top of page

Wyniki wyszukiwania

Znaleziono 190 wyników za pomocą pustego wyszukiwania

  • Kremy anty cellutiowe -porównanie 3 produktów

    Wraz z cieplejszymi miesiącami i zmianą garderoby na lżejszą, zaczynami mocniej rozglądać się za produktami ujędrniającym, które pomogą nam walczyć z naszą pomarańczową skórką. Kto nie marzy/marzył o jędrnej skórze w okolicach ud, pośladków czy brzucha? Ileż to specyfików było wklepywanych aby osiągnąć zamierzony efekt…czy się udało? Czy jest w ogóle możliwe aby produkty kosmetyczne uratowały nas w tej walce z wiatrakami? Pamiętajmy, że na obecność cellulitu składa się kilka czynników, nie tylko nasza waga, ale również dieta, sposób życia (aktywny czy statyczny), obcisłe ubrania czy geny. Z wcześniejszego artykułu dowiecie się jak walczyć z cellulitem i co tak naprawdę kryje się pod tym hasłem. Na półkach sklepowych roi się od wszelkiego rodzaju balsamów, serum, olejków ujędrniających antycellulitowych. Najważniejsze to wybierać takie, które: pobudzają krążenie stymulują elastynę i kolagen detoksykują Do tego wszystkiego należy jeszcze dołożyć systematyczność i ruch (pamiętajcie, że spacer to też ruch) aby pobudzić nasze krążenie. Bez tych rzeczy żaden specyfik, choćby najlepszy, nie przyniesie oczekiwanych efektów. Nie będzie żadnym przekłamaniem, stwierdzenie, że Ada w swoim życiu po kremach nawilżających to właśnie najwięcej przetestowała kremów antycellulitowych. Ostatnimi czasy mocniej przyglądała się 3 produktom, zerknijcie jakie ma zdanie na ich temat. SUBIEKTYWNA OCENA Nazwa: Slim Schock balsam do ciała, 5%-owy koncentrat czystej kofeiny, redukcja cellulitu wodnego i lipidowego Marka: Yoskine Producent: Dax Cosmetics Poland Kraj: Polska Opis producenta: -> Slim Schock balsam do ciała, 5%-owy koncentrat czystej kofeiny, redukcja cellulitu wodnego i lipidowego INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Caffeine, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Dicaprylyl Ether, Butyrospermum Parkii Butter, Coffea Arabica Seed Extract, Tocopherol, Glycine Soja Oil, Hydrolyzed Candida Saitoana Extract, Glyceryl Stearate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Carbomer, Citric Acid, Hydroxyacetophenone, Phenoxyethanol, Parfum. Przykuł moją uwagę jasną komunikacją głównego surowca do walki z cellulitem - kofeiną oraz samym opakowaniem - gdzie mamy kolbę płaskodenną. Ktoś tu chyba podświadomie tęskni za laboratorium ;) Surowcem, który ma walczyć z cellulitem jest wspominana owa: kofeina (INCI:Caffeine) w stężeniu 5% - która jest idealnym surowcem pobudzającym mikrokrążenie (stąd też znajdziemy go w produktach pod oczy na cienie i worki jak np. w propozycji od Miya). oraz olej z zielonej kawy (INCI:Coffea Arabica Seed Extract) - bogaty jest w kwas chlorogenowy, jest mocnym antyoksydantem, wygładza i ujędrnia skórę. Są to surowce, które działają na polu pobudzania mikrokrążenia oraz stymulowania elastyny i kolagenu. Do tego w składzie mamy emolienty jak np. masło shea (INCI:Butyrospermum Parkii Butter), olej sojowy (INCI:Glycine Soja Oil) czy palmitynian izoprypulu (INCI:Isopropyl Palmitate), których głównym działaniem jest nawilżenie oraz zmiękczenie i wygładzanie skóry. Witamina E (INCI:Tocopherol) to bardzo dobrze znany przeciwutleniacz. Zadaniem antyoksyadntów czyli przeciwutleniaczy jest ochrona naszej skóry przed wolnymi rodnikami. Po co są one dodawane do kremów antycellutiowych w większym stężeniu? Ponieważ wspierają produkcję kolagenu i elastyny, które przyczyniają się do jędrnej i gładkiej skóry. W Slim Shock z kofeiną antyoksydantem poza wit. E jest również olej z zielonej kawy. Krem bardzo dobrze się aplikował, szybko się rozprowadzała i wchłaniał.. Nie zostawiając skóry klejącej. Do tego opakowanie z pompką ułatwiało aplikacje. Muszę przyznać, że efekty po jego stosowaniu dla mnie były bardzo zadowalające. Skóra była wyraźnie ujędrniona, pomarańczowa skórka się zmniejszyła. Krem był stosowany przeze mnie na uda i pośladki, najlepszy efekt dla mnie był na pośladkach. Nazwa: Dermo body cellulit nocny turbo krem anty-cellulitowy Marka: Tołpa Producent: Torf Corporation Sp.zo.o. Kraj: Polska Opis producenta: -> dermo body cellulit nocny turbo krem anty-cellulitowy INCI: Aqua, Glycerin, C12-15 Alkyl Benzoate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Peat Extract, Glyceryl Stearate Citrate, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Euglena Gracillis Extract, Parfum, Caffeine, Glaucium Flavum (Leaf) Extract, Tocopherol, Sodium Polyacrylate, Acrylates/ C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Alcohol, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate. Ten nocny turbo anty-cellulitowy krem był ze mną od dłuższego czasu, przestałam już liczyć ilość zużytych opakowań. Patrząc na skład widzimy surowce, które działają na polu: detoksyfikacji - to działanie przypisuje się torfowi (INCI: Peat Extract) pobudzania mikrokrążenia - za to odpowiada kofeina (INCI: Caffeine) oraz emolienty, które będą nawilżały naszą skórę. Produkt ma lekką konsystencję, dobrze się rozprowadza i wchłania. Bezpośrednio po aplikacji skóra jest nawilżona i napięta. Przy dłuższym stosowaniu rzeczywiście zaobserwowałam mniejszy cellulit oraz lepiej ujędrnioną, napiętą skórę. Nazwa: Work work work specjalistyczny balsam ujędrniający Marka: Resibo Producent: Betley Sp.zo.o. Kraj: Polska Opis producenta: -> Work work work specjalistyczny balsam ujędrniający INCI: Aqua, Cetearyl Alcohol*, Glycerin, Propanediol, Isoamyl Laurate*, Glyceryl Stearate Citrate*, Salvia Hispanica Seed Oil*, Mangifera Indica Seed Butter, Crambe Abyssinica Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Coco-Caprylate/Caprate*, Cetyl Esters*, Propanediol Dicaprylate*, Caprylic/Capric Triglyceride*, Plankton Extract*, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Zea Mays Oil, Tocopherol, Glyceryl Caprylate*, Biosaccharide Gum-1*, Xanthan Gum*, Tetrasodium Glutamate Diacetate*, Citric Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Levulinate, Sodium Anisate, Parfum, Limonene, Linalool *składniki posiadające certyfikat naturalności Wybór we wcześniejszych przypadkach był dość oczywisty, jeden produkt był ze mną przez dłuższy czas, drugi skusił mnie opakowaniem. Do zakupu tego produktu skusiły mnie bardzo pochlebne opinie na jego temat i zwyczajnie chciałam sprawdzić czy są one uzasadnione. Surowcowo w walce z cellulitem mamy tutaj: ekstrakt z algi (INCI: Plankton Extract) - ma działanie detoksyfikujące i przyspieszające termogenezę. olej makdamia (INCI: Macadamia Ternifolia Seed Oil) to silny przeciwutleniacz i ma działanie ujędrniające Do tego w składzie jest sporo różnych emolientów w postaci m.in oleju z szałwi (INCI: Salvia Hispanica Seed Oil), masła mango (INCI: Mangifera Indica Seed Butter) czy oleju abisyńskiego (INCI: Crambe Abyssinica Seed Oil), które działają nawilżająco, regenerująco. Jako zwolenniczka lekkich i szybko wchłaniających się emulsji, nie przepadam za bogatszymi konsystencjami, a taką ten produkt ma. Podczas aplikacji trzeba go odpowiednio wmasować, jednak przy produktach do walki z cellulitem jest to wartość dodana, ponieważ dodatkowy masaż sprzyja pobudzeniu naszej limfy, a tym samym wspomaga walkę z cellulitem. Po wchłonięciu balsamu nasza skóra jest przyjemnie elastyczna, napięta i nawilżona. Przy regularnym stosowaniu zaobserwowałam zmniejszenie cellulitu wodnego. Produktów do walki z cellulitem jest bardzo dużo, najważniejsze to systematyczność i aktywny tryb życia. W duchu upcyclingu (czyli wykorzystywania odpadów wtórnych) świetnym rozwiązaniem jest przygotowywanie peelingu z fusów po kawie, dodajemy oliwę, cynamon, kardamon czy imbir (najlepiej w postaci sproszkowanej), po etapie masowania całą mieszankę możemy przytrzymać trochę dłużej i spłukać letnią, chłodną wodą. Efekt murowany. Jakie są Wasze sposoby na walkę z cellulitem?

