Wyniki wyszukiwania
Znaleziono 190 wyników za pomocą pustego wyszukiwania
- Miobel - delikatna emulsja do mycia twarzy
Nazwa: Delikatna emulsja do mycia twarzy Marka: Miobel Producent: Miobel Cosmetics Kraj: Polska Opis producenta: -> Delikatna emulsja do mycia twarzy INCI: R. Chamomile Floral Water Organic, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Aqua, Cetearyl Alcohol, Disodium Lauryl Sulphosuccinate, Sodium Cocoyl Isethionate, Zea Mays, Hydrogenated Castor Oil, Betaine, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Tilia Cordata Flower Extract, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Titanium Dioxide, Lactic Acid DLA KOGO: cera sucha, normalna WŁAŚCIWOŚCI: oczyszczające , łagodzące, nie daje uczucia ściągnięcia po umyciu twarzy ODCZUCIA SENSORYCZNE: mleczna, rzadka emulsja ZAPACH: bez dodatku zapachowego, charakterystyczny, ziołowy VEGAN: tak O MARCE Miobel... . Miobel to młoda, polska marka (powstała w 2021 roku), która skupia się na produkcji kosmetyków bezpiecznych naszej planecie, bazujących na sprawdzonych i skutecznych surowcach. Przykładają wagę do detali, gdyż dla nich to stanowi o sile marki i wyróżnienia się na rynku kosmetycznym. Miobel skupia się na naturalnych składnikach, jednak ich dobór nie jest przypadkowy. Zamiast wody bazę surowców stanowią hydrolaty, wszystkie oleje są zimnotłoczone, receptury nie zawierają olejów eterycznych ani kompozycji zapachowych. Produkty mają zapach wynikający z surowców. Czas sprawdzić czy będą nas w stanie czymś zaskoczyć! SUBIEKTYWNA OCENA Ada: Moja pierwsza myśl przy zetknięciu z tym produktem to: twarz będę myła mlekiem ;) Konsystencja, mleczny kolor i specyficzny zapach (pochodzący od surowców, w składzie nie ma żadnego surowca zapachowego) podyktowały te moje pierwsze skojarzenia. Kleopatra niby tylko używała mleka do swojej pielęgnacji i podobno słynęła z nienagannej cery, więc może coś w tym jest. A tak na poważnie, ta mleczna emulsja bardzo dobrze oczyszcza, a do tego nie wysusza i nie podrażnia skóry. Po bezpośrednim umyciu, nie odczuwałam natychmiastowego efektu ściągnięcia skóry (co dość często mi się zdarza przy produktach myjących), miałam uczucie otulenia skóry, która na dodatek była miękka w dotyku. Moim jedynym zastrzeżeniem do produktu to jest szklane opakowanie, które osobiście dla mnie jest średnio poręczne, szczególnie kiedy mam mokre ręce i wędruje z nim pomiędzy półką przy lustrze i zlewem. Zdaje sobie sprawę z ekologicznego podejścia marki, jednak obecnie jest sporo opakowań z innych materiałów, które są równie ekologiczne, a bardziej przyjazne dla mokrych rąk. Najważniejszą funkcją delikatna emulsja od Miobel - oczyszczanie zdała celująco. Olga: Jak już wszyscy wiemy moja skóra jest bardzo wrażliwa i przesuszona, z wyraźną atopią. Nie jest to najłatwiejsze pole do popisu dla kosmetyków. Nawet przy oczyszczaniu preferuję bardziej "treściwe" formy produktów jak balsamy czy właśnie emulsje. Przyszedł więc i czas na propozycję od Miobel! Ich delikatna emulsja do mycia twarzy, ma mleczny kolor i jest dość rzadkim produktem co pozwala na łatwą aplikację. Emulsja po nałożeniu na zwilżoną skórę nie daje mocnego pienienia, ale dobrze emulguje makijaż i zanieczyszczenia, co pozwala na dokładne oczyszczenie. Łatwo się zmywa, przy czym nie pozostawia uczucia ściągnięcia. W moim przypadku konieczna była aplikacja kremu po demakijażu, jednak u mnie to raczej norma, że skóra potrzebuje dużo mocniejszego nawilżenia niż przeciętna. Warto też zaznaczyć, że produkt ma charakterystyczny