazywany jest za pośrednictwem receptora. Nie jest tak, że każdy peptyd pasuje do każdego receptora. Te kombinacje aminokwasów mają powinowactwo do odpowiednich receptorów. Można to porównać do zamka i klucza. Aby otworzyć konkretne drzwi potrzebujemy odpowiedniego zamka. Aby uruchomić konkretny proces w danej komórce potrzebujemy konkretny receptor i pasujący do niego peptyd. Najpopularniejszym obecnie peptydem miedziowym jest GHK. Właściwości peptydów w kosmetykach W zależności od peptydu mogą one dawać różne działanie w kosmetykach: redukcja zmarszczek mimicznych nawilżenie skóry regeneracja ujędrnienie, wygładzenie rozjaśnienie przebarwień działanie przeciwtrądziwkowe Jednak najczęściej wykorzystywane są w produktach przeciwzmarszczkowych jak np. w linii aktywne peptydy od Ava Laboratorium. Dobrze znanym wszystkim peptydem jest kolagen. Kto powinien stosować peptydy? Każdy może stosować peptydy, jest to grupa surowców o niskim potencjale drażniącym, stąd nie obawiaj się trudności jak to może być przy kuracji retinoidami. Osoby z cerą wrażliwą jak najbardziej mogą po nie sięgać. Warto dobrać produkt z takim peptydem, który będzie wspomagał naszą cerę w takim konkretnym działaniu, na którym nam zależy Potrzebujesz wygładzanie zmarszczek to wybieraj produkty z peptydami sygnałowymi czy neuropeptydami, do przebarwień takie, które są skuteczne na tym polu. Z czym łączyć peptydy? Można je stosować w pielęgnacji porannej jak i wieczornej. Z większością topowych surowców jak niacynamid, ceramidy, kwas hialurnowy, retinal bardzo dobrze współgrają. Momentami wzmacniając działanie innych składników aktywnych. W niskim pH mogą tracić swoje właściwości, stąd lepiej unikać ich w połączeniu z kwasami czy witaminą C w postaci kwasu askorbinowego, gdyż kompletnie nie będą one działały. Nie jest tak, że każdy peptyd pasuje do każdego receptora. Te kombinacje aminokwasów mają powinowactwo do odpowiednich receptorów. Można to porównać do zamka i klucza. Peptydy miedziowe Gdybyśmy miały wskazać jakie surowce były najpopularniejsze przy opracowywaniu receptur na początku 2024 to zdecydowanie są to peptydy miedziowe. Są to peptydy transportujące, zbudowane z krótkich łańcuchów z jonami miedzi. Najpopularniejszym peptydem miedziowym jest tripeptyd zbudowany z glicyny - histydyny - lizyny, popularnie określany GHK, w kosmetykach występuje pod INCI: Copoer Tripeptide-1. Już w 1973 roku odkryto, że powinowactwo jonów miedzi do tego tripeptydu jest dużo wyższe niż do innych. Miedź w naszym organizmie uczestniczy w wielu procesach biochemicznych, m.in procesach oksydacyjnych, neurotransmisji, co przekłada się na funkcjonowanie skóry. Owy tripeptyd z glicyny - histydyny - lizyny jest obecny w cząsteczce kolagenu typu I, wraz z wiekiem jego poziom spada. W badaniach udowodniono, że w razie urazu jest on uwalniany przez tkanki, dzięki czemu ma znaczący wpływ na procesy regeneracji skóry. Peptydy miedziowe nie tylko transportują miedź czy biorą udział w procesach naprawczych, ale również pomagają zniwelować drobne zmarszczki, nadają skórze miękkość, elastyczność. Stymulują również wzrost włosów. Peptydy to surowce, które budzą wątpliwości w kwestii swojego działania. Dlaczego? Większość badań potwierdzających działanie danego peptydu zostało przeprowadzonych na hodowlach komórkowych (in vitro). Badania z udziałem grup badawczych są ograniczone, chociaż zmienia się to ostatnio na plus. Mechanizmy działania peptydów budzą nieporozumienia oraz mocno do dyskusji poddawana jest ich przenikalność przez skórę. Mimo wszystko warto włączyć je do swojej pielęgnacji gdyż ciągle są one ulepszane, poprawiana ich stabilność czy przenikanie. Mają za duży wachlarz zastosowań aby kompletnie o nich zapomnieć.

