Wyniki wyszukiwania
Znaleziono 190 wyników za pomocą pustego wyszukiwania
- Cera tłusta - jak ją pielęgnować
Posiadaczki tłustej cery uporczywie walczą z nadmiernym wydzielaniem sebum, ale czy wiesz, że posiadanie tłustej cery ma swoje atuty? Ten nadmiar łoju zabezpiecza tłustą cerę, dzięki czemu jest bardziej odporna na czynniki zewnętrzne i proces powstawania zmarszczek zachodzi wolniej niż przy cerze suchej. Z tego artykułu dowiesz się czym charakteryzuje się cera tłusta i jak ją ujarzmić. Charakterystyka cery tłustej Pielęgnacja cery tłustej O czym pamiętać przy cerze tłustej Jakich surowców wypatrywać do tłustej cery Charakterystyka cery tłustej Posiadaczki tłustej cery najczęściej narzekają na wzmożoną ilość sebum, która wynika ze wzmożonej pracy gruczołów łojowych i grubszej warstwy rogowej. Dlatego też na powierzchni twarzy powstaje połyskująca tłusta warstwa (proszę jej nie mylić z blaskiem czy rozświetleniem). Do tego przy tłustej cerze można zaobserwować: rozszerzone pory wzmożona tendencja do zaskórników (nadmiar sebum zapycha pory) stany zapalne tendencja do trądziku naczynia krwionośne są mniej widoczne (zasługa grubszej warstwy rogowej) Przyczyn tłustej skóry (w zasadzie każdego typu) jest wiele, najważniejsze to genetyka, styl życia, hormony i zdecydowany faworyt PIELĘGNACJA. Najczęstszym błędem popełnianym przy pielęgnacji tłustej skóry to zbyt intensywne oczyszczanie, nadmierne stosowanie produktów obniżające wydzielanie sebum. Może to doprowadzić do zwiększonej produkcji sebum, ponieważ skóra będzie chciała sobie zrekompensować nadmierne usuwanie lipidów z jej powierzchni. Skóra tłusta potrzebuje nawilżenia. Pielęgnacja cery tłustej Pamiętaj, że cera tłusta to nie zawsze trądzik. W zależności od stopnia wydzielania sebum oraz występujących zmian powinniśmy dobrać adekwatną pielęgnację. Samego trądziku jest kilka odmian: zaskórnikowy, grudkowo-krostowy, piorunujący, a także trochę inna forma trądziku - trądzik różowaty, który tak naprawdę jest przewlekła chorobą zapalną skóry i nie zawsze charakteryzuje się nadmiarem sebum. Ale o tym jeszcze za chwilę :) Jednak w każdym przypadku oczyszczanie to podstawowy etap pielęgnacji i naszym zdaniem najważniejszy. Szczególnie przy tłustej cerze istotne jest dokładne zmycie makijażu, odblokowanie porów i zapewnienie jej odświeżenia. Jeśli stosujesz makijaż to wieczorem polecamy dwuetapowe oczyszczanie. We wcześniejszym artykule o oczyszczaniu jakich błędów unikać dowiesz się dlaczego. Warto również wybierać produkty myjące o delikatnych formułach, szczególnie wtedy kiedy zmagamy się z trądzikiem czy stanami zapalnymi np. łagodząca pianka Medity+ trądzik różowaty. Nie wiemy skąd się wzięło to błędne przekonanie, że tłusta skóra nie potrzebuje nawilżenia, nic bardziej mylnego! Każda skóra go potrzebuje. Wysuszona skóra chcąc dostarczyć sobie lipidy zaczyna produkować więcej sebum, którego przy tym typie cery i tak nie brakuje i mamy błędne koło. Używaj kremy nawilżające, ale wybieraj te o lekkiej konsystencji, które będą szybko się wchłaniać, nie będą zostawiały mocnej okluzji na Twojej twarzy, dodatkowo ją obciążając. Przy średnio nasilonym wydzielaniu sebum bez aktywnych zmian trądziku młodzieńczego, dobrym wyborem może być krem naprawczy Medity+ z serii trądzik różowaty (który dodatkowo wzmocni Twoje naczynia krwionośne za sprawą hesperedyny). Obecność wąkrtoki azjatyckiej nie tylko nawilży cerę, ale również zadziała przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, przyczyniając się do redukcji zmian zapalanych, których może nie brakować przy tłustej cerze. Sporo się mówi o tym, że cera tłusta ma tendencję do trądziku. Jest to choroba skóry, na którą składa się wiele czynników, wzmożona produkcja sebum i zatykanie porów mocno się tutaj przyczynia do zmian na podłożu bakteryjnym. Mamy różne rodzaju trądziku i od jego typu zależy jakie kroki w leczeniu powinniśmy podjąć. O ile z trądzikiem jako społeczeństwo jesteśmy już zapoznani to mamy wrażenie, że niewielu jest w stanie powiedzieć co to jest trądzik różowaty. Mamy zmiany skórne w postaci grudek, jednak o nieco innym charakterze, a do tego dochodzi jeszcze zaczerwienie, teleangiektazje, stany zapalne, objawiające się czerwonymi plamy. Dlatego w produktach do trądziku różowatego znajdziemy nie tylko surowce przeciwzapalne, antybakteryjne, ale również te wspomagające naczynia krwionośne, jak np. wcześniej wspomniana hesperedyna. Przy trądziku różowatym nasza pielęgnacja powinna być zdecydowanie łagodniejsza (trochę jak przy cerze naczynkowej) niż przy klasycznej tłustej cerze, aby jeszcze mocniej nie uszkadzać naczynek i nie wzmagać rumienia. Coraz więcej marek wypuszcza sygnowane linie do trądziku różowatego, aby dostarczyć wszystko co potrzebne. Marka Medity+, która jest siostrzaną marką Avy Laboratorium (który było gościem naszego tygodnia) - może poszczycić się linią sygnowaną pod trądzik różowaty. Najczęstszym błędem popełnianym przy pielęgnacji tłustej skóry to zbyt intensywne oczyszczanie, nadmierne stosowanie produktów obniżające wydzielanie sebum O czym pamiętać przy cerze tłustej: potrzebuje nawilżenia nie przepadają za mocnym makijażem, który ogranicza "oddychanie" skórze. Może to wzmagać wydzielanie sebum i świecenie się skóry. peelingi enzymatyczne lub kwasowe. Mechaniczne mogą wzmagać stany zapalne. ochrona UV np. z kremem SPF 25 od Medity+ Jakich surowców wypatrywać do tłustej cery: kwasy AHA i BHA kwas salicylowy (jeśli mamy typowo tłustą cerę) wąkrotka azjatycka niacynamid (więcej o tym surowcu tutaj) związki cynku (działają przeciwbakteryjnie) Tłusta cera może być zbawieniem i przekleństwem, kwestia jak podejdziemy do tematu. Pokochaj ją taką jaką jest i dostrzeżesz jej atuty. Post powstał we współpracy z Medity+
- Jak kupować kosmetyki?