zapach, który nie każdemu może przypaść do gustu. Dla mnie zapach był owszem specyficzny, ale przy dłuższym stosowaniu wręcz bardzo go polubiłam. Podsumowując emulsja od Miobel bardzo dobrze oczyszcza, nie wysusza skóry i nie powoduje podrażnień nawet przy skórze ultra wrażliwej. ANALIZA SKŁADU Przy produktach spłukiwanych często są dyskusje, jaki jest sens umieszczać drogocenne surowce, które zanim zaczną działać znikną z naszej twarzy?! Produkt do oczyszczania ma skutecznie usuwać zanieczyszczania z naszej twarzy, ale przy tym nie naruszyć naszej bariery naskórkowej (o której więcej tutaj ) i zniwelować ewentualne negatywne skutki środków oczyszczających. W propozycji od Miobel mamy delikatne środki powierzchniowo czynne skomponowane ze składnikami łagodzącymi jak: hydr olat z rumianku rzymskiego (INCI: R. Chamomile Floral Water Organic ), który ma właściwości kojące, przeciwzapalne czy przeciwutleniające. Hydrolat zastąpił wodę, którą standardowo mamy na pierwszym miejscu. Ma to na celu redukcję wody w kosmetykach ( waterless ) i jednoczesne podniesienie skuteczności produktu. betaina (INCI: Betaine ) nie jest to ta sama betainą, którą znamy pod nazwą Cocamidopropyl Betaine---> ta jest substancją myjącą. Betaine to naturalny aminokwas otrzymywany z buraka cukrowego. Wykazuje działanie łagodzące i nawilżające. ekstrakt z lipy (INCI: Tilia Platyphyllos Flower Extract ) głównie ma działanie łagodzące i kojące na skórę. Jest bogaty w antyoksydanty i witaminę C. Znajdziemy go również w toniku od Miobel . ekstrakt z korzenia lukrecji (INCI: Glycyrrhiza Glabra Root Extract) ma działanie przeciwzapalne, przeciwutleniające i łagodzące. Do tego działa nawilżająco i zmiękcza naskórek. Skład jest na tyle dobrze dobrany, że emulsja oczyszcza skórę bez uczucia ściągnięcia i podrażnień. Produkt jest dobry dla każdego typu cery w tym wrażliwej. Artykuł powstał we współpracy z Miobel
- Miobel - tonik róża z maliną
Nazwa: Tonik róża z maliną Marka: Miobel Producent: Miobel Cosmetics Kraj: Polska Opis producenta: -> Tonik róża z maliną INCI: Rosa Damascena Flower Water, Rubus Idaeus Fruit Water, Glycerin, Aqua, Centella Asiatica Extract, Tilia Platyphyllos Flower Extract, Hippophae Rhamnoides Fruit Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Undaria Pinnatifida Extract, Lithothamnion Calcareum Extract, Sodium Phytate, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Lactic Acid DLA KOGO: cera sucha, normalna WŁAŚCIWOŚCI: nawilżenie, ukojenie, zmniejszenie stanów zapalnych ODCZUCIA SENSORYCZNE: forma mgiełki, szybko się wchłania ZAPACH: różany (pochodzi z wody różanej) VEGAN: tak O MARCE Miobel... . Miobel to młoda, polska marka (powstała w 2021 roku), która skupia się na produkcji kosmetyków bezpiecznych naszej planecie, bazujących na sprawdzonych i skutecznych surowcach. Przykładają wagę do detali, gdyż dla nich to stanowi o sile marki i wyróżnienia się na rynku kosmetycznym. Miobel skupia się na naturalnych składnikach, jednak ich dobór nie jest przypadkowy. Zamiast wody bazę surowców stanowią hydrolaty, a wszystkie oleje są zimnotłoczone, receptury nie zawierają olejków eterycznych ani kompozycji zapachowych. Produkty mają zapach wynikający z surowców. Czas sprawdzić czy będą nas w stanie czymś zaskoczyć! SUBIEKTYWNA OCENA Olga: Tonik to dla mnie taka "wisienka na torcie" w rutynie pielęgnacyjnej. Jest to sposób na dodatkowe wprowadzenie składników aktywnych, a jednocześnie odświeżenie skóry. PRZYPOMINAMY, ŻE TONIKI NIE SŁUŻĄ DO OCZYSZCZANIA! Historycznie, kiedy do