  • NMF – dlaczego pełni kluczową rolę w funkcjonowaniu skóry?

    Ostatnio często spotykamy się z deklaracjami marketingowymi, które wykorzystują w swojej komunikacji zwrot - NMF. Jak wszystkie tego typu skróty brzmią mądrze, ale czy rozumiemy dokładnie co się za nimi kryje? NMF pełni kluczową rolę w funkcjonowaniu naszej skóry, więc sprawdźmy co tak naprawdę oznacza. NMF – czyli co? NMF - jaką pełni funkcję? Jak NMF wpływa na naszą skórę? Z czego składa się Naturalny Czynnik Nawilżający? NMF – czyli co? Skrót NMF pochodzi od angielskiego Natural Moisturizing Factor, w polskiej nomenklaturze oznacza Naturalny Czynnik Nawilżający. Słowo „naturalny” odnosi się do tego, że jest syntetyzowany w organizmie na drodze naturalnych procesów, natomiast „czynnik nawilżający” odnosi się do mieszaniny rozpuszczalnych w wodzie związków, które są odpowiedzialne za utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia w warstwie rogowej skóry. NMF powstaje na drodze rozpadu białka – filagryny podczas procesu różnicowania komórek w naskórku. Ta nawilżająca mieszanina związków, głównie gromadzi się wewnątrz korneocytów, czyli komórek naskórka i stanowi około 10% ich objętości. Wraz z lipidami cementu międzykomórkowego tworzy barierę hydro-lipidową. To NMF odpowiedzialny jest za trzon „hydro” w tej strukturze, o której więcej możecie poczytać w naszym wcześniejszym artykule - Bariera naskórkowa. Czym jest i jaki ma wpływ na stan naszej skóry? NMF tworzy wraz z cementem komórkowym barierę hydro-lipidową naskórka. NMF - jaką pełni funkcję? Naturalny czynnik nawilżający, jak sama nazwa wskazuje, odpowiada za poziom wilgotności naskórka. Nie składa się on jednak z wody, jak moglibyśmy przypuszczać, a z higroskopijnych substancji, które mają zdolność jej wychwytywania i wiązania. W baaardzo dużym uproszczeniu NMF możemy porównać do magnesu, który przyciąga wodę, a następnie zaczyna pęcznieć pod jej wpływem. NMF jest „magnesem” przyciągającym i absorbującym wodę. Dla zobrazowania spójrzcie na ten przykład. Jeśli pijecie dużo wody w czystej postaci to bardzo często mówiąc w skrócie „przelatuje” ona przez nasz organizm, nie gromadząc się w jego strukturach. Dlatego do nawodnienia zaleca się picie elektrolitów, które mają za zadanie związać wodę i utrzymać ją wewnątrz organizmu. Podobną funkcje pełni właśnie NMF. Tym sposobem NMF jest odpowiedzialny za utrzymanie odpowiedniego środowiska dla procesów zachodzących w naskórku. Jednocześnie mocno przyczynia się do stopnia elastyczności naszej skóry i szczelności bariery naskórkowej, a także bezpośrednio wpływa na TEWL, czyli transepidermalną ucieczkę wody, o której więcej dowiecie się tutaj - TEWL - najważniejszy parametr skóry. Im mniej "wolnej" wody w naskórku, a więcej związanej przez NMF, tym mniejszy TEWL. Jak NMF wpływa na naszą skórę? Szacuje się, że około 20-30% suchej masy warstwy rogowej naskórka stanowi właśnie NMF. Zbyt mała zawartość NMF będzie się bezpośrednio przyczyniać do: - zaburzeń w funkcjonowaniu bariery naskórkowej - odwodnienia skóry - przesuszeń - nadmiernego złuszczania się naskórka - wzmożonej wrażliwości skóry - podrażnień NMF powstaje na drodze procesów rozpadu białka filagryny. Co ciekawe odkryto zaburzenia w funkcjonowaniu i w genie filagryny przy etiopatogenezie chorób takich jak AZS. Jeśli interesuje Was bardziej ta jednostka chorobowa zachęcamy do zapoznania się z artykułem - Atopowe zapalenie skóry - jak pielęgnować skórę z AZS. Olga jedna z założycielek Kosmos w Słoiczku zmaga się z AZS od dzieciństwa, dlatego wie co nie co o tej jednostce chorobowej. Z czego składa się Naturalny Czynnik Nawilżający? NMF jak już wspomniałyśmy to nie jedna substancja, a mieszanina powstała po rozpadzie filagryny. W jego skład wchodzą: - kwas pirtoglutaminowy (PCA) - mocznik - cukry - kwas mlekowy - glukozamina - kreatynina - aminokwasy - sole kwasu cytrynowego i mrówkowego - jony (Na+, Ca2+, Mg2+, K+, P3+, Cl-) Wszystkie powyższe substancje są naturalnie syntetyzowane w skórze, jednak wykorzystywane są również w kosmetyce. Poniżej znajdziecie listę INCI, których powinniście szukać w składzie: - Alanine, Arginine, Cysteine, Histidine, Serine, Threonine, Valine – czyli aminokwasy, składniki budulcowe białek, które stymulują również fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny - PCA, Sodium PCA – czyli kwas piroglutaminowy, naturalny składnik NMF, o działaniu nawilżającym i ograniczającym TEWL - Urea – czyli mocznik, najczęściej pochodzenia syntetycznego, składnik NMF, który wiąże wodę. W niskich stężeniach odpowiada za nawilżenie, natomiast w wyższych jego działanie nieco się zmienia i działa złuszczająco, zwiększając również przenikanie innych substancji aktywnych - Glucosamine, Glucose, Lactose – czyli cukry, na rynku znajdziecie również inne substancje będące pochodnymi cukrów, wiążą one wodę i zapobiegają TEWL - Magnesium PCA, Potassium PCA, Sodium PCA – czyli jony, będące naturalnym składnikiem NMF - Sodium Lactate, Ammonium Lactate - czyli mleczany, wykazują podobną funkcjonalność do mocznika, w niższych stężeniach działają keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), natomiast w wyższych keratolitycznie (złuszczająco). Dodatkowo wykazują również właściwości antybakteryjne. Oprócz składników, które znajdziemy w NMF syntetyzowanym w skórze, na rynku istnieją też składniki o podobnym działaniu, jak na przykład: - INCI: Trehalose – trehaloza, dwucukier składający się z dwóch cząsteczek glukozy. Wykazuje podobne działanie do cukrów naturalnie występujących w NMF - INCI: Saccharide Isomerate – pochodna cukrowa, pozyskiwana z roślin, wykazująca podobne działania do NMF, a także działanie przeciwzapalne.