  • Jak walczyć z cellulitem?

    Cellulit potocznie nazywany skórką pomarańczową, nie jest to tylko problemem osób zmagających się z nadmiernymi kilogramami. Występuje on również u osób szczupłych. Zobacz skąd się bierze i czy rzeczywiście rozróżniamy dwa rodzaje cellulitów? Co to jest cellulit? Cellulit tłuszczowy czy cellulit wodny? Jak walczyć z cellulitem? Na co zwracać uwagę przy wyborze kosmetyków antycellulitowych? Co to jest cellulit? Nie jest to nic innego, jak niewłaściwe rozmieszczenie tkanki tłuszczowej lub nagromadzenie się wody w naszym organizmie. Na naszym ciele objawia się jako zmiany skórne w postaci grudek, zgłębień, stąd wzięło się porównanie do skórki pomarańczy. Najczęściej pojawia się w okolicy: ud, pośladków, brzucha czyli w miejscach, gdzie znajduje się największa ilość tkanki tłuszczowej. Cellulit nie jest tylko domeną osób zmagających się z nadmiarowymi kilogramami, często dotyka on również osoby szczupłe . Do powstawania skórki pomarańczowej przyczynia się m.in siedzący tryb życia, noszenie zbyt ciasnych ubrań, złe nawyki żywieniowe, używki czy kawa. To wszystko przyczynia się do zwolnienia przepływu limfy, która nie wydala produktów przemiany materii, a zaczyna je gromadzić w komórkach tłuszczowych. Cellulit tłuszczowy a wodny? Cellulit tłuszczowy pojawia się w wyniku nierównomiernego zgrupowania komórek tłuszczowych, które skupiają się w większe grudki, wyczuwalne pod skórą. Natomiast cellulit wodny wynika z obrzęków spowodowanych nieprawidłowym przepływem limfy i zastojami wody w tkance podskórnej. Mocno do powstawania cellulitu wodnego przyczynia się siedzący tryb życia, dieta zatrzymującą wodę w organizmie czy określony moment cyklu miesiączkowego. Z pewnością będzie on bardziej widoczny bezpośrednio przed miesiączką. Uciskając naszą skórę, widzimy nierówności na powierzchni skóry to jest właśnie cellulit wodny. Jest go łatwiej pokonać niż cellulit tłuszczowy, wystarczy pobudzić przepływ limfy np. wysiłkiem fizycznym czy różnego rodzaju masażami. Najważniejsza jest systematyczność, bez niej nie osiągniemy długotrwałych efektów, a przy walce z cellulitem to właśnie ona jest kluczem do jędrnej skóry. Jak walczyć z cellulitem? Dla wielu osób walka z cellulitem to trochę jak walka Don Kichota z wiatrakami. W wielu przypadkach wiesz, że od razu jest ona skazana na porażkę, ale mimo wszystko ją podejmujesz. Intensyfikacja działań przy pielęgnacji okolic ud, pośladków zawsze nasila się przed wiosną. Wtedy kiedy przypominamy sobie, że za niedługo schowamy do szafy ubrania okalające nas od stóp do głów, a powitamy zwiewne, bardziej odkryte stroje. Zatem, czy powinniśmy podejmować walkę z cellulitem czy go zaakceptować? Akceptacja siebie i swoich niedoskonałości jest bardzo ważna i na pewno, warto nad nią pracować. Dorzucenie dobrych nawyków, które tylko poprawią wygląd naszej skóry będą dodatkowym bonusem. Najważniejsza jest systematyczność, bez niej nie osiągniemy długotrwałych efektów, a przy walce z cellulitem to właśnie ona jest kluczem do jędrnej skóry. Przy walce z cellulitem należy pamiętać o: regularnej aktywności fizycznej zdrowej diecie, ubogiej w niezdrowe tłuszcze, które znajdziemy np w chipsach różnego rodzaju masaże, peelingi, szczotkowanie (o którym więcej przeczytacie tutaj), naprzemienne zimne ciepłe prysznice - zabiegi, które pobudzą krążenie limfy systematyczna pielęgnacja kosmetykami przeznaczonymi do walki z pomarańczową skórką Dodatkową bronią do walki z celullitem są specjalistyczne zabiegi na pomarańczową skórkę. Zabiegi mają główne na celu rozbicie grudek komórek tłuszczowych, pobudzenia krążenia czy dotlenienia skóry. Na co zwracać uwagę przy wyborze kosmetyków antycellulitowych? Na półkach sklepowych roi się od różnego rodzaju kosmetyków, które mają nam pomóc w walce z cellulitem. Czym się kierować przy ich wyborze i na jakie surowce zwracać uwagę: Takie, które pobudzą krążenie, wzmocnią nasze naczynia krwionośne. kofeina guarana arnika ekstrakt z kasztanowca ekstrakt z ruszczyka kolczastego miłorząb japoński 2. Takie, które stymulują kolagen i elastynę do odbudowy witamina C witamina E niacynamid ( o którym więcej tutaj) ekstrakt z zielonej herbaty olej ze słodkich migdałów 3. Takie, które detoksykują algi niacynamid ( o którym więcej tutaj) guarana kofeina L-karnityna Pamiętajcie jednak, że same preparaty kosmetyczne nie dadzą wam oczekiwanych efektów. Kosmetyki służą głównie wspomaganiu walki z cellulitem. Kluczowa jest tu jednak wzmożona aktywność fizyczna, odpowiednia dieta i zmiana nawyków. Bez tego ile byście nie zużyli kremów problem będzie powracał.