mycia używano zasadowych mydeł, toniki służyły do tonizowania, czyli przywracania naturalnego pH skórze. Dzisiaj kiedy stosujemy zdecydowanie delikatniejsze surfaktanty ich rola trochę się zmieniła. Wróćmy jednak do toniku różanego od Miobel. Już przy pierwszej aplikacji duży plus za atomizer! Mamy tutaj delikatną, ale dobrze rozproszoną mgiełkę, nie ma mowy o jakimś "laniu się" produktu, czego szczerze nie znoszę jeśli mam do czynienia ze spray'em. Dzięki temu produkt łatwo się rozprowadza i można go aplikować bezpośrednio na skórę. Teoretycznie można też przez płatek kosmetyczny, ale po co 😉 Propozycja od Miobel została stworzona głównie z myślą, żeby dodatkowo nawilżyć i ukoić skórę. Jak najbardziej taki efekt możemy zauważyć już po kilku aplikacjach. Dla mojej skóry różana mgiełka była jak delikatny plasterek wspomagający regenerację skóry. Warto zauważyć, że mamy tu charakterystyczny zapach hydrolatu różanego. Ja nie przepadam za zapachem róży, ale ten nie jest zbyt intensywny i nie jest "babciny", więc w zupełności nie przeszkadza w użytkowaniu. Ada: Tonik to nie jest produkt, który zajmuje zaszczytne miejsce w mojej łazience czy rutynie pielęgnacyjnej. Propozycja od Miobel jest w formie atomizera, przez co jest bardzo wygodna. Po aplikacji dawał uczucie, ukojenia, nawilżenia, szybko się wchłaniał. Produkt można stosować przed aplikacja każdego kremu lub dla odświeżenia w ciągu dnia. Pewnie w nadchodzących cieplejszych dniach będę wracać do niego częściej. Tonik ma przyjemnie różany zapach (podobnie jak w lekkim kremie nawilżającym), który pochodzi z wody różanej, jest ona dobrym antyoksydantem, działa łagodząco i tonizująco, co było odczuwalne po aplikacji. Podoba mi się wykorzystanie wód roślinnych, idealny przykład produktu watreless, ograniczania wody w procesie produkcyjnym (więcej o tym trendzie tutaj ), które dodatkowo wykazują dobroczynne właściwości na naszej skórze. Zerknij do analizy składu aby dowiedzieć się jakie. ANALIZA SKŁADU Tonik występuje w postaci spray'u, który możemy aplikować bezpośrednio na twarz w postaci mgiełki lub poprzez nasączenie płatka kosmetycznego. Osobiście polecamy bezpośrednią aplikację, więcej produktu trafia na naszą skórą, generujemy mniej odpadów, a do tego mamy dodatkowy efekt odświeżenia. Miobel pozycjonuje swój produkt, jako zwiększający nawilżenie i łagodzący podrażnienie. Zobacz, które z surowców w składzie za to odpowiadają. Hydrolaty, które tu znajdziemy zastępują wodę, ale i wykazują działanie aktywne. Mamy tu do czynienia z hydrolatem z: róży damasceńskiej (INCI: Rosa Damascena Flower Water ) działa nawilżająco, łagodząco. Do tego nadaje charakterystyczny różany zapach. Znajdziesz go również w lekkim kremie nawilżającym od Miobel. maliny (INCI: Rubus Idaeus Fruit Water ) wykazuje właściwości antyoksydacyjne, nawilżające i łagodzące Z surowców o działaniu nawilżającym i łagodzącym znajdziesz: algi (INC: Iucus Vesiculosus Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Lithothamnion Calcareum Extract, Undaria Pinnatifida Extract ) są bogatym źródłem aminokwasów, które poprawiają nawilżenie i odżywienie skóry. wąkrotkę azjatycką popularnie nazywaną CICĄ (INCI: Centella Asiatica Extract ) wykazuje silne działanie regenerujące, ułatwia gojenie się skóry. Do tego działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie. Bogata jest w witaminę C. Poświęciłyśmy temu surowcowi osobny artykuł CICA . Znajdziesz go również w lekkim kremie nawilżającym od Miobel . ekstrakt z rokitnika (INCI: Hippophae Rhamnoides Fruit