  • eeny meeny - jogurtowy tonik nawilżający

    Nazwa: Jogurtowy tonik nawilżający Marka: eeny meeny Producent: eeny meeny Kraj: Polska Opis producenta: -> Jogurtowy tonik nawilżający INCI: Aqua, Propanediol, Glycerin, Isoamyl Laurate, Squalane, Meadowfoam Estolide, Cocos Nucifera Fruit Juice, Gossypium Herbaceum Seed Oil, Yogurt Powder, Agastache Mexicana Flower/Leaf/Stem Extract, Rheum Rhaponticum Root Extract, Avena Sativa Kernel Extract, Vaccinium Vitis-Idaea Fruit Extract, Lactobacillus Ferment, Hyaluronic Acid, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Potassium Olivoyl Hydrolyzed Oat Protein, Vanilla Planifolia Fruit Oil, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Sodium Anisate, Sodium Levulinate, Biosaccharide Gum-1, Acacia Senegal Gum, Xanthan Gum, Glyceryl Oleate, Inulin Lauryl Carbamate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Glyceryl Caprylate, Benzyl Alcohol, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Citric Acid SUBIEKTYWNA OCENA eeny meeny (czyt. ini mini) to polska marka kosmetyków naturalnych, której założycielką jest Edyta Wilk-Domalewska, z wykształcenia chemik, kosmetolog i menadżer jakości. Marka stawia w głównej mierze na unikalne rozwiązania dla skóry suchej, wrażliwej i atopowej. Receptury kosmetyków łączą naturalność z innowacyjnym podejściem technologicznym i w większości mogą być używane nawet przez dzieci. Propozycja od eeny meeny posiada dość nietypową konsystencję korespondującą z nazwą, a mianowicie przypomina jogurt zarówno z konsystencji jak i koloru. Pamiętajcie, że toniki, nie służą do oczyszczania skóry, a ich głównym zadaniem jest regulacja pH, przywrócenie równowagi mikrobiomu oraz pielęgnacja i dostarczenie składników aktywnych. Jeśli nadal stosujecie tę grupę produktów do zmywania zanieczyszczeń, to zachęcamy do zapoznania się z artykułem - Oczyszczanie skóry. Jak robić to skutecznie? Jakich błędów nie popełniać? Jogurtowy tonik nawilżający od eeny meeny to bogactwo składników aktywnych: INCI: Yogurt Powder - ferment z mleka o silnych właściwościach prebiotycznych (więcej o prebiotykach i probiotykach w kosmetyce przeczytacie tutaj ), wspiera naturalną równowagę naszego mikrobiomu, działa łagodząco i kojąco, dając uczucie ukojenia INCI: Squalane - surowiec wspomagający barierę naskórkową o działaniu łagodzącym nawilżającym i zmiękczającym - więcej o tym surowcu dowiecie się ze wcześniejszego artykułu klikając tutaj INCI: Meadowfoam Estolide - to naturalny analog ceramidów, uszczelniający barierę naskórkową, zmiękczający, a także nawilżający. Więcej o barierze naskórkowej i jak o nią dbać przeczytacie w artykule - Bariera naskórkowa. Czym jest i jaki ma wpływ na stan naszej skóry? INCI: Cocos Nucifera Fruit Juice - woda kokosowa o działaniu nawilżającym i łagodzącym, stanowiąca źródło minerałów INCI: Gossypium Herbaceum Seed Oil - olej z nasion bawełny, jako emolient, działa zmiękczająco, zatrzymuję wodę w naskórku, jednocześnie go wygładzając INCI: Agastache Mexicana Flower/Leaf/Stem Extract - ekstrakt z kłosowca meksykańskiego, o działaniu kojącym, zmniejszającym zaczerwienienia i podrażnienia, jednocześnie wzmagający barierę naskórkową INCI: Biosaccharide Gum-1 - naturalny biopolimer wykazujący silne działanie nawilżające i inne.... Jak widzicie tonik od eeny meeny to źródło składników wspierających barierę naskórkową i wspomagających nawilżenie. Przetestowany przez skórę Olgi, czyli cerę suchą, wrażliwą i atopową, natychmiast po aplikacji dawał uczucie ukojenia, nawilżenia, jednocześnie niwelując uczucie ściągnięcia. Jednocześnie pozostawiając na skórze, delikatny, nietłusty film. Może być stosowany przed aplikacją każdego kremu, a także dla odświeżania w ciągu dnia. Jest to na pewno bardzo dobra propozycja dla wsparcia pielęgnacji skóry przesuszonej, odwodnionej, reaktywnej i potrzebującej intensywnej pielęgnacji. DLA KOGO: każdy rodzaj cery, szczególnie sucha i wrażliwa WŁAŚCIWOŚCI: nawilżające, prebiotyczne, pozytywnie wpływające na nasz mikrobiom, łagodzące ODCZUCIA SENSORYCZNE: postać dość gęstego białego płynu przypominająca jogurt, łatwo rozprowadza się na skórze, nie pozostawia tłustej warstwy ZAPACH: bezzapachowy WEGAN: tak

  • Tworzenie nowej marki kosmetycznej - rozmowa z FUEMO

    Polski rynek jest dość mocno nasycony. Dlatego wprowadzanie kolejnej marki kosmetycznej  wymaga przemyślanej strategii, wyróżniających się produktów i nie lada odwagi. Porozmawiałyśmy z założycielami  marki FUEMO jak to wyglądało w ich przypadku. Kosmos w Słoiczku: Dlaczego postawiliście na branżę kosmetyczną? FUEMO: Wybór branży kosmetycznej nie był przypadkowy. Pasja do piękna i pragnienie, by wprowadzić pozytywne zmiany w życiu kobiet, skierowały nas właśnie tutaj. Chcieliśmy, aby nasze produkty były nie tylko efektywne, ale też stały się pretekstem do budowania społeczności kobiet wspierających się wzajemnie. Inspiracją dla nas była chęć stworzenia marki, która będzie bliska każdej kobiecie, niezależnie od jej potrzeb. Zależało nam na tym, by Fuemo było więcej niż kosmetykami – miało stać się platformą dla kobiet, miejscem wzajemnej inspiracji i wsparcia. Widzimy to już teraz, jak wspólnie tworzymy społeczność pełną pozytywnej energii. Nasze ambitne plany na przyszłość mają na celu jeszcze większe wsparcie i inspirację dla kobiet, ponieważ wierzymy, że razem możemy więcej Kosmos w Słoiczku: Jaka wizja przyświecała Wam w pierwszym etapie tworzenia marki? FUEMO: Na samym początku naszej przygody z Fuemo wizją, która nas prowadziła, było stworzenie marki, która będzie więcej niż tylko kosmetykami na półce – chcieliśmy zbudować społeczność kobiet, które będą się nawzajem wspierać, dzielić swoimi doświadczeniami i razem czerpać radość z codziennej pielęgnacji. Marzyliśmy o stworzeniu przestrzeni, w której każda kobieta czułaby się zrozumiana, akceptowana i inspirowana. Ważne było dla nas, aby marka Fuemo reprezentowała wartości bliskie naszym sercom. Minimalizm, elegancja i świadome podejście do pielęgnacji stały się naszymi filarami. Chcieliśmy, aby nasze produkty były nie tylko efektywne, ale również pięknie zaprojektowane – stąd decyzja o kierunku estetycznym opartym na czerni, bieli oraz motywach kwiatowych, które mają na celu podkreślenie naturalnego piękna i siły płynącej z kobiecości. Naming marki Fuemo był kluczowym elementem w budowaniu naszej tożsamości. Chcieliśmy, aby nazwa odzwierciedlała siłę, odwagę i niezależność, jaką widzimy w każdej kobiecie. Fuemo – nowe słowo, które miało oddać esencję naszej marki i stać się symbolem wspólnoty kobiet, które razem są jeszcze silniejsze. Wizją, która przyświecała nam od pierwszych chwil, była chęć stworzenia czegoś więcej niż marki kosmetycznej – chcieliśmy zbudować ruch, który wykracza poza granice tradycyjnego pojęcia piękna i pielęgnacji, tworząc przestrzeń, w której każda kobieta może znaleźć miejsce dla siebie, swoich marzeń i ambicji Kosmos w Słoiczku: Dla kogo tworzycie kosmetyki i dlaczego wybraliście taką grupę docelową? FUEMO: Tworzymy nasze kosmetyki dla świadomych kobiet, które żyją w szybkim tempie wielkich miast, lecz szukają chwili wytchnienia i bliskości z naturą. Nasza grupa docelowa to kobiety pragnące w swojej pielęgnacji połączyć skuteczność z naturalnością, poszukujące produktów, które nie tylko odpowiadają na konkretne potrzeby ich skóry, ale również pozwalają na moment relaksu i regeneracji. Wybierając taką grupę docelową, postawiliśmy na minimalizm i skoncentrowanie się na wysokiej jakości składnikach aktywnych, które realnie wpływają na poprawę kondycji skóry. Nasze kosmetyki zawierają starannie dobrane, naturalne komponenty, które są bezpieczne dla skóry i środowiska, jednocześnie zapewniając intensywne działanie na poziomie skórnym. Naszym priorytetem jest tworzenie spójnych rutyn pielęgnacyjnych, które są nie tylko przyjemnością dla zmysłów, ale przede wszystkim skutecznym rozwiązaniem na codzienne problemy skórne. Każdy produkt w naszej ofercie ma na celu odżywienie, nawilżenie, regenerację oraz ochronę skóry, dzięki czemu kobiety mogą cieszyć się zdrową, promienną cerą każdego dnia. Stawiamy na składniki, które działają – od trójcząsteczkowego kwasu hialuronowego, przez ceramidy, aż po naturalne ekstrakty roślinne. Chcemy, aby nasze kosmetyki były nie tylko elementem codziennej pielęgnacji, ale także kluczem do skutecznego rozwiązania konkretnych problemów skórnych. Tworząc Fuemo, marzyliśmy o tym, aby każda kobieta, sięgając po nasze produkty, odnajdywała w nich nie tylko skuteczną pielęgnację, ale również wsparcie w budowaniu własnej, świadomej i zrównoważonej rutyny urodowej. Kosmos w Słoiczku: Co było najtrudniejsze, szczególnie na początku? FUEMO: Największym wyzwaniem, szczególnie na początku naszej przygody z marką Fuemo, była nauka przez praktykę – dosłownie na własnych błędach. W branży kosmetycznej nie ma jednej, uniwersalnej recepty na sukces. Każdy krok na tej drodze był dla nas nie tylko próbą, ale i lekcją, która pozwoliła nam rosnąć i rozwijać naszą markę. Popełnialiśmy mnóstwo błędów, ale każdy z nich był cennym doświadczeniem, które ukształtowało Fuemo tak, jakie jest dzisiaj. I choć nadal stajemy przed nowymi wyzwaniami, widzimy, że jesteśmy na właściwej drodze, co potwierdza rosnące wsparcie naszych klientek i partnerów. Konkurencja na rynku kosmetycznym jest ogromna, co wymaga od nas nie tylko wyjątkowych produktów, ale również ciężkiej pracy, zaangażowania i dawania z siebie więcej niż sto procent. To wszystko sprawia, że każdy kolejny krok, nawet jeśli czasem jest potknięciem, prowadzi nas do lepszego zrozumienia naszych klientek i ich potrzeb, a także pozwala nam nieustannie doskonalić naszą ofertę. Kosmos w Słoiczku: Czy mieliście już wcześniej doświadczenie w tej branży czy to była zupełna nowość dla Was? FUEMO: Mówienie o doświadczeniu w branży kosmetycznej wymaga pokory i czasu. Może za dwadzieścia lat będziemy mogli śmiało powiedzieć, że posiadamy to cenne doświadczenie, którego zdobycie zajmuje lata ciężkiej pracy i nauki.:) Na obecnym etapie skupiamy się na współpracy z doświadczonymi ekspertami – chemikami i technologami, którzy mają szeroką wiedzę na temat tworzenia skutecznych i bezpiecznych formuł. To dzięki nim nasze produkty stają się rzeczywistością. My zaś, uczymy się każdego dnia, uczestniczymy w szkoleniach i rozwijamy nasze kompetencje, by lepiej zarządzać firmą i prowadzić ją przez wymagający rynek. Nasza rola koncentruje się na biznesie, marketingu i planowaniu – to obszary, w których czujemy się pewnie i które chcemy ciągle doskonalić. Dzięki tej synergii tworzymy markę, która ma ambicję rosnąć i wprowadzać na rynek produkty, które spełniają oczekiwania naszych klientów. Kosmos w Słoiczku: Co Was najbardziej zaskoczyło przy wprowadzaniu kosmetyków na rynek? FUEMO: Wprowadzając nasze kosmetyki na rynek, nieoczekiwanie zderzyliśmy się z mniej jasnymi aspektami branży kosmetycznej. Jako marka, przykładamy ogromną wagę do transparentności i uczciwości na każdym etapie naszej działalności. To oznacza gotowość do wprowadzania poprawek, ponoszenia dodatkowych nakładów finansowych oraz nieustannej pracy nad jakością. Nie pozwalamy na kompromisy w kwestii jakości i skuteczności naszych produktów, bo naszym celem jest dostarczanie tylko tego, co najlepsze. Dla nas kluczowe jest, aby surowce były najlepszej jakości i aby faktycznie działały. Wymaga to od nas ostrożnego podejścia do współpracy z dostawcami i partnerami biznesowymi. Cenimy uczciwość i otwartość, dlatego każda nasza decyzja jest dokładnie przemyślana i zgodna z naszymi wartościami. Rynek kosmetyczny ma wiele wyzwań, ale daje również możliwość pokazania, że można postępować inaczej – z szacunkiem dla klientów i środowiska. Dla nas jest to nie tylko aspekt biznesowy, ale również osobista misja. Dyskusja o etyce w biznesie kosmetycznym to temat na osobny, szczegółowy wywiad, który chętnie przeprowadzimy, aby podzielić się naszymi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Post powstał we współpracy z Fuemo

  • Niacynamid i jego wszechstronność

    Niacynamid spokojnie mógłby zostać okrzyknięty kolejnym surowcem superhero. Ma wiele dobroczynnych właściwości, które sprawdzają się przy różnych rodzajach skóry. Zerknij skąd wynika jego moc. Niacyamid co to jest? Działnie niacynamidu 1. Anti - Age 2. Anti-acne, skóra z niedoskonałościami 3. Wzmacnia funkcje ochronne skóry i nawilża 4. Hamuje syntezę melaniny Niacyamid co to jest? Witamina B3 jest niezbędną substancją odżywczą, odpowiadającą za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i obwodowego. Poprawia ukrwienie skóry, kondycję włosów. Wspomaga syntezę hormonów płciowych- insuliny, tyroksyny i kortyzolu. Jej niedobór może prowadzić do zaburzeń nerek, mózgu, natomiast nadmiar może wywołać problemy z funkcjonowaniem wątroby czy problemy z sercem. Witamina B3 występuje w postaci: nikotynamidu (nazywana również niacynamidem) niacyny (kwas nikotynowy)- znajdziemy go w rybach, jajkach, produktach mięsnych jak wątroba i podroby, orzechach, ziemniakach czy produktach zbożowych W produktach kosmetycznych witamina B3 występuje głównie pod postacią niacynamidu (INCI: Niacinamide). Ostatnio jest to jeden z najbardziej popularnych surowców obok bakuchiolu czy kwasów AHA (ale to głównie zasługa maskne, o którym pisałyśmy tutaj). Jego popularność bierze się z niskiego profilu podrażnienia, wszechstronności w działaniu, która dodatkowo poparta jest licznymi badaniami. Znajdziemy go w wielu produktach kosmetycznych: od przeciwtrądzikowych, przeciwstarzeniowych, kosmetyce słonecznej (filtry UV) czy szamponach, gdzie wspomaga krążenie, jednak głównie możemy go spotkać w produktach przeciw wypadaniu włosów. Ma on dobroczynne działanie na każdy rodzaj skóry, a to za sprawą swoich właściwości. Działnie niacynamidu 1. Anti - Age Pochodna tej witaminy bogata jest w przeciwutleniacze, które wspomagają chronić skórę przed wolnymi rodnikami. Stymuluje produkcję lipidów i zdolność skóry do produkcji kolagenu i elastyny. Dzięki temu skóra jest gładsza, bardziej sprężysta, a drobniejsze zmarszczki mogą ulec spłyceniu. 2. Anti-acne, skóra z niedoskonałościami Niacynamid ma potwierdzone działanie w pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej, reguluje on wydzielanie sebum i może przyczyniać się do zmatowienia strefy T. Działa kojąco na stany zapalne i łagodzi zaczerwienienia. Uczestniczy w regeneracji skóry oraz redukcji blizn potrądzikowych. Przy regularnym stosowaniu zwęża rozszerzone pory (kremy z tą pochodną witaminy B3, mogą być dobrym rozwiązaniem pod podkłady i bazy pod makijaż). 3. Wzmacnia funkcje ochronne skóry i nawilża Badania wykazały, że substancja działa regenerująco na uszkodzone bariery skórne. Witamina B3 wspomaga organizm poprzez tworzenie lipidów i ceramidów, które są niezbędne dla funkcji ochronnej skóry, a których liczba maleje z wiekiem. Nienaruszona bariera skóry chroni przed utratą wilgoci i zapewnia zwiększoną odporność na wpływy zewnętrzne. Dlatego produkty zawierające niacynamid polecane są dla osób o odwodnionej, nadwrażliwej cerze, z atopowym zapaleniem skóry czy łuszczycą. Surowiec ten znajdziemy w całej linii nawilżającej Nudmuses (nasze subiektywne opinie o ich produktach znajdziecie w zakładce Nowości produktowe) 4. Hamuje syntezę melaniny Zapobiega przebarwieniom pojawiającym się z wiekiem oraz tymi wywołanymi promieniowaniem UV. W kosmetykach witamina B3 może również występować pod nazwą witaminy PP. W produktach może być stosowany do 10%, aczkolwiek jego typowe dozowanie w kremach to 3-4%. Surowiec można kupić w czystej postaci i aplikować go bezpośrednio na skórę (chociaż tego rozwiązania nie proponujemy. Nie jesteśmy zwolenniczkami używania czystych surowców, ale to temat na osoby post 😀) lub dodawać go do naszych kremów. Jednak tutaj uważajmy z czym go mieszamy, surowiec jest wrażliwy na zmianę pH (optymalne pH dla niacynamidu to 6) co prowadzi do hydrolizowania go do kwasu nikotynowego (niacyny), który może podrażniać naszą skórę. Warto szukać w kosmetyków z witaminą B3, która korzystnie wpływa na nasz stan skóry. Na naszych mediach społecznościowych wypatrujcie naszego subiektywnego przeglądu 😀

Wrzuć wiadomość do słoiczka 

Dziękujemy za kontakt!

© 2024 Kosmos w Słoiczku

Polityka prywatności

bottom of page