  • BANDI - emulsja silnie nawilżająca

    Nazwa: Emulsja silnie nawilżająca Marka: BANDI Producent: BANDI Kraj: Polska Opis producenta: -> Emulsja silnie nawilżająca INCI: Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Decyl Cocoate, Glycerin, Squalane, Panthenol, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Arachidyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Ectoin, Dimethicone, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract, Saccharomyces Cerevisiae Extract, Sodium Hyaluronate, Hyaluronic Acid, Allantoin, Hydroxyectoin, Polysilicone-11, Behenyl Alcohol, Sodium Polyacrylate, Pentaerythrityl Distearate, Ethylhexyl Hydroxystearate, Arachidyl Glucoside, Sodium Stearoyl Glutamate, Butylene Glycol, Isoceteth-10, Silica, Disodium Cocoamphodiacetate, PVP, Decyl Glucoside, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Metabisulfite, Pantolactone SUBIEKTYWNA OCENA BANDI to polska marka produktów profesjonalnych skupiająca się na pielęgnacji twarzy ze szczególnym uwzględnieniem konkretnych problemów skórnych. Jedną z linii proponowanych przez tego producenta jest MEDICAL anti dry. W skład wchodzi tutaj nawilżający peeling kwasowy, krem-maska pod oczy, krem naprawczy oraz emulsja silnie nawilżająca. Wszystkie produkty możecie znaleźć tutaj. My postanowiłyśmy sprawdzić na suchej skórze Olgi emulsje silnie nawilżającą. Nie ukrywamy, że zaciekawiła nas tutaj głównie wysoka zawartość ektoiny - 1%. O tym silnie nawilżającym składniku przeczytacie w naszym wcześniejszym artykule w kategorii "Topowe składniki" klikając tutaj. Krem posiada niezwykle lekką konsystencję, która szybko się wchłania, dając uczucie ukojenia. Reologia produktu sprawia, że sprawdzi się zarówno dla osób z suchą jak i mieszaną czy tłusta skórą. Tak, tłusta cera też potrzebuje odpowiedniej dawki nawilżenia! Krem zdecydowanie nadaje się również pod makijaż przy porannej pielęgnacji. Swoją lekką teksturę emulsja zawdzięcza głównie składnikom takim jak: - Cyclopentasiloxane - lotny silikon, suchy emolient - Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer - kopolimer nadający lekkie odczucia reologiczne - Dimethicone - suchy emolient, nie pozostawiający tłustej warstwy na skórze. Produkt zawiera również emolienty tłuste w postaci olei: - olej makadamia - INCI Macadamia Integrifolia Seed Oil - olej kokosowy - INCI Cocos Nucifera (Coconut) Oil Do składników aktywnych możemy tu zaliczyć: - skwalan - INCI Squalane,surowiec o działaniu silnie regenerującym, wzmacniającym barierę naskórkową, więcej o tym składniku znajdziecie w artykule - Czy skwalan i skwalen to to samo? klikając tutaj. - glicerynę - INCI Glycerin podstawowy składnik o działaniu nawilżającym - panthenol - INCI Panthenol surowiec silnie łagodzący podrażnienia i stany zapalne, a także nawilżający - ektoina - INCI Ectoin - główny bohater tego produktu, jest to aminokwas o szczególnie silnych właściwościach wiążących wodę, a także działaniu łagodzącym. Więcej o ektoinie dowiecie się z artykułu - Ektoina w walce z suchą skórą - ekstrakt z kiełków pszenicy zwyczajnej - INCI Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract - działanie łagodzące i nawilżające - ekstrakt z drożdży - INCI Saccharomyces Cerevisiae Extract - również o działaniu nawilżającym i łagodzącym - kwas hialuronowy w dwóch werjsach - INCI Sodium Hyaluronate, Hyaluronic Acid, - sztandarowy surowiec o działaniu nawilżającym. Emulsja silnie nawilżająca od BANDI na pewno daje uczucie nawilżenie bez nadmiernego obciążenia skóry. W przypadku Olgi, gdzie mamy do czynienia z cerą bardzo suchą i atopową produkt momentami wydawał się aż za lekki i był stosowany również w formie serum. Pamiętajmy jednak, że Olga jest posiadaczką wyjątkowo wymagającej skóry, silnie atopowej. Mimo to na pewno emulsja daje uczucie ukojenia i ulgi. Dla skór mieszanych czy tez odwodnionych będzie to na pewno ciekawa propozycja, szczególnie jeśli preferujemy bardziej wodno-żelowe produkty. DLA KOGO: każdy rodzaj cery, szczególnie sucha, odwodniona, wrażliwa WŁAŚCIWOŚCI: nawilżające, łagodzące ODCZUCIA SENSORYCZNE: lekka emulsja, nie pozostawia tłustego filmu, szybko się wchłania ZAPACH: bezzapachowy

  • Jogurty do ciała - porównanie 3 marek

    Nazwa: Fluff Jogurt do ciała maliny i migdału Marka: Fluff Producent: F.P.U.H KAMIL Kraj: Polska Opis producenta: kliknij tutaj -> Fluff Jogurt do ciała maliny i migdały INCI: Aqua, PrunusAmygdalusDulcisOil, Caprylic/CapricTriglyceride, CocosNuciferaOil, Glycerin, CetearylAlcohol, CetylAlcohol, GlycerylStearate, Parfum, StearicAcid, Hydrolyzed Rice Protein, SodiumLauroylGlutamate, DehydroaceticAcid, Benzyl Alcohol, PotassiumSorbate, SodiumBenzoate, CI 45100. Nazwa: Jogurtowe masło do ciała mleczko brzoskwiniowe Marka: Bielenda Producent: Bielenda Kraj: Polska Opis producenta: kliknij tutaj -> Jogurtowe masło do ciała mleczko brzoskwiniowe INCI: Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Prunus Persica (Peach) Kernel Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Potassium Cetyl Phosphate, Isododecane, Hydrogenated Tetradecenyl/Methylpentadecene, Tocopheryl Acetate, Trehalose, Prunus Persica (Peach) Juice, Niacinamide, Ocimum Basilicum (Basil) Flower/Leaf Extract, Sodium Stearoyl Glutamate, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Polymnia Sonchifolia Root Juice, Maltodextrin, Lactobacillus, Lactic Acid, Dimethicone, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum (Fragrance), Citral, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool. Nazwa: Balsam do ciała z ekstraktem z arbuza, body jogurt Marka: Noble Health Producent: Elfa Pharm Kraj: Polska Opis producenta: kliknij tutaj -> Balsam do ciała z ekstraktem z arbuza, body jogurt INCI: Aqua*, Isopropyl Palmitate*, Glycerin*, Glyceryl Stearate Citrate*, Ethylhexyl Stearate*, Glyceryl Stearate*, Butyrospermum Parkii Butter*, Helianthus Annuus Seed Oil*, Citrullus Lanatus Fruit Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Cetearyl Alcohol*, Xanthan Gum*, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sodium Hydroxide, Parfum, Hexyl Cinnamal *składniki pochodzenia naturalnego NASZA SUBIEKTYWNA OCENA Trend super foods czyli brania dobroczynnych właściwości z żywności w produktach kosmetycznych pojawia się co jakiś czas. Niedawno mogliśmy zaobserwować wysyp jogurtów do ciała, które po prostu są balsami/masłami do ciała opakowanymi w nowe określenie 😉Prawie wszystkie tego typu produkty zawierają bardzo apetyczne, wręcz mocno kojarzone zapachy z jedzeniem (uważajcie aby nie wpadły one w ręce naszych milusińskich) i opakowane są w kubeczki, które dzięki temu mają się kojarzyć z jogurtami. Postanowiłyśmy porównać 3 wiodące polskie marki (powyższa kolejność opisu jest przypadkowa) nie tylko pod względem składu, ale również aplikacyjnym i skuteczności działania. FLUFF Jogurt ma bardzo krótki i prosty skład (brawo!), głównie bazujący na oleju migdałowym i koksowym oraz popularnych emolientach takich jak: Caprylic/Capric Triglyceride (który dodatkowo poprawia właściwości aplikacyjne, ułatwia rozprowadzanie kosmetyków), cetyl alcohol i cetearyl alcohol. Producent deklaruje również, że zawartość protein ryżu chroni naszą skórę przed negatywnymi zewnętrznymi czynnikami oraz przywraca odpowiednią mikroflorę. Rzeczywiście proteiny ryżu mają takie działanie, jednak przy takim dozowaniu w tym produkcie, ciężko stwierdzić czy tutaj to działa. Konsystencja jest bardzo lekka, wręcz lejąca, przypominająca konsystencję jogurtu do ciała. Podczas aplikacji trzeba mieć się na baczności aby nie wziąć za dużo kosmetyku, na początku aplikacji produkt ślizga się trochę po skórze i dość ciężko się rozprowadza jednak niech Was to nie zniechęci, gdyż poza tym produkt bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu, a przy tym zabójczo pachnie! BIELENDA Konsystencja produktu bardziej przypomina jogurt grecki, delikatnego masła do ciała. Głównie dlatego, że produkt zawiera w swoim składzie masło shea czy kakaowe, które wpływają na konsystencję produktów końcowych. Dodatkowo zastosowano tutaj modyfikator reologii aby otrzymać zwartą konsystencję. Produkt bardzo dobrze nawilża, zostawiając naszą skórę wygładzoną, a to za sprawą wspominanych maseł, ale również obecności popularnych emolientów (Cetearyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride) oraz oleju z brzoskwini. Dodatek silikonu - dimethicone sprawia, że produkt bardzo dobrze rozsmarowuje się na ciele i pod palcami mamy aksamitne odczucie. Co najważniejsze bardzo szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu. Brzoskwiniowy zapach jest bardzo apetyczny 😀Bielenda dorzuciła do składu kilka popularnych ostatnio surowców jak: niacynamid czy probiotyki, bardzo dobry ruch nie tylko marketingowy 😉 NOBLE HEALTH Skład produktu opiera się na surowcach, które można spotkać w dwóch powyższych markach. Palmitynian izopropylu oraz gliceryna to coś nowego w tym zestawieniu, m.in odpowiadają za nawilżenie naszej skóry. Produkt bardzo dobrze rozprowadza się na ciele, nie pozostawia tłustego filmu (tutaj główne podziękowania dla palmitynianu izopropylu) i szybko się wchłania. Konsystencja jest taka jak w balsamach do ciała. Zapach oczywiście jest jedzeniowy, my testowałyśmy wersję arbuzową. Wszystkie 3 produkty bardzo dobrze nawilżają naszą skórę, łatwo się aplikują, szybko wchłaniają i co najważniejsze nie pozostawiają tłustego filtru. Jeśli lubicie jak zapach długo utrzymuje się na Waszej skórze to skierujcie swoje kroki w kierunku: Fluff lub Bielendy. DLA KOGO: Wszystkie marki: każdy rodzaj skóry, suche, wymagające regeneracji, nawilżenia WŁAŚCIWOŚCI: Wszystkie marki: nawilżenie, odżywienie, ODCZUCIA SENSORYCZNE: FLUFF: lekka konsystencja, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filtru, skóra nawilżona BIELENDA: konsystencja balsamu, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filtru, aksamitne odczucie pod palcami, skóra nawilżona NOBLE HEALTH: konsytencja balsamu, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filtru, skóra nawilżona ZAPACH: FLUFF: malinowy BIELENDA: brzoskwiniowy NOBLE HEALTH: arbuzowy VEGAN: FLUFF: tak BIELENDA: tak