Extract ) określany mianem kosmetycznego diamentu. Niewielkie owoce, są ogromnym bogactwem witaminy C, polifenoli i substancji przeciwzapalnych i przeciwutleniających. Stąd wspomaga gojenie się ran, działa odżywczo i regenerująco. Do tego zawierają duże ilości beta-karotenu, o którym więcej dowiecie się tutaj ekstrakt z lipy (INCI: Tilia Platyphyllos Flower Extract ) głównie ma działanie łagodzące i kojące na skórę. Jest bogaty w antyoksydanty i witaminę C. Skład jest bogaty w surowce regenerujące i kojące naszą skórę, stąd jest idealny dla skór podrażnionych, szukających wyciszenia. Będzie idealnym uzupełnieniem mocniejszego oczyszczania, przynosząc ukojenie. Pamiętaj, tonik nie służy do oczyszczania! Odpowiedź dlaczego tak nie jest znajdziesz we wcześniejszym poście jak skutecznie oczyszczać twarz . Produkt jest odpowiedni dla wegan. Artykuł powstał we współpracy z Miobel
- Nudmuses - Amber Oleożel
Nazwa: Amber Oleogel - bursztynowe serum do twarzy Marka: Nudmuses Pducent: Madapi Sp.zo.o. Kraj: Polska Opis producenta: -> Amber Oleogel - bursztynowe serum do twarzy INCI: Squalane, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Oenothera Biennis Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Sucrose Laurate, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Linum Usitatissimum Seed Oil, Aqua, Amber Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Bisabolol, Hippophae Rhamnoides Oil, Mica, Titanium Dioxide, Tin Oxide, Silica, Calcium Sodium Borosilicate, Parfum DLA KOGO: każdy typ cery WŁAŚCIWOŚCI: nawilżające, rozjaśniające ODCZUCIA SENSORYCZNE: konsystencja żelu, miękka, elastyczna, nawilżona skóra ZAPACH: pudrowy, delikatnie słodki, ciepły O MARCE Nudmuses Nudmuses to młoda marka, która skupia się na holistycznej pielęgnacji inspirowanej rytuałami spa z nowoczesnymi terapiami skóry. Ich produkty tworzone są w kompleksowy sposób, a surowce dobierane tak, aby zapewnić szerokie spektrum działania. SUBIEKTYWNA OCENA I ANALIZA SKŁADU OLEOŻELU Oleożele to przede wszystkim forma olejowa o konsystencji żelu. Od kilku miesięcy przeżywamy ich wysyp. Dlaczego? Naszym zdaniem głównie za sprawą "ubrania" olei w formę jeszcze mniej znaną szerszemu spektrum. Łatwiej się je aplikuje, gdyż postać oleożeu jest na tyle przyjazna, że nie wymaga od nas natychmiastowego "łapania" oleju po aplikacji. Bursztynowy oleożel od Nudmuses dla nas jest na tyle interesujący, że aplikujemy go na lekko zwilżoną twarz i pozostawiamy. O tym dlaczego tak jest, trochę później. Amber Oleogel ma działanie nawilżające, łagodzące, regenerujące za sprawą takich surowców jak: skwalan (INCI: Squalane ) - który ma działanie nawilżające, łagodzące. Pomaga w transporcie składników aktywnych w głąb skóry (więcej o tym surowców znajdziesz tutaj ) ekstrakt z bursztynu (INCI: Amber Extract ) - postrzegamy go jako dobro narodowe, ale tak na prawdę za wiele go nie wykorzystujemy poza biżuterią... Surowiec ten jest antyoksydantem, łagodzi podrażnienia skóry czy wyrównuje jej koloryt. witamina E (INCI: Tocopheryl Acetate ) - to silny antyoksydant , neutralizuje wolne rodniki (czyli atomy, cząsteczki, które mają jeden elektron i dążą one do stworzenia pary dla tego elektronu, co niestety wiąże się z niszczeniem komórek). Dlatego stosowanie produktów bogatych w antyoksydanty jest takie istotne dla naszego organizmu i skóry rożnego rodzaju oleje - których zadaniem jest zatrzymanie wody w naszej skórze, regeneracja naskórka czy działanie przeciwzmarszczkowe. Konkretne działanie zależy już od oleju. Wspomniane