Ile razy stałaś przed półką kosmetyków w sklepie i się zastanawiałaś co wybrać? Który produkt będzie dla mnie najlepszy? Ile razy takie myśli Ci towarzyszyły? Wybranie produktu, który spełni nasze oczekiwania nie jest łatwym zadaniem, szczególnie przy ilości kosmetyków, które są dostępne na naszym rynku. Wiesz, że polski rynek jest nie lada ewenementem na rynku europejskim? W żadnym innym kraju, nie ma tak dużej fragmentacji rynku i takiego wyboru w lokalnych markach. To jest nasz znak rozpoznawczy, z którego powinniśmy być dumni. Zatem na co zawracać uwagę przy wyborze kosmetyków? Czy kierować się "polecajkami" z internetu? Czy tylko drogi kosmetyk może być skuteczny? Zatem na co zawracać uwagę przy wyborze kosmetyków? Najważniejsze to znać własne potrzeby i preferencje. Wybierajmy produkty, które są przeznaczone do naszego typu cery. I co najważniejsze dajmy czas danemu produktowi na działanie. Kosmetyk aby przynieść oczekiwane rezultaty musi być stosowany regularnie przez jakiś czas. Jaki to ma być czas? Po kilku stosowaniach będziemy w stanie określić czy odpowiada nam konsystencja, zapach, czy nie mamy żadnego podrażnienia. Do oceny takich parametrów często służą właśnie próbki. Aby ocenić już konkretne działanie kosmetyku, w tym m.in deklaracje marketingowe (o których więcej tutaj) potrzebne jest czasami nawet kilka tygodni. Nie odrzucajmy produktu, tylko dlatego, że po 3 dniach stosowania nasza cera nie jest porcelanowa. Kosmetyki drogeryjne potrzebują czasu aby zadziałać. My same testujemy kosmetyki po 3-4 tygodnie zanim wydamy ostateczny werdykt. Przy wyborze najważniejsze jest kierować się własnymi potrzebami i preferencjami, pamiętaj o tym. Nie ulegaj chwilowej modzie czy morzu "polecajek"! Czy kierować się "polecajkami" z internetu? Jak najbardziej, jednak nie traktujmy ich jak wyroczni. Zwróćmy uwagę czy osoba testująca dany produkt ma typ cery podobnej do nas. Będzie to już dla nas duża wskazówka czy produkt ten może być dla nas odpowiedni. Zwracaj uwagę na surowce jakie zawiera dany produkt i jakie ma potwierdzone działanie. Najważniejsze to mieć na uwadze, że każdy ma inne preferencje i jednemu odpowiada ciężka konsystencja, ktoś inny będzie wolał lżejszą. Zwracaj na to również uwagę przy recenzjach w sieci. Czy tylko drogi kosmetyk może być skuteczny? Zdecydowanie NIE. Na cenę produktu składa się wiele rzeczy, nie tylko skład, ale opakowanie, w jakim miejscu stoi w sklepie, jakie nakłady zostały poniesione na marketing i wiele innych. Za miejsce na półce w sklepie trzeba płacić… i to srogo. Panuje błędne przekonanie, że produkty w dolnych półkach są nic nie warte. Nic bardziej mylnego. Marka nie zapłaciła aby być wyżej. Na cenę produktu składa się wiele składowych i nie zawsze wyższa cena oznacza lepszy produkt. Warto zwrócić uwagę na skład i użyte surowce. W INCI surowce są podane od największego stężenia z tym, że od 1% surowce mogą być podawane w dowolnej kolejności i nie podaje się surowców, które są poniżej 0,1%. Każdy surowiec w zależności od produktu końcowego ma określone maksymalne dopuszczone dozowanie i np. retinol w produktach kosmetycznych (wyjątkiem jest mleczko do ciała) może być tylko w stężeniu max 0,3%. Nie wszystko co jest pod koniec INCI jest oznaką, że dany surowiec jest tylko czysto marketingowy. Czasami nie można go użyć więcej. Nie ma co ukrywać, że cena jest mocnym wyznacznikiem wyborów zakupowych, warto pamiętać, że nie zawsze to co kosztuje "grube monety" będzie działać ;) Nie tylko drogi kosmetyk będzie skuteczny. Temat jak wybierać produkty kosmetyczne w ich morzu, poruszałyśmy szerzej w podcaście u Do Trzech Razy Skóra. Zachęcamy do jego odsłuchania, znajdziesz go w serwisach streamingowych odcinek 177 Jak kupować kosmetyki? Przy wyborze najważniejsze jest kierować się własnymi potrzebami i preferencjami, pamiętaj o tym. Nie ulegaj chwilowej modzie czy morzu polecajek!
- Nudmuses - pudry myjące
Pudry, proszki do mycia twarzy przeżywają swoisty renesans. Marka Nudmuses, którą znasz z naszego Tygodnia z marką (więcej o tym cyklu tutaj) również nie pozostała obojętna w tym temacie i wypuściła dwa pudry myjące: jeden mocniejszy z kwasem migdałowym i azelainowym, drugi delikatniejszy z witaminą C i ekstraktem z opuncji. Produkty w formie proszkowej są idealnym przykładem tworzenia produktów waterless, czyli bezwodnych i skoncentrowanych. Woda stanowi najczęściej 70-80% formuły kosmetyku, jej zasoby się kurczą, a pozyskiwanie rozwiązań gdzie jest ograniczana to nie tylko trend, ale realne działanie na rzecz naszej planety. Dodatkowo produkty proszkowe mają szereg zalet m.in jak: łatwiejszy transport, idealny do samolotu do bagażu podręcznego brak wody= dłuższa świeżość produktu. Przeciwnicy konserwantu będą zadowoleni z jego braku Produkty mają postać stałą - proszku i w kontakcie z wodą tworzą delikatny roztwór lub pianę w zależności od formuły samego produkty. Pudry myjące od Nudmuses bazują na skrobi z tapioki, ryżu i kukurydzy, których głównym zadaniem jest nadanie odpowiedniej konsystencji produktu, wspomagają proces oczyszczania. Substancją myjącą w obu przypadkach jest delikatny surfaktant - Sodium Cocoyl Glutamate. Kwasowy puder myjący polecamy do cery tłustej, mieszanej, skłonnej do trądziku ze względu na zawartość kwasu migdałowego, kwasu azelinowego - które wykazują działanie złuszczające, przeciwbakteryjne. Do tego biała glinka (INCI: Kaolin) oraz glukonian cynku regulują wydzielanie sebum. Natomiast satynowy puder polecamy do cer wrażliwych, skłonnych do podrażnień, poza wyżej wymienionymi surowcami oczyszczającymi w składzie znajdziemy surowce nawilżające i regenerujące jak: sorbitol, alantoina czy ekstrakt z opuncji figowej. Pudry stosowałyśmy na różne sposoby, jako jedyny produkt oczyszczający, jako drugi etap oczyszczania lub tylko przy porannej pielęgnacji. Jedno jest pewno! Przed aplikacją najlepiej delikatnie zwilżyć dłonie i twarz, kolejno wstrząsnąć opakowaniem produkt nałożyć na dłoń i zwilżyć jeszcze dodatkową ilością wody i rozetrzeć do otrzymania piany i dopiero aplikować na twarz. W przeciwnym wypadku nie otrzymamy piany, lub przy zbyt małej ilości wody nie wszystkie składniki mogą się nam rozpuścić i podczas aplikacji będziesz miał wrażenie mycia twarzy delikatnym piaskiem. Potrzeba kilka myć, aby wyczuć jak "doprowadzać" puder do odpowiedniej postaci. Jeśli pojawią się trudności, nie zrażaj się na początku, a nie pożałujesz!. Jak już to opanujesz to będziesz cieszył się dobrym produktem myjącym, który nie podrażni Twojej skóry (nawet przy tym pudrze kwasowym). Po zmyciu twarz jest przyjemnie miękka i delikatna w dotyku. Zgodnie z przewidywaniami kwasowa wersja pudru przypadła bardziej do gustu Adzie - skóra mieszana z tendencją do wyprysków, a Oldze ze skórą wrażliwą i atopową satynowa opcja. Dla nas pudry od Nudmuses są bardzo dobrym rozwiązaniem przy porannej pielęgnacji lub jako drugi etap przy wieczornej. Czujemy, że zagoszczą one w naszej kosmetyczce, szczególnie przy podróżach.
- Trendy dla branży kosmetycznej 2024
Ostatnio ktoś nas zapytał, jak to możliwe, że firmy kosmetyczne opracowują swoje produkty z 2-3 letnim wyprzedzeniem i są nadal w trendzie?! Trendy naszej branży znane są przynajmniej rok wcześniej, chociaż niektóre potrzebują więcej czasu aby "dojrzeć" i przyjąć się na danym rynku. Wiodące kierunki najczęściej są znane już od kliku lat, tylko co sezon przybierają trochę inną formę. Zatem nie jest to z wróżenie fusów, jak się mogło wydawać. W tym artykule znajdziesz informacje o trendach w kolejnym roku: Technologia, technologia, AI Skin minimalizm Wellbeing Trendy surowcowe w 2024 Technologia AI w kosmetyce Technologia to nasz nieodłączny codzienny element życia . Jeśli ktoś się zarzeka, że nie jest mu ona do niczego niepotrzebna i zabija nasze społeczeństwo (może i trochę) to niech na pewno się zastanowi czy nie korzysta z udogodnień bankowości elektronicznej czy smartfona.... AI w 2023 roku wkroczyła szturmem w naszą codzienność i na pewno będziemy widzieć jej więcej w przemyśle kosmetycznym. Mało kto jest w stanie przeanalizować w krótkim czasie taką ilość danych jak AI, a w dzisiejszym świecie największą siłę dają dane o swoich odbiorcach. Sztuczna inteligencja w kosmetyce będzie głównie wykorzystywana do: analizowania danych klientów w celu tworzenia bardziej "inteligentnych" i "szytych na miarę" sugestii zakupowych ukierunkowanych kampanii marketingowych. Guerlain tego lata dla uczczenia 170 lat dla swojej butelki Bee wykorzystał AI tworząc piękną retrospektywę tego modelu tworzenia nowych surowców, w tym surowców zapachowych; optymalizując koszty produkcji, poszukując rozwiązań dobrych dla środowiska czy tworząc innowacyjne molekuły (zdradzimy Wam sekret, że są już na rynku surowce kosmetyczne wykorzystujące sztuczną inteligencję ;)) Skin minimalizm Świadomość konsumencka się zwiększa, wybierając dany produkt szukamy potwierdzenia w wymiernych rezultatach. Bacznie sprawdzamy przeprowadzone badania weryfikujące skuteczność, certyfikaty, przejrzystość i etyczność marki. Obecnie jesteśmy w stanie zapłacić więcej za produkt, który niesie ze sobą realne korzyści. 2024 rok będzie czasem odchodzenia od obszernej półki kosmetyków do starannie dobranej gamy produktów. Nic innego jak skin minimalizm. Oczywiście dalej będzie funkcjonowała pielęgnacja kilku etapowa, ale na starannie dobranych kosmetykach. Holistyczne podejście do naszej skóry będzie jeszcze mocniej akcentowane. Z pewnością wiele marek po których tego byśmy się nie spodziewali, wypuści swoje linie suplementów wspierających naszą pielęgnację. Mniej znaczy więcej - z pewnością będzie topowym hasłem 2024 roku. Wellbeing w kosmetyce Trend dobrego samopoczucia tzw. wellbeing w kosmetyce widoczny jest już od kliku lat i wszystko wskazuje na to, że zostanie z nami już na dłużej (podobnie jak trend ekologiczności), każdego sezonu będzie przyjmował trochę inny kierunek. W poprzednich latach skupialiśmy się na akceptacji różnorodności i odmienności w społeczeństwie m.in poprzez tworzenie linii produktów gender i akceptacji własnych niedoskonałości. 2024 rok będzie pod znakiem "piękno ciała i umysłu", dobre samopoczucie psychiczne i wygląd fizyczny ma iść parze. Na popularności zyskuje psychodermatologia (bada związek pomiędzy naszym stanem psychicznym, a zdrowiem skóry. Nasz stan psychiczny ma szczególne znaczenie przy takich jednostkach chorobowych jak AZS więcej o tym tutaj. Marki będą oferowały kompleksowe podejście do piękna poprawiając nasz wygląd zewnętrzny oraz nasz stan psychiczny. Z pewnością pojawi się więcej produktów kosmetycznych, które będą miały poprawić jakość naszego snu. Ma on istotne znaczenie nie tylko dla kondycji naszej skóry, ale również stanu psychicznego, a coraz większa część społeczeństwa ma problemy ze snem. Surowcami kosmetycznymi idealnie wpisującymi się w ten trend są adaptogeny (co robią w kosmetyce dowiesz się z wcześniejszego artykułu) wieszczy im się powrót, aczkolwiek naszym zdaniem nie będzie jakiegoś wielkiego boomu na nie w nadchodzącym nowym roku. Shiseido w pierwszym kwartale 2024 wypuści na rynek markę, w pełni skupioną na wellness. Trendy surowcowe w 2024 W nowy roku będziemy stawiać na surowce dobrze znane, tzw. hero ingredients, a mianowicie: kwas hialuronowy czy różne formy witaminy A (retinol, chociaż teraz gwiazdą głównie będzie retinal, ze względu na zmianę regulacji, więcej tutaj). Do łask wrócą peptydy ze względu na ich działanie przeciwzmarszczkowe, na którym będą skupiać się marki oraz coraz częściej przy ich "nowych" wariantach wykorzystywana jest sztuczna inteligencja. Niektóre polskie marki wyczuły już pismo nosem i wypuściły całe linie bazujące na peptydach jak Ava Laboratorium (nasze odczucia po stosowaniu tej serii znajdziesz tutaj)
- Mikroplastik w kosmetyce
Mikroplastik wdarł się do naszego życia dość niepostrzeżenie i to w większość aspektów dnia codziennego. Skąd mikroplastik w kosmetykach? Jak nowe regulacje prawne wpłyną na ten rynek? Te zagadnienia zostaną poruszone w tym artykule. Zapraszamy do lektury. Co to jest mikroplastik? Dlaczego mikroplastik znalazł się na celowniku? Gdzie kryje się mikroplastik w kosmetykach? Jakie zmiany nas czekają? Co to jest mikroplastik? Definicja mikroplastiku według ECHA oznacza materiał, którego „mikrocząstki polimerów syntetycznych to polimery, które są substancjami stałymi i które spełniają obydwa poniższe warunki: a) są zawarte w cząstkach i stanowią co najmniej 1% m/m tych cząstek lub tworzą nieprzerwaną powierzchnię powlekającą te cząstki; b) co najmniej 1% m/m cząstek, o których mowa w punkcie a) spełnia dowolny z poniższych warunków: wszystkie wymiary cząstek są równe lub mniejsze niż 5 mm; długość cząstek jest równa lub mniejsza niż 15 mm, przy czym stosunek długości tych cząstek do ich średnicy jest większy niż 3.” Z powyższej definicji mikroplastiku zostały wyłączone: polimery naturalne – powstałe w wyniku naturalnego procesu polimeryzacji, który dokonał się niezależnie od procesu ich ekstrakcji, będące substancjami niemodyfikowanymi chemicznie; polimery ulegające rozkładowi; polimery o rozpuszczalności większej niż 2 g/L; polimery niezawierające atomów węgla w swojej strukturze chemicznej Dlaczego mikroplastik znalazł się na celowniku? Niestety w naszym codziennym życiu bardzo mocno jesteśmy otoczeni plastikiem, który znajdziemy w opakowaniach, plastikowych torbach, ubraniach (jak np. nylon), produktach do mycia, sprzątania. W wyniku degradacji tych produktów mikroplastik trafia do mórz i oceanów zanieczyszczając naszą planetę. Od 2015 roku drobinki mikroplastiku zostały zakazane jako ścierniwo w peelingach i pastach do zębów. Od tamtego czasu stosowane są naturalne biodegradowalne w środowisku wodnym materiały ścierne jak np. pestki z malin czy orzechów. W 2018 roku Cosmetics Europe oceniło działania tej zmiany i okazało się, że w latach 2012-2017 użycie mikrogranulek zmniejszyło się aż o 97,6%. Należy pamiętać, że udział przemysłu kosmetycznego w generowaniu mikroplastiku jest znikomy. Kilka lat temu dane liczbowe wskazywały, że większość mikroplastiku w morzach i oceanach pochodzi z rozpadu większych materiałów z tworzyw sztucznych: pranie tkanin syntetycznych (34,8%) czy ścieranie się opon samochodowych podczas jazdy (28,3%). Udział mikroplastików z kosmetyków kilka lat temu stanowił 0,1% do 4,1%. Mimo tego przemysł kosmetyczny postanowił całkowicie wyeliminować mikroplastik. Zmiana jest regulowana przez Rozporządzenie Komisji (UE) 2023/2055 z dnia 25 września 2023 r. które zmienia załącznik XVII do rozporządzenia (WE) nr 1907/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie rejestracji, oceny, udzielania zezwoleń i stosowanych ograniczeń w zakresie chemikaliów (REACH) w odniesieniu do mikrocząstek polimerów syntetycznych. Gdzie kryje się mikroplastik w kosmetykach? Możesz się zastanawiać, jak mikroplastik jest dodawany do kosmetyków. Przecież to są produkty, które nakładamy na swoje ciało i w nich zawarty jest plastik?! Spokojnie, mówiąc o mikroplastiku pamiętajmy o jego definicji oraz, że jest on bezpieczny dla naszej skóry. Wykorzystywany jest do takich funkcji jak m.in: zabielenie lub efekt perły masy kosmetycznej (często wykorzystywany w żelach pod prysznic), zagęszczanie masy kosmetycznej, nadawanie gładkich i jedwabistych odczuć aplikacyjnych. Lubisz płyny zmiękczające do prania i efekt zapachu utrzymujący się kilkanaście dni po ich wypraniu? Jest on możliwy dzięki wykorzystaniu zakapsułkowanych kompozycji zapachowych, których otoczka pęka pod wpływem zmiany ciśnienia uwalniając zapach. Otoczka ta zawiera m.in z mikroplastik. W kosmetyce kolorowej obecność surowców z mikroplastikiem to chleb powszedni. Lakiery hybrydowe, satynowe wykończenie fluidu, brokat to wszystko surowce, które spełniają wymagania mikroplatisku. Za jakim INCI stoi mikroplastik? Przemysł kosmetyczny stoi przed sporym wyzwaniem aby zastąpić surowce podlegające pod rozporządzenie mikroplastiku, zachowując te same właściwości. Na obecną chwilę największym wyzwaniem będzie zastąpienie surowców w kosmetyce kolorowej, które wykorzystywane są do stylizacji, dają efekt utwardzenia w lakierach do paznokci czy brokat w cieniach do powiek. Jedne z popularniejszych surowców, są obecnie brane pod lupę czy zgodnie z rozporządzeniem będą spełniały wymagania mikroplastiku i będą musiały być wycofane, np. takie jak: Polyquaternium - stosowany jako środek kondycjonujący w mydłach, szamponach, płynach do mycia naczyń Acrylates Copolymer - modyfikator reologii (daje nam odpowiednią konsystencję produktu) w produktach do włosów, lakierach do paznokci, tuszach do rzęs Nylon - substancja filmotwórcza w podkładach, pomadach Polyurethane - m.in. działanie utrwalające fryzurę np. w lakierach do włosów Jakie zmiany nas czekają? Do obrotu nie będzie mógł być wprowadzany mikroplastik (w mieszaninie i czystej postaci) w stężeniu ≥0,01% m/m. Oznacza to zakaz: stosowania mikrogranulek przeznaczonych w charakterze materiału ściernego do złuszczania, czyszczenia lub polerowania - w dniu wejścia w życie rozporządzenia tj. 17 października 2023 r., stosowania mikrocząstek polimerów syntetycznych w produktach spłukiwanych – od 17.10.2027 r., stosowania mikrocząstek polimerów syntetycznych do kapsułkowania substancji zapachowych – od 17.10.2029 r., stosowania mikrocząstek polimerów syntetycznych w produktach niespłukiwanych z wyjątkiem produktów do makijażu, warg i paznokci – od 17.10.2029 r., stosowania mikrocząstek polimerów syntetycznych w produktach do makijażu, warg i paznokci – od 17.10.2035 r. Kosmetyki do makijażu, ust, paznokci w terminie od 17.10.2023 do 16.10.20235 (czyli do całkowitego zakazu mikroplastiku w tej grupie produktowej) będą musiały zawierać oznaczenie na etykiecie "produkt zawiera mikroplastik". Przemysł kosmetyczny czeka nie mała rewolucja, producenci surowców już od dłuższego czasu opracowują zamienniki dla surowców, które będą musiały być wycofane ze względu na mikroplastik. Wydaje się, że terminy są dość odległe, ale opracowanie nowych zamienników dla polimerów i dostosowanie całej formulacji nie jest łatwym zadaniem.
- Slavia Cosmetics - wzmacniające serum olejowe
Nazwa: Wzmacniające serum olejowe Marka: Slavia Cosmetics Producent: Slavia Group Kraj: Polska Opis producenta: -> Wzmacniające serum olejowe INCI: Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Avena Sativa (Oat) Kernel Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Tocopherol, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil, Bakuchiol, Bisabolol, Pyrus Malus (Apple) Seed Oil, Squalane, Crocus Sativus (Saffron) Flower Extract, Opuntia Ficus-Indica (Prickly Pear) Fruit Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Parfum, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool DLA KOGO: cera wymagająca regeneracji, odżywienia, szczególnie skóra sucha WŁAŚCIWOŚCI: wygładzające, napinające, odżywiające ODCZUCIA SENSORYCZNE: serum w postaci lekkiego olejku ZAPACH: świeży, lekko zielony VEGAN: tak O MARCE Slavia Cosmetics Slavia Cosmetics to marka, która mocno stawia na siłę natury. Wszystkie produkty z ich oferty są wegańskie i zawierają naturalne surowce. Ich misją jest zatrzymanie młodzieńczego wyglądu skóry na dłużej. Na co receptę postanowili zamknąć w szklanych słoiczkach. SUBIEKTYWNA OCENA Olga: Wzmacniające serum od Slavia to typowo olejowa propozycja tego typu produktu. Znajdziemy tutaj całą gamę olejów roślinnych, o których więcej dowiecie się z analizy składu, którą znajdziecie poniżej. Bohaterem produktu, do którego nawiązuje też kolor szaty graficznej jest bakuchiol - naturalna alternatywa do retinolu. Jako posiadaczka skóry mocno reaktywnej i wrażliwej, moje próby korzystania z dobrodziejstw retinolu kończyły się różnie. Jeśli chodzi o bakuchiol, wykazuje on zdecydowanie łagodniejsze działanie, przez co nie wywoływał u mnie nadmiernej reakcji i tak też było w przypadku propozycji produktu od Slavia. Serum jest bardzo wydajne i już kilka kropel wystarczy do aplikacji na twarz i dekolt. U mnie najlepiej sprawdzał się jako zastrzyk składników aktywnych w postaci kropli dodanej do kremu i wymieszanych przed aplikacją. Całość to mieszanka kwasów tłuszczowych pochodzących z olei roślinnych uszczelniających barierę naskórkową oraz składników przyśpieszających regenerację. Przy systematycznym używaniu możemy zauważyć wygładzenie skóry i wzrost jej witalności. Dla wszystkich skór potrzebujących zastrzyku energii na pewno będzie to ciekawa propozycja. Ada: Moje początki z tym wzmacniającym serum do twarzy nie należały do najłatwiejszych ;). Bardzo ciężko było mi wycyrklować ilość jaką powinnam nakładać na moją twarz. Przy kilku pierwszych razach, po aplikacji miałam wrażenie jak bym nałożyła olej, który nie chce się wchłonąć, pomimo, że aplikowana ilość była niewielka. Z każdym dniem zmniejszałam ją coraz bardziej, aż doszłam do perfekcji. Finalnie na moją tłustą twarz wystarczy tylko kilka kropel tego olejowego serum. Dzięki temu produkt jest bardzooo wydajny! W moim odczuciu jest to idealny produkt dla cer mocno wymagających, zmagających się z przesuszeniem, z oznakami starzenia. Skład jest istną bombą wspomagającą naszą barierę naskórkową. Jeśli szukasz produktu o takim działaniu to wzmacniające olejowe serum od Slavia Cosmetics może być dla Ciebie. ANALIZA SKŁADU Serum bazuje na naturalnych olejach, które stanowią źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych i pełnią rolę emolientów tłustych, które zmiękczają naskórek i wspomagają barierę naskórkową. Znajdziemy tu m.in. - olej konopny - bogaty w kwasy omega 6 i omega 3, wykazujący również działanie przeciwzapalne (więcej o tym surowcu tutaj) - olej rycynowy - przyśpiesza regenerację naskórka i wspomaga barierę naskórkową - olej z baobabu - bogaty w witaminy A, E, F i sterole, wygładza naskórek - olej z pestek malin - wykazuje działanie antyoksydacyjne i łagodzące - olej z owsa - źródło kwasu linolowego, o silnych właściwościach kojących i łagodzących - olej z nasion jabłek - wspomaga zatrzymanie wody w naskórku i poprawia elastyczność skóry - olej arganowy - silne działanie emoliencyjne i stymuluje procesy odnowy Jako główny składnik przeciwstarzeniowy znajdziemy tutaj bakuchiol, czyli naturalną alternatywę do retinolu, o podobnym, ale nieco mniej intensywnym działaniu. Więcej o bakuchiolu znajdziecie w naszym artykule, klikając tutaj.. Receptura zawiera również ekstrakty: z opuncji figowej o silnym działaniu regenerującym i odżywczym oraz ekstrakt z szafranu, znany z silnych właściwości antyoksydacyjnych. Całość silnie stawia na wzmocnienie bariery naskórkowej, w czym pomaga również skwalan zawarty w serum (więcej o tym surowcu poczytacie tutaj) oraz poprawę elastyczności i sprężystości naskórka. Post powstał we współpracy ze Slavia Cosmetics
- Slavia Cosmetics - peeling enzymatyczny
Nazwa: Peeling enzymatyczny Marka: Slavia Cosmetics Producent: Slavia Group Kraj: Polska Opis producenta: Peeling enzymatyczny INCI: Aqua, Coco-Caprylate/Caprate, Sorbitan Stearate, Mentha Piperita Leaf Water, Glycerin, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Glyceryl Stearate, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Lactobacillus/Pumpkin Fruit Ferment Filtrate, Cetearyl Olivate, Bisabolol, Sorbitan Olivate, Niacinamide, Squalane, Bromelain, Papain, Nigella Sativa Seed Oil, Trigonella Foenum-Graecum Seed Oil, Cucumis Sativus (Cucumber) Seed Oil, Melissa Officinalis Leaf Extract, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Cynara Scolymus (Artichoke) Leaf Extract, Beta Vulgaris Root Extract, Lactobacillus/Salix Purpurea Bark Ferment Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Glucose, Glucoside, Xylitylglucoside, Anhydroxylitol, Xylitol, Xanthan Gum, Sucrose Cocoate, Citric Acid, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Parfum, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool DLA KOGO: każdy rodzaj cery, tłuste, mieszane, problematyczne WŁAŚCIWOŚCI: złuszczające, oczyszczające ODCZUCIA SENSORYCZNE: kremowa postać maseczki ZAPACH: delikatnie różany VEGAN: tak O MARCE Slavia Cosmetics Slavia Cosmetics to marka, która mocno stawia na siłę natury. Wszystkie produkty z ich oferty są wegańskie i zawierają naturalne surowce. Ich misją jest zatrzymanie młodzieńczego wyglądu skóry na dłużej. Na co receptę postanowili zamknąć w szklanych słoiczkach. SUBIEKTYWNA OCENA Olga: Ze względu na moją wrażliwą skórę, jeśli sięgam po peeling to zazwyczaj wybieram enzymatyczny. Jest najdelikatniejszy i minimalizuję tu ryzyko podrażnienia bariery naskórkowej. Propozycja od Slavia zainteresowała mnie już na etapie opakowania, zazwyczaj tego typu produkty nie występują w słoiczkach. A tu proszę mamy formę maseczki w szklanym opakowaniu. Peeling bardzo łatwo aplikuje się na twarz - ma formę kremowej maski, która przyjemnie się rozprowadza. Po nałożeniu na mojej suchej skórze było odczuwalne lekkie mrowienie, ale nie było podrażnienia. Zgodnie z zaleceniem producenta przy pierwszych aplikacjach peeling utrzymywałam na skórze kilka minut, po czym zmywałam wodą. Efekt jaki uzyskałam to widoczne wygładzenie naskórka. Przy skórze suchej peelingi często stosuję, aby wspomóc walkę z "suchymi skórkami", tutaj jednak produkt od Slavia był trochę za delikatny. Jest to na pewno dobra opcja oczyszczenia, rozpulchnienia i złuszczenia naskórka, stosowana jako jeden z pierwszych etapów pielęgnacji. Głównie dla zwiększenia penetracji składników aktywnych aplikowanych w dalszych krokach pielęgnacyjnych, na przykład w postaci serum, kremu czy maski. Peeling od Slavia na pewno sprawdzi się też dla osób, które szukają delikatnego złuszczenia. Ada: Peelingi enzymatyczne zajmują szczególne miejsce w moim sercu, głównie za swoją skuteczność i delikatność. Są jednymi z delikatniejszych peelingów, ponieważ nie podrażniają skóry ( o ile nie mamy reakcji kontaktowej z jakimś składnikiem w produkcie) i nie przenikają w jej głąb. Przeglądając portfolio Slavia Cosmetics ich propozycji peelingu enzymatycznego nie mogło zabraknąć w naszym tygodniu z ich marką. Produkt jest zapakowany w szklany słoiczek, co ułatwia "wyławianie" go z opakowania i aplikowania na twarz. Oczywiście do tego mamy piękną drewnianą zakrętkę (jak we wszystkich słoikowych opakowaniach w Slavii), zastanawiałam się właśnie czy marka nie rozważała jakiegoś ich odzyskiwania.... Aplikacyjnie produkt przypomina postać maski, ma kremową konsystencję o delikatnie beżowym kolorze i delikatnym różanym zapachu. Osobiście nie jestem fanką tej nuty zapachowej, jednak muszę przyznać, że w peelingu enzymatycznym od Slavii jest on jak najbardziej ok :). Przy mojej tłustej cerze produkt jest dla mnie minimalnie za słaby w swoim głównym działaniu ---> złuszczaniu. Skóra po zmyciu peelingu jest przyjemnie miękka w dotyku. Zdecydowanie dużym atutem tego peelingu jest fakt, że po bezpośrednim zmyciu i podczas dłuższego przetrzymania produktu na twarzy moja skóra nie błaga o natychmiastowe nawilżenie, nie ma uczucia ściągnięcia. Z pewnością to zasługa użycia w tym produkcie sporej ilości produktów nawilżających i łagodzących; świetne posunięcia Slavia Cosmetics, brawo! ANALIZA SKŁADU Dlaczego oczyszczanie jest najważniejszym etapem pielęgnacji znajdziecie we wcześniejszym poście tutaj. Propozycja od Slavi Cosmetics to peeling enzymatyczny, czyli będziemy mieli do czynienia ze złuszczaniem martwego naskórka przy pomocy peelingu chemicznego. Jego mechanizm działania jest bardzo prosty enzymy rozluźniają połączenia komórek naskórka przez co doprowadzają do złuszczenia. O innych rodzajach peelingów poczytasz w artykule Rodzaje peelingów. Wspomnianymi enzymami w propozycji od Slavia Cosmetics jest: bromelina - która dodatkowo działa przeciwzapalnie, złuszczająco i wygładzająco papaina - która dodatkowo działa przeciwzapalnie i rozjaśniająco. W recepturze znajdziemy równie surowce przeciwzapalne takie jak niacynamid, o którym ostatnio się mówi, że będzie królem nadchodzących sezonów. Zresztą poświęciłyśmy mu nawet osobny artykuł. Aby nasza skóra po zmyciu peelingu nie błagała o natychmiastowe ukojenie Slavia Cosmetics uzupełniła swój peeling enzymatyczny o surowce pozytywnie wpływające na naszą barierę naskórkową jak chociażby skwalan czy popularne ostatnimi czasy fermenty, lizaty, które idealnie wpasowują się trend dbania o nasz mikrobom. Peeling enzymatyczny od Slavia Cosmetics w naszym odczuciu to propozycja idealna dla osób, które szukają peelingu dla cer wrażliwych, zaczynają swoją przygodę z tym rodzajem złuszczania Post powstał we współpracy ze Slavia Cosmetics
- Balansis - serum regenerujące
Nazwa: Serum regenerujące Marka: Balansis Producent: Kraj: Polska Opis producenta: Serum regenerujące INCI: Aloe Barbadensis Leaf Juice, Hamamelis Virginiana Leaf Water, Propanediol, Aqua, Tripelargonin, Undecane, Squalane, Ectoin, Pentylene Glycol, Tridecane, Glycerin, Xanthan Gum, Soybean Glycerides, Cetearyl Alcohol, Prunus Persica Kernel Oil, Inulin, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Saccharide Isomerate, Acmella Oleracea Extract, Opuntia Ficus-Indica Stem Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Gleditsia Triacanthos Seed Extract, Centella Asiatica Extract, Dipeptide Diaminobutyroyl Benzylamide Diacetate, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Helianthus Annuus Seed Wax, Jojoba Esters, Butyrospermum Parkii Butter Unsaponifiables, Sodium Stearoyl Lactylate, Glyceryl Stearate, Isomalt, Tocopherol, Hydroxyacetophenone, Sodium Stearoyl Glutamate, Helianthus Annuus Seed Oil, Tapioca Starch, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Algin, Polyglycerin-3, Caprylyl Glycol, Ascorbyl Palmitate, Sodium Citrate, Disodium Phosphate, Schizophyllan, Parfum, Coumarin DLA KOGO: dla każdego rodzaju cery, skóry, dojrzałe, zmęczone, odwodnionej WŁAŚCIWOŚCI: regenerujące, odżywcze, nawilżające ODCZUCIA SENSORYCZNE: lekka mleczna konsystencja, szybko się wchłania, brak klejącej warstwy po aplikacji, elastyczna i napięta skóra ZAPACH: delikatny WEGAN: tak O MARCE Balansis Balansis to młoda marka, skupiająca się na produktach do pielęgnacji twarzy. Stawiają na jakość, skuteczność. Stąd ich produkty są wręcz "napakowane" substancjami aktywnymi. Dobierane są one w taki sposób aby produkt był efektywny, przyjemny w użytkowaniu i ponadczasowy. Tworzą produkty dla zabieganego świata, które przynoszą równowagę i ukojenie dla naszej skóry. SUBIEKTYWNA OCENA Olga: Serum regenerujące od Balansis to "bomba" wypełniona jedynie sprawdzonymi surowcami o udowodnionym działaniu! Pierwsze co możemy zauważyć to jego dość nietypowa postać. Zazwyczaj produkty typu serum występują w postaci olejków, żeli lub wręcz wodnych kosmetyków. Propozycja od Balansis ma lekką, mleczną konsystencję, która łatwo aplikuje się na twarz. Nie pozostawia lepkiej warstwy, a wręcz przeciwnie po aplikacji, możemy się spodziewać satynowego wykończenia, które samo w sobie nadaje już lekki efekt rozświetlenia. Serum możemy wykorzystać jako pojedynczy produkt, a przy cerach bardziej wymagających jako pierwszy etap pielęgnacji przed nałożeniem kremu. To co możemy zauważyć już po kilku aplikacjach to mocne nawilżenie skóry oraz wzrost jej sprężystości. Cera staje się bardziej elastyczna, a drobne zmarszczki są zniwelowane! Tutaj byłam mocno zaskoczona na plus jak ten produkt w widoczny sposób sprawia, że naprawdę staje się bardziej jędrna. Kolejna zmiana na plus to ujednolicenie kolorytu i zniwelowanie drobnych stanów zapalnych. W moim odczucie jest to serum nie tylko regenerujące, ale i odżywcze oraz silnie ujędrniające! Ada: Nie będę ukrywać, że dość sceptycznie podchodzę do wszelkich obietnic składanych przez marki kosmetyczne. Może to kwestia bycia od "środka" lub samej mojej osobowości ;) Balansis swoje serum regenerujące pozycjonuje do cery borykającej się z utratą sprężystości, odwodnionej, zmęczonej; czyli jak spora część produktów dostępnych u nas na rynku, pomyślałam...z zaciekawieniem, ale również z pewną dozą sceptycyzmu zaczęłam produkt stosować. Od pierwszych aplikacji serum chwyciło mnie za serce, ma lekką mleczną konsystencję, co dla mnie jest jest dużym atutem, nie jestem fanką olejowych aplikacji, co już pewnie zdążyliście zauważyć. Do tego dobrze się rozprowadza, brak efektu rolowania i szybko wchłania. Skóra bezpośrednio po aplikacji jest miękka i nawilżona. To serum od Balansis stosowałam bez przerw przez ok 3 tygodnie, głównie na noc i jako jedyny produkt pielęgnacyjny. Po tym czasie zaobserwowałam wyraźny wzrost sprężystości mojej skóry i spłycenia delikatnych (bardzo delikatnych) zmarszczek. Nie będę ukrywała, że nie spodziewałam się takiego efektu, gdyż do obietnic przeciwzmarszczkowych podchodzę z dużą dozą ostrożności. Działanie tego regenerującego serum od Balansis bierze się z bogatego składu (zerknij poniżej aby dowiedzieć się co jest w środku) i stężenia surowców, zdecydowanie większych niż tylko dla celów marketingowych. Z mojej strony zdecydowane TAK dla tego produktu i z pewnością pozostanie ze mną na dłużej. Jeśli szukasz produktu, który zwiększy u Ciebie sprężystość, nawilżenie, nie będzie formą olejową to mocno rozważ serum regenerujące od Balansis. Do tego jeszcze jest wegańskie! ANALIZA SKŁADU Patrzymy na skład i aż nie wiemy od jakiego surowca zacząć! Bardzo dawno nie widziałyśmy produkty, który zawierałby tyle dobroci w swoim składzie. Balansis serum regenerujące poleca dla cer, które szukają dogłębnej regeneracji, borykającej się z utratą sprężystości, ze zmarszczkami. Surowcami aktywnymi, które będą wspierały proces przeciwzmarszczkowy są: komórki macierzyste z jabłka (INCI:Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract). Każdy ma własne komórki macierzyste, które dzieląc się dają początek innym nowym komórkom. Niestety z wiekiem ich ilość i tempo podziału spada, co skutkuje utratą jędrności i pojawieniem się zmarszczek. Wtedy z pomocą przychodzą nam komórki macierzyste (w kosmetyce to przede wszystkim są ekstrakty roślinne), które chronią nasze komórki, wspierają proces regeneracji. peptyd "jad z żmii" (INCI: Dipeptide Diaminobutyroyl Benzylamide Diacetate) w kosmetyce to syntetyczny peptyd, naśladujący działanie botoksu. Jeśli jesteś z nami już jakiś czas to zapewne kojarzysz, że wspominałyśmy o nim przy okazji krwawych surowców w czasie Halloween ;) Aby nasza skóra była jędrna, elastyczna, gładka to nie wystarczy tylko "pakować" w nią surowce o działaniu przeciwzmarszczkowym, kluczem do niej jest również odpowiednie nawilżenie. Jednak zanim przejdziemy do nawilżenia, istotny jest również właściwy stan bariery naskórkowej. To ona dba, aby wszystko co dostarczymy do naszej skóry, rzeczywiście w niej zostawało i pracowało. Więcej o samej barierze naskórkowej przeczytasz we wcześniejszym artykule czym jest bariera naskórkowa i jaki ma wpływ na nasza skórę. Balansis zadbało o surowce bogate w składniki cementu międzykomórkowego jak m.in skwalan, który nie tylko chroni naszą skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, ale dogłębnie nawilża i regeneruje (więcej o tym surowcu znajdziesz tutaj) oraz prebiotyki jak inulina czy alfa glukan, które dodatkowo dbają o odpowiedni mikrobiom. Z surowców nawilżających i regenerujących naszą skórę mamy w składzie: ektoinę (INCI: Ectoin) wszechstronny surowiec o działaniu nawilżającym, antyoksydacyjnym, idealny dla cery wrażliwej. W tym serum mamy całkiem jej sporo. Więcej o samej ektoinie przeczytasz tutaj. CICA, wąkrotka azjatycka (INCI: Centella Asiatica Extract) poprawia kondycję naszej skóry, działa przeciwzapalnie, nawilżająco czy pobudza fibroblasty kwas hialuronowy (ICNI: Hydrolyzed Hyaluronic Acid) król nawilżania, dzięki zdolnościom wiązania wody. Artykuł poświęcony temu jednemu z najpopularniejszych surowców znajdziesz tu. W najbliższych miesiącach możemy się go spodziewać coraz więcej na półkach sklepowych ponieważ nawilżanie jest jednym z obecnych trendów. Ilość surowców w serum regenerującym od Balansis robi wrażenie, a to tylko część z nich. Osobiście spodobało nam się jeszcze ograniczenie ilości wody w serum (trend waterless) i zastąpienie ją wodą z aloesu (koronny surowiec łagodzący i regenerujący) oraz hydrolatem z oczaru wirginijskiego. Jak widzisz serum regenerujące od Balansis działa na naszą skórę na kilku płaszczyznach, co również potwierdzają naszą subiektywne opinie. Post powstał we współpracy z Balansis
- Hocus Pocus - łagodzący krem do skóry wrażliwej
Nazwa: Remedy Cream łagodzący krem do skóry wrażliwej Marka: Hocus Pocus Producent: Hi-Sky Sp. zo. o. Kraj: Polska Opis producenta: Remedy Cream łagodzący krem do skóry wrażliwej INCI: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Isopropyl Myristate, Vitis Vinifera Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Glyceryl Stearate Citrate, Isoamyl Laurate, Glyceryl Stearate, Silver, Borago Officinalis Seed Oil, Tocopherol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Linum Usitatissimum Seed Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Althaea Officinalis Root Extract, Symphytum Officinale Root Extract, Glycerin, Stearic Acid, Palmitic Acid, Sodium Gluconate, Citric Acid, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide. DLA KOGO: cera wrażliwa, potrzebująca ukojenia po bardziej agresywnych zabiegach, także tatuaży czy makijażu permanentnego WŁAŚCIWOŚCI: kojące, zmniejszenie zaczerwienienia, przyśpieszenie regeneracji, nawilżające ODCZUCIA SENSORYCZNE: kremowe serum w pompce, pozostawia lekką warstwę okluzyjną, lekki efekt bielenia, który znika po chwili ZAPACH: brak dodanej kompozycji zapachowej VEGAN: tak O MARCE Hocus Pocus Hocus Pocus to polska marka produkująca kosmetyki wegańskie o wielofunkcyjnym zastosowaniu, nawilżą, dodadzą blasku, a przy tym mogą być idealnym uzupełnieniem masażu np. Kobido. Jak sami mówią kochają planetę, stąd w swoich produktach ograniczyli wodę do minimum, zastępując ją sokiem z aloesu. Mogą się pochwalić niebanalną szatą graficzną na swoich opakowaniach - figurami cyrkowymi, które mają nawiązywać do akrobacji jakie potrafią zrobić ich kosmetyki. Kosmos w Słoiczku zatem sprawdza te wyczyny! SUBIEKTYWNA OCENA Olga: Moja skóra jest znana z tego, że bywa kapryśna i ma lepsze i gorsze momenty. Przy tych mniej chwalebnych okresach, można ją porównać wręcz do pergaminu, który chłonie wszystko co się na nią nałoży. W przypadku kremu Remedy od Hocus Pocus, formuła była dla mnie trochę za lekka i po kilku godzinach wymagana była dodatkowa reaplikacja. Zaznaczę jednak, że skóra silnie atopowa jest naprawdę wymagająca pod tym względem (więcej o skórze atopowej poczytasz tutaj). Krem od Hocus Pocus szybko się wchłaniał i nie pozostawiał lepkiej warstwy, co w przypadku skór normalnych czy mieszanych może być niewątpliwym plusem. Jednocześnie produkt nie wywoływał żadnych reakcji alergicznych pomimo moich pierwotnych obaw, ze względu na zawartość srebra, które czasem może uczulać. Krem na pewno zapobiega nadmiernej ucieczce wody i wspomaga barierę naskórkową przez co przyśpiesza regenerację. Ada: Hocus Pocus Remedy krem poleca osobom do skóry wrażliwej (brak chociażby kompozycji zapachowej w składzie), szukającym ukojenia (bogactwo surowców łagodzących i regenerujących) oraz do skóry suchej. Moja cera nie słynie z mocno podrażnionych stanów czy nadzwyczajnej wrażliwości, zatem ciężko jednoznacznie stwierdzić mi słuszność tych deklaracji. Natomiast na nawilżaniu mam lekkiego fioła i tutaj zdecydowanie mogę być ekspertem. Skład jest bogaty w surowce łagodzące i nawilżające jak np. sok z aloesu o wysokim stężeniu -35%, który przyczynia się do utrzymywania optymalnego nawilżenia naszej skóry. Jest to odczuwalne podczas stosowania tego kremu. Stosowałam go głównie na noc, a po przebudzeniu moja skóra była miękka i elastyczna w dotyku. Konsystencja produktu nie jest z tych lżejszych i ciężkich, idealnie po środku. Na naszych mediach społecznościowych możecie ją podejrzeć. Nie wiem czy trafiłam na taki egzemplarz, którego zacinała się pompka czy lepkość produktu jest minimalnie za ciężka do tego opakowania; obstawiam to drugie. Co najważniejsze produkt dobrze się rozprowadza, szybko wchłania nie zostawiając klejącej powłoczki. Produkt jest bogaty w surowce łagodzące i regenerujące, jeśli Twoja skóra tego szuka, Remedy krem od Hocus Pocus może być dla niej rozwiązaniem. ANALIZA SKŁADU Czy łagodzący krem do skóry wrażliwej od Hocus Pocus jest w stanie czymś się wyróżnić na tle konkurencji? Z pewnością jasną komunikacją, udostępnieniem badań konsumenckich, i zastosowaniem sporej ilości składników aktywnych - dokładnie 11. Są to wszystkim dobrze znane surowce aktywne, jednak pamiętaj, że o skuteczności kosmetyku najczęściej decyduje ich stężenie w produkcie końcowym. Krem pozycjonowany jest dla cery wrażliwej, łagodzące podrażnienia i z takich surowców mamy: sok z aloesu (INCI: Aloe Barbadensis Leaf Juice), który koi i łagodzi podrażnienia. w Remedy Cream częściowo zastępuje wodę, mamy jego spore stężenie aż 35%. Zdecydowanie możemy oczekiwać odpowiedniego nawilżenia. D-panthenol (INCI: Panthenol) w stężeniu 5%, który jest istnym królem jeśli chodzi o regenerację naszej podrażnionej skóry ekstrakt z nagietka (INCI: Calendula Officinalis Flower Extract) poza regeneracyjnym działaniem, ma właściwości przeciwbakteryjne. ekstrakt z korzenia prawoślazu (INCI: Althaea Officinalis Root Extract) zmniejsza podrażnienia, działa zmiękczająco. Ciekawym składnikiem jest tutaj srebro (INCI: Silver) znane ze swoich właściwości antyseptycznych i przeciwbakteryjnych. Pamiętajmy jednak, że metale często mogą być też alergenami. Jeśli podejrzewasz u siebie uczulenie na tego typu składniki, zachęcamy do wykonania próby uczuleniowej przed użyciem kremu. Cała marka Hocus Pocus poleca swoje produkty dla osób z tatuażami, Remedy Cream będzie idealnym rozwiązaniem na podrażnioną naszą skórę świeżym tatuażem. Krem jest bogaty w surowce zapobiegające transepidermalnej ucieczce wody z naszego naskórka. Możemy oczekiwać również działania nawilżającego. Post powstał we współpracy z Hocus Pocus
- Jak pielęgnować skórę z tatuażem? Zapytaliśmy markę HOCUS POCUS.
Tatuaż stał się powszechny i nie budzi już niepotrzebnej sensacji, co nas niezmiernie cieszy. Ten sposób wyrazu oraz ozdoby naszego ciała wraz z powstaniem staje się integralną częścią naszej skóry. Wymaga przez to specjalnej pielęgnacji szczególnie w pierwszych dniach po powstaniu. Jak odpowiednio pielęgnować skórę z tatuażem zapytałyśmy markę HOCUS POCUS, która poleca swoje produkty również do tego typu aplikacji jak również do pielęgnacji po makijażu permanentnym. Zobacz czemu pielęgnacja tatuażu jest ważna! Kosmos w Słoiczku: Dlaczego pielęgnacja tatuażu jest ważna? HOCUS POCUS: Najważniejsza dla późniejszego wyglądu tatuażu jest pielęgnacja w pierwszej fazie po wykonaniu - polega ona na dbaniu o czystość, pielęgnacji odpowiednimi produktami oraz bezwzględnym nie drapaniu! Dlatego tak ważne jest by krem aftercare był bogaty w substancje łagodzące i nie uczulał. Wyobraźmy sobie świeżą ranę, która dodatkowo zostanie potraktowana preparatem wywołującym alergię. Taki tatuaż będzie bardzo trudno się goić, a drapanie może spowodować bliznowacenie skóry i uszkodzenie warstwy tuszu w skórze i wzoru tatuażu. Kosmos w Słoiczku: Czym różni się skóra pokryta tatuażem od standardowego naskórka? HOCUS POCUS: Tatuaż w pierwszej fazie jest raną, a tusz to ciało obce, które pozostaje w warstwie skóry właściwej. Skóra z tatuażem może puchnąć w wyniku reakcji alergicznej, może też łatwiej ulegać poparzeniu słonecznemu. Są to reakcje rzadkie i bardzo indywidualne, aczkolwiek mogące pojawić się na tatuażu. Ponadto na tatuażu bardziej widać suchość skóry lub jej niedoskonałości. Kosmos w Słoiczku: O czym warto pamiętać przy wyborze produktów do pielęgnacji tatuażu? HOCUS POCUS: Innych produktów będziemy używać w pielęgnacji świeżego tatuażu i innych na zagojone tatuaże. O świeżym tatuażu już mówiliśmy. Tatuaże starsze warto nawilżać, delikatnie złuszczać i odżywiać. Na jędrnej i dobrze odżywionej skórze będą prezentować się o niebo lepiej. Nasze serum i olejek zostały skomponowane tak, by wyrównać koloryt skóry, poprawić jej jędrność i sprawić by tatuaże prezentowały się świetnie. Zawierają dużo dobroczynnych dla skóry substancji. Kosmos w Słoiczku: Jakich surowców powinniśmy szukać? HOCUS POCUS: Bezpiecznych i skutecznych. Będą to d-panthenol, oczyszczony sok z aloesu, kompleks NMF, witamina E, probiotyk, masło shea, ekstrakty i oleje roślinne. Nasz krem dodatkowo jest wzbogacony o srebro, które ma właściwości antyseptyczne. Receptura kremu jest bez dodatku substancji zapachowych, natomiast olejek i serum zawierają kompozycję zapachową z bazy kompozycji hipoalergicznych. Bardzo dobrze w pielęgnacji zarówno twarzy jak i ciała sprawdzi się beta-karoten. Jest to zapomniany składnik. Nam bardzo przypadł do gustu z uwagi na błyskawiczną poprawę koloru i działanie antyoksydacyjne. Więcej o beta-karotenie znajdziecie w jednym z naszych wcześniejszych artykułów - Beta-karoten. Jakie ma działanie w kosmetykach? Kosmos w Słoiczku: Czy jakaś forma produktu sprawdza się najlepiej Waszym zdaniem? HOCUS POCUS: Oprócz bezpiecznych formuł i skoncentrowanych składów w optymalnych stężeniach bardzo ważne są higieniczne dozowniki. Stawiamy na bezpieczeństwo surowców, ale też zachowanie higieny w użytkowaniu produktów. Postawiliśmy na pompkę w kremie oraz pipetę w serum i olejku. Nie wyobrażamy sobie, by produkt, który jest przeznaczony do pielęgnacji skóry po zabiegu wykonania tatuażu czy makijażu permanentnego był w odkręcanym słoiczku, do którego można wkładać palec. Podobnie jest przy pozostałych produktach. Pipeta pozwala na odmierzenie bardzo małej ilości produktu w higieniczny sposób. Kosmos w Słoiczku: Który produkt z Waszej oferty sprawdza się najlepiej? HOCUS POCUS: To bardzo trudne pytanie. Opinie naszych klientek i klientów są bardzo pozytywne o wszystkich produktach. 28% klientów sklepu online wróciło po kolejne zakupy, a to już wiele mówi o jakości. Trudno wskazać najlepszy produkt w stosunkowo wąskim portfolio produktowym. Nasze produkty odpowiadają na wiele potrzeb skóry i wzajemnie się uzupełniają. Produkty Hocus Pocus znajdziecie tutaj -> www.hocuspocus.me Artykuł powstał we współpracy z HOCUS POCUS.