  • BANDI - Tonik-mgiełka S.O.S.

    Nazwa: Tonik-mgiełka S.O.S. mikrobiomowy Marka: Bandi Producent: Bandi Kraj: Polska Opis producenta: Tonik-mgiełka S.O.S. mikrobiomowy INCI: Aqua/Water, Propanediol, Trehalose, Maltooligosyl Glucoside, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Alpha- Glucan Oligosaccharide, Polymnia Sonchifolia Root Juice, Maltodextrin, Lactobacillus, Caprylyl Glycol, Polysorbate 20, Parfum/Fragrance, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol SUBIEKTYWNA OCENA To nie pierwszy produkt Bandi z serii anti irritate, który Wam przedstawiamy. Już wcześniej mogliście zapoznać się z recenzją fenomenalnego emoliencyjnego masełka oczyszczającego. Masło do demakijażu w pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej, sprawdziło się u nas tak dobrze, że postanowiłyśmy przetestować kolejny produkt z tej serii - tonik-mgiełka S.O.S. Tonik występuje w postaci spray'u. Możemy go aplikować bezpośrednio na twarz w postaci mgiełki lub poprzez nasączenie płatka kosmetycznego. My jednak polecamy bezpośrednią aplikacje, która daje dodatkowo efekt odświeżenia i więcej produktu trafia bezpośrednio na naszą skórę. Tonik łagodzi podrażniony naskórek, nawilża i nie daje efektu ściągnięcia. Skład opiera się na silnie nawilżającym składniku - trehalosie (Trehalose). Jako pochodna cukrowa mocno wiąże wodę w naskórku, a dodatkowo posiada naturalne pochodzenie. Oprócz tego w składzie znajdziemy hydrolizat ze skrobii kukurydzianej (Hydrogenated Starch Hydrolysate) również o działaniu nawilżającym i kojącym. Tonik mgiełka S.O.S. zawiera kompleks mikrobiomowy opierający się na naturalnych wielocukrach, soku z korzenia yakonu i bakteriach kwasu mlekowego (Alpha- Glucan Oligosaccharide, Polymnia Sonchifolia Root Juice, Maltodextrin, Lactobacillus). Probiotyki i prebiotyki to jedne z popularniejszych składników w ostatnim czasie. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej, zapraszamy do wcześniejszego postu tutaj. Surowce z tej grupy zmniejszają stany zapalne, reaktywność skóry, wzmacniają barierę naskórkową i zapobiegają namnażaniu się patogenów. DLA KOGO: skóra wrażliwa, sucha, reaktywna WŁAŚCIWOŚCI: nawilżenie, ukojenie, zmniejszenie stanów zapalnych ODCZUCIA SENSORYCZNE: forma mgiełki, szybko się wchłania ZAPACH: lekki, pudrowy

  • Clean beauty - co to takiego?!

    Clean Beauty to nowy trend, który pojawił się w przemyśle kosmetycznym. Często możemy spotkać się z jego polskim tłumaczeniem jako Czyste Piękno. Dla nas jednak biorąc pod uwagę jego założenia bardziej trafne jest określenie Przejrzyste lub Transparentne Piękno. Co można interpretować jako rzetelne, przemyślane produkty kosmetyczne. Czym jest trend Clean Beauty? Jednym z ciekawych aspektów trendu Clean Beauty jest to, że nie ma on jednoznacznej definicji. Możemy go określić jako zbiór założeń, które panują obecnie w kosmetologii lub zbiór mniejszych trendów, które obserwujemy. Jest to nurt, który tak naprawdę wyznacza w jakim kierunku obecnie podąża cała kosmetyka. Ciekawy jest również fakt, że jako jeden z nielicznych, jest to trend, który nie został wyznaczony przez topowe marki, ale po części wymuszony przez nas, czyli konsumentów. My jako klienci, i nasze zachowania sprawiły, że świat kosmetyczny musiał się zaadaptować. Jako społeczeństwo stajemy się bardziej świadomi. Bez wątpienia zdecydowana większość osób obecnie czyta etykiety i to nie tylko na kosmetykach. Kupujący bez problemu są w stanie „wygooglować” każdy składnik, który znajdą w INCI i przeanalizować czy jest on w ich odczuciu dobry lub zły. To zmusiło po części producentów to bardziej rozważnego przygotowywania składów kosmetyków. Drugim aspektem jest fakt, że idea „slow living” coraz bardziej zyskuje na popularności. Dbamy bardziej o siebie, swoje zdrowie i kondycje psychiczną oraz fizyczną. Dodatkowo bardziej zwracamy uwagę na aspekt dbałości o środowisko (nareszcie! oby nie było za późno…). Ekologiczne rozwiązania coraz częściej są obecne w naszym codziennym życiu. Trzeci nurt to rządząca od dłuższego czasu naturalność. Od lat stoi na piedestale trendów kosmetycznych, ale nie tylko w branży beauty mamy do czynienia z tym trendem. Zdecydowane częściej sięgamy po naturalną żywność w nurcie bio czy eko. Chętnie też kupujemy w lokalnych sklepach czy na straganach lub w miarę możliwości prosto od rolników. Zaczęliśmy też zwracać uwagę na opakowania czy są one łatwo biodegradowalne lub możliwe do recyclingu. My się zmieniamy, zmienia się i branża 😊 Jakie są główne założenia trendu Clean Beauty? 1. Prostota i minimalizm jeśli chodzi o skład. Obecność każdego składnika musi mieć swoje uzasadnienie. Im mniej tym lepiej, bardziej atrakcyjne stają się krótsze składy INCI. 2. Naturalny wygląd Coraz częściej stawiamy na naturę w pełnej postaci. Make-up staje się coraz lżejszy, prawie niewidoczny. Błyszcząca skóra przestała być już ‘faux pas’, a zaczęła stanowić o zdrowym wyglądzie i efekcie glow. Nawet siwe włosy zawitały na salony i coraz mniej szokują. 3. Naturalne pochodzenie Zwracamy dużą uwagę na pochodzenie surowców i dążymy, aby było jak najwięcej składników naturalnych. Dodatkowo jeśli chodzi np. o ekstrakty roślinne zwracamy uwagę jak są one uprawiane i czy są np. zaliczane do tzw. upraw organicznych. 4. Skuteczność Bezmiennie chcemy, aby produkty były skuteczne. Nie wystarczy, żeby były naturalne i ładnie opakowane. Nie chcemy „mazideł” chcemy aby produkt spełniał swoją funkcje i żebyśmy wiedziały za co płacimy 😉 5. Tekstura Innowacyjne formy wygrywają w dzisiejszym świecie kosmetycznym. Od lat nie pojawiła się na rynku całkiem nowa grupa surowców, która nie było wcześniej znana w żadnym stopniu. Zmusiło to technologów do tworzenia nowych receptur nie tylko na podstawie dodawania nowych składników, ale również tworzeniu nowatorskich odczuć sensorycznych. 6. Pochodzenie i lokalność Coraz większą uwagę zwracamy również na pochodzenie surowców. I nie mamy tutaj na myśli naturalne/syntetyczne, ale z którego miejsca na Ziemi dokładnie pochodzi składnik. Ma to swoje przełożenie na ekologie pod względem śladu węglowego i ile dany transport go generuje. Dodatkowo pandemia COVID-19 sprawiła, że dostawy z dalekich zakątków świata stały się bardzo utrudnione. Stąd też zaczęto intensywnie szukać bliższych źródeł surowców. A do tego my bardziej doceniamy to co lokalne i jest obok nas 😊 7. Ekologia Mówiłyśmy już o naturalności, ale o nie takie podejście eko tutaj chodzi. Coraz większa uwagę zwracamy na opakowania. Chcemy, żeby pochodziły z recyclingu, były jak najbardziej biodegradowalne i miały możliwość ponownego wykorzystania. Coraz więcej producentów deklaruje na opakowaniach produktów, że pochodzą z recyclingu i jest to traktowane jako wartość dodana. My takie rozwiązania bardzo chwalimy! 8. Transparentność Tutaj stawiamy na rzetelną komunikację producenta z klientem, bez ukrytych kruczków. Przejrzystym wyjaśnieniem skąd pochodzą składniki, jaką pełnią funkcje itp. Jest to też bezpośrednio powiązane z tworzeniem rzetelnych deklaracji marketingowych o których już pisałyśmy. Tak, jak wspomniałyśmy Clean Beauty wyraża potrzebę konsumentów kompleksowego i przejrzystego podejścia branży kosmetycznej. Zwrócenia uwagi na zrównoważony rozwój, a także uważne patrzenie na skład, pochodzenie surowców i wpływ jaki jest wywierany na środowisko i społeczeństwo. My jesteśmy jak najbardziej za tym trendem! Szanujmy siebie nawzajem, naszą planetę, stawiajmy na rzetelność i sprawdzone informacje. Clean Beauty mówi też wiele o tym jak my jako ludzie i konsumenci się zmieniamy, a zamiany w tym kierunku to my lubimy bardzo 😊

  • Maskne - trend czy faktyczny problem ?!

    Nazwa maskne jest zlepkiem słów: mask (ang. maseczka) i acne (ang. trądzik), są to zmiany skórne spowodowane zbyt długim noszeniem maseczki. Jak dochodzi do tych zmian skórnych? Czy możemy w jakiś sposób temu zapobiec, nie pozbawiając siebie i otoczenia tej ochrony?! Jeszcze kilka lat temu maseczka ochronna głównie kojarzyła się nam z serialowymi chirurgami lub Azjatami, którzy przemierzali świat przyodziani w maski, chroniąc otoczenie przed swoją infekcją lub broniąc samych siebie od zanieczyszczonego powietrza. Od kilkunastu miesięcy jest to również i nasz codzienny atrybut, znak obecnych czasów. Poza funkcją ochronną potrafi dostarczyć nam problemów skórnych; w jaki sposób? Podczas jej noszenia dochodzi do podrażnień mechanicznych, które wynikają z ocierania maski o twarz. Oddychając zwiększamy wilgotność powietrza i temperaturę, a to są bardzo sprzyjające warunki do rozwoju bakterii odpowiedzialnych za trądzik. Poza zmianami skórnymi mogą pojawić się problem z nadprodukcją sebum, rozszerzonymi porami, zaczerwieniem czy podrażnieniem skóry. Jak zapobiegać ? Maseczka Regularna wymiana maseczki jest podstawą! Zaleca się jej wymianę za każdym razem gdy poczujemy wilgoć. Najlepiej wybierać maseczki z tkanin naturalnych (bawełna, jedwab) jednorazowe, które pozwalają „skórze” oddychać. Ciekawym rozwiązaniem mogą być również maseczki antybakteryjne (z jonami srebra). Przy maseczkach wielorazowych pamiętajmy o ich praniu i prasowaniu, aby nie były siedliskiem bakterii. Higiena maseczki to podstawa, unikajmy przechowywania ich w torebkach, kieszeniach, a przy ich zakładaniu dbajmy o higienę dłoni. Oczyszczanie Zadbaj o dokładne oczyszczenie skóry przed założeniem jak i po zdjęciu maseczki. Najlepiej wybierać delikatne środki myjące, które oczyszczą i nie przesuszą skóry. Na koniec pamiętajmy o toniku, który przywróci właściwe pH skóry. 2w1 płyn micelarny i tonik żel do mycia twarzy z ekstraktem z brzoskwini łagodząca mgiełka z siarczkiem cynku „Mikroklimat” pod maseczką przyczynia się do rozszerzania porów skórnych, naturalny proces łuszczenia naskórka może być również zaburzony. Wskazane jest 1-2 razy w tygodniu wykonanie głębszego oczyszczania lub peelingu ( przy cerze trądzikowej koniecznie bez drobinek, aby nie zaognić sprawy). maseczka rozjaśniająca z kwasami AHA peeling do twarzy z kwasami kwiatowymi peeling z kwasem mlekowym i hialuronowym Pielęgnacja Jeśli nosisz maseczkę przez kilka godzin w ciągu dnia dobrze jest unikać ciężkich podkładów, które utrudniają oddychanie skórze. Lekki kremy BB będą dobrym substytutem. Wybieraj produkty o właściwościach silnie nawilżających, lekkich strukturach. Nasza skóra podziękuje nam za wsparcie mikrobiomu (korzystne bakterie zasiedlające naszą skórę) poprzez wybieranie produktów z prebiotykami. krem nawilżający krem probiotyczny Wiele wskazuje na to, że maskne pozostanie z nami tak samo długo jak i pandemia. Pamiętajmy o higienie, dokładnym oczyszczaniu, głębokim nawilżaniu czy wsparciu mikrobiomu. Zdjęcia pochodzą z materiałów reklamowych producentów.

  • Hydra-Barrier CICA Krem Intensywnie Nawilżający

    Nazwa: Hydra-Barrier CICA Krem Intensywnie Nawilżający Marka: Madara Producent: Madara Kraj: Łotwa Opis producenta: -> Hydra-Barrier CICA Krem Intensywnie Nawilżający INCI: Aloe Barbadensis (Aloe) Leaf Juice, Dicaprylyl Carbonate, Isoamyl Laurate, Aqua, Glycerin, Pentylene Glycol, Sorbitan Olivate, Lecithin, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Silica, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Wax, Betaine, Olea Europaea (Olive) Oil Unsaponifiables, Sodium Chloride, Sodium PCA, Aroma, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Butter, Bisabolol, Borago Officinalis (Borage) Seed Oil, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Paeonia Lactiflora (Peonia) Root Extract, Rhus Verniciflua (Sumac) Peel Cera, Shorea Robusta Resin, Ascorbyl Palmitate, Cellulose, Glycosphingolipids, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Tocopherol, Glycolipids, Sodium phytate, Centella Asiatica (Pennywort) Leaf Extract, CI 77491 Potassium Hydroxide, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Sodium Hyaluronate, Citronellol, Geraniol, Benzyl Salicylate, Eugenol SUBIEKTYWNA OCENA Hydra-Barrier CICA Krem Intensywnie Nawilżający to kolejna propozycja Madary z serii SOS Hydration. Jest to bogaty produkt kierowany szczególnie dla cer suchych, odwodnionych, zestresowanych, z uszkodzoną barierą naskórkową (ten temat poruszałyśmy już we wcześniejszym artykule). Krem opiera się na soku aloesowym, który jest już na pierwszym miejscu w składzie, co bez wątpienia nie jest powszechnym zabiegiem, gdyż najczęściej bazą wszystkich produktów jest woda. Już sam aloes wykazuje silne działanie nawilżające i kojące. W składzie znajdziemy też dużą zawartość lecytyny, która uszczelnia nasz płaszcz hydro-lipidowy. Dodatkowo mamy tutaj wosk słonecznikowy i masło shea, co sugeruje nam, że możemy spodziewać się bardziej gęstej, bogatej konsystencji. Ponadto jako emolienty zastosowano olej roślinne: z wiesiołka, z ogórecznika i malin. Oczywiście nie brak tutaj naszego głównego składnika, czyli wąkrotki azjatyckiej (CICA), która posiada udowodnione między innymi właściwości łagodzące i kojące, żałujemy tylko, że jest jej tak niewiele bo Centella Asiatica (Pennywort) Leaf Extract możemy znaleźć dopiero przy końcu składu. Krem jest bogaty, ale nie daje uczucia kleistości. Dobrze się rozprowadza, na początku pozostawiając lekko świecącą się warstwę, która jednak szybko się wchłania. Produkt daje uczucie ukojenia i zmiękczenia skóry, niwelując uczucie ściągnięcia. Przy regularnym stosowaniu zauważalne jest również zmniejszenie zaczerwienia skóry i wyraźną poprawę nawilżenia. DLA KOGO: cera sucha, wrażliwa, reaktywna, z zaburzeniami bariery naskórkowej WŁAŚCIWOŚCI: nawilżające, zmiękczające, kojące, łagodzące ODCZUCIA SENSORYCZNE: bogata konsystencja, dobrze się rozprowadza ZAPACH: brak VEGAN: tak

  • Home swap - nowa forma podróżowania

    Kosmos w Słoiczku, jest stroną poświęconą chemii i kosmetologii, jednak nie tylko kosmetyką żyjemy😉 W strefie Lifestyle chciałybyśmy przybliżać Wam ciekawostki ze świata i to nie tylko tego branżowego. Jak mogliście zauważyć w zakładce "o nas" mamy również inne zainteresowania jak chociażby podróżowanie. Rok 2020 znacząco utrudnił pielęgnowanie tego hobby jednak natknęłyśmy się na formę zmiany otoczenia, która jest możliwa nawet w pandemię i postanowiłyśmy uchylić Wam rąbka tajemnicy. Rok 2020 wywrócił do góry nogami wszystko co dotychczas było dla nas normalnością; pracę, szkołę, codzienne obowiązki, podróżowanie. Większość naszego czasu zaczęliśmy spędzać we własnych czterech kątach, które z czasem zaczęły nam doskwierać i momentami mieliśmy wrażenie, że „chodzimy po ścianach”. Z utęsknieniem wypatrywaliśmy; i ciągle to robimy; możliwości wyjechania chociaż na kilka dni i zmiany otoczenia. Na świecie od dłuższego czasu można przebierać w ofertach zamiany domów lub darmowych noclegach w zamian za opiekę nad zwierzęciem, ogrodem, domem. Podejrzewam, że większość z nas z tego typu formą noclegu, podróżowania spotkała się po raz Pierwszy podczas oglądania filmu Holiday, gdzie główne bohaterki zamieniają się swoimi domami- uroczym angielskim domem na prowincji i luksusową willą w Los Angeles. Początkowo myślałyśmy, że to tylko fikcja i nikt w realnym życiu nie zamieni się domem i nie odda go pod opiekę obcym osobom. Okazuje się, że home swapping- zamiana domami (określana również jako: house sharing, house exchange) funkcjonuje i ma się bardzo dobrze, szczególnie popularne jest to w Australii, Nowej Zelandii, USA, Kanadzie czy Wielkiej Brytanii. W Polsce ten trend zyskuje na popularności, a to głównie za sprawą pandemii i zamkniętej turystyki. Do wymiany domów służą tysiące serwisów (kilka linków poniżej), w tym również specjalne dla singli, katolików, rodzin z dziećmi itp. Serwisy głównie zarabiają na abonamentach. Formy wymiany są różne: wymiana równoczesna podczas, której obie strony na określony czas opuszczają swoje lokum; najbardziej popularna (home/house swapping) wymiana gościnna czyli dwie rodziny przyjmują się nawzajem w swoich domach opieka nad domem (housesitting) opieka nad zwierzęciem (petsitter) Jak korzystać z zamiany domów w bezpieczny sposób? W naszej kulturze zostawienie obcym ludziom dostępu do naszego domu brzmi jak szaleństwo, wynika to głównie z faktu, że nasze domy traktujemy jak oazę i nie jest łatwo oddać je w obce ręce. Jeśli nie znamy drugiego człowieka pojawiają się obawy czy nie zostaniemy oszukani, a nasz dom zniszczony. Zrozumiałe jest, że będą nam towarzyszyć obawy przy takiej formie „wynajmu” lokum. Jednak warto na początku określić swoje obawy; czy nasza obawa wiąże się ze zniszczeniem mienia (tutaj zawsze możemy się ubezpieczyć) czy tego, że nas okradną (wartościowe rzeczy zawsze możemy przechować w bezpiecznym miejscu)? Ważne jest dokładne poznanie osoby, z którą planujemy wymienić się/ udostępnić mieszkanie. Wymienić kilka, maili telefonów i upewnić się czy jest to osoba godna zaufania. Na wielu portalach jest również możliwość oceny użytkowników, dzięki czemu wiemy czy dana osoba jest godna polecenia. Po powrocie dom nie będzie wyglądał tak samo, ludzie inaczej sprzątają, odkładają rzeczy itp, nie odbierajmy tego jako brak poszanowania naszego mienia. Każdy nowy domownik nie zna od początku panujących zasad. Jeśli zależy nam na wykonywaniu jakiś czynności podczas naszej nieobecności poprośmy o to „nowych domowników”. Ta forma podróżowania z pewnością nie jest dla wszystkich, jednak warto ją rozważyć, spróbować przekroczyć własne lęki i ograniczenia. Dzięki temu możemy znaleźć się w miejscu do którego nigdy nie podejrzewalibyśmy się aby wybrać, zawrzeć nowe znajomości i co najważniejsze dołożyć cegiełkę do idee ekonomii współdzielenia. Co Wy sądzicie o takiej formie podróżowania, bylibyście skłonni wymienić się domami? Ktoś już korzystał? Najpopularniejsze serwisy lovehomeswap.com homeexchange.com facebook.com/groups/235017127795454 grupa na której znajdziemy oferty, ale również poznamy historię innych domzadom.pl mindmyhouse.com familyhomeswaps.com christianhomeswap.com pl.intervac-homeexchange.com oraz wiele innych.

  • Hempure żel peelingujący

    Marka: Hempure Producent: Hempure Kraj: Polska Skład INCI: Aqua, Glycerin, Decyl Glucoside, Prunus Armeniaca Seed Powder, Xanthan Gum, Cannabis Sativa Seed Extract, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Pafrum SUBIEKTYWNA OCENA: Żel bazuje na delikatnym środku powierzchniowo czynnym- decyl glucoside, który w tym przypadku jest pochodzenia roślinnego (dostępny jest również w wersji syntetycznej). Gliceryna oraz ekstrakt z nasion konopi siewnej sprawia, że nasza skóra jest nawilżona po procesie złuszczania przy pomocy pestek z moreli (INCI: Prunus Armenica Seed Powder). Dodatkowo ekstrakt z konopi działa łagodząco i regenerująco (gdybyście chcieli więcej przeczytać o tym popularnym surowcu zajrzyjcie tutaj, na instagramie znajdziecie przegląd produktów). Dodatek kwasu mlekowego również przyczynia się do złuszczenia zrogowaciałego naskórka oraz działa nawilżająco. Producent nie zaznaczył, które surowce są pochodzenia naturalnego, jednak patrząc na skład można pokusić się o stwierdzenie, iż deklaracja: 99% składników pochodzenia naturalnego jest zasadna. Surowce, które będą stanowiły brakujący 1% to konserwanty: sodium benzoate, potassium sorbate, dehydroacetic acid), kompozycja zapachowa (jakaś część surowców tworzących kompozycję zapachową, może być pochodzenia naturalnego). Jeśli szukacie peelingu o konsystencji żelu to jest to produkt godny rozważenia, ze względu na przyjazny i krótki skład oraz skuteczność w usuwaniu martwego naskórka. Warto zaznaczyć, że drobinki pestki moreli nie są na tyle ostre, aby podrażniały osoby z wrażliwą delikatną skórą. Po aplikacji na naszej skórze nie poczujemy „filmu”, który często zostawiają typowe peelingi bazujące na olejach, wynika to głównie z faktu, iż produkt ma działanie 2w1 myje i usuwa martwy naskórek. Warto podkreślić, że po kąpieli nie będzie odczucia suchej, ściągniętej skóry. DLA KOGO: każdy rodzaj cery WŁAŚCIWOŚCI: złuszcza naskórek, nawilża ODCZUCIA SENSORYCZNE: skóra odświeżona, gładka ZAPACH: świeży, zielony OPIS PRODUCENTA: Peelingujący żel pod prysznic oparty na delikatnych substancjach myjących i  wzbogacony w  drobiny pestek moreli, nie tylko oczyszcza skórę, ale skutecznie złuszcza martwy naskórek. Zawiera ekstrakt z konopi oraz glicerynę, które działają nawilżająco i uelastyczniające. Żel idealnie pielęgnuje skórę pozostawiając ją miękką, gładką i odświeżoną. 99% składników pochodzenia naturalnego

Wrzuć wiadomość do słoiczka 

Dziękujemy za kontakt!

© 2024 Kosmos w Słoiczku

Polityka prywatności

bottom of page