działanie nawilżające, łagodzące zaobserwowałyśmy już od pierwszych aplikacji. Sucha skóra Olgi nie "wciągnęła" natychmiastowo produktu tylko pozostawiła ją gładką, miękką w dotyku. To zapewne również zasługa emolientów w składzie (chociażby skwalanu). Ada miała takie same odczucia podczas aplikacji oraz co dla niej istotne nie zaobserwowała aby produkt był "za ciężki" i przyczynił się do powstania niedoskonałości. Za to jej skóra była elastyczna i miękka w dotyku. Dodatkową zaletą, którą możemy zauważyć przy regularnym stosowaniu tego produktu od Nudmuses to wyciszenie i ukojenie skóry, który był szczególnie widoczny przy reaktywnej skórze Olgi. Jest to też bez wątpienia dobra propozycja dla osób chcących wzmocnić swoją barierę naskórkową. Jeśli lubisz efekt rozświetlenia to jak najbardziej możesz go oczekiwać przy tym serum. To zasługa miki , która odbija światło, niweluje matowy kolor cery. W naszym duecie żadna z nas nie przepada za intensywnym rozświetleniem, jednak w propozycji oleożelu od Nudmuses jest on dla nas idealny. Efekt rozświetlenia bardzo często wykorzystywany jest przy produktach typu glass skin, o czym również wspomina samo Nudmuses przy tym produkcie. O co chodzi w efekcie tafli szkła cery dowiesz się z artykułu Glass Skin - jak ją uzyskać . Dlaczego Nudmuses zaleca aplikowanie oleożelu na zwilżoną twarz? Przede wszystkim dlatego, aby olejowy produkt nie był zbyt ciężki dla naszej cery, lepiej się rozprowadzał i wchłaniał. Przy aplikowaniu go na suchą twarz dałby efekt jak posmarowania się czystym olejem - dłużej by się wchłaniał i zostawiał twarz z tłustą warstwą. Zalecany sposób aplikowania nie jest czymś spotykanym, ale zdecydowanie wartym wdrożenia! Pamiętajcie, że zwilżona skóra powinna być też wcześniej dobrze oczyszczona, co możecie zrobić za pomocą innego równie innowacyjnego produktu od Nudmuses, a mianowicie pudrów, o których więcej dowiecie się z naszej recenzji - Nudmuses - pudry myjące. Warto też zauważyć, że oleożel zawiera w sobie delikatny cukrowy emulgator - INCI: Sucrose Laurate, dzięki czemu po kontakcie z wodą zmienia swoją strukturę, przeobrażając się w swojego rodzaju emulsję. Ten bardzo przemyślany zabieg wykorzystany przez Nudmuses pozwala nam tak naprawdę na dostosowanie konsystencji do naszych potrzeb - im więcej wody pozostawimy na twarzy, tym lżejszą postać uzyskamy. Takie podejście do kosmetyków lubimy najbardziej! Przy wszystkich zaletach bursztynowego serum do twarzy, warto dodać, że jest bardzo, ale to bardzo wydajny! Niech Was nie zmyli jego wielkość bo mały, ale wariat 😉
- ONLYBIO - adaptogenny, rozświetlający krem do twarzy
Nazwa: Ada ptogenny, rozświetlający krem do twarzy Marka: OnlyBio Producent: Inventionbio Kraj: Polska Opis producenta: -> ONLYBIO - adaptogenny, rozświetlający krem do twarzy INCI: Aqua, Coco-Caprylate/ Caprate, Caprylic/Capric Triglyceride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Dicaprylyl Carbonate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Propanediol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stereate, Potassium Cetyl Phosphate, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Withania Somnifera Root Extract, Punica Granatum Fruit Extract, Hippophae, Rhamnoides (Sea Buckthorn) Fruit Oil, Betaine, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sudium Surfactin, Pentylene Glycol, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Dehydroacetic Acid, Tocopherol, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sorbic Acid, Parfum, Citronellol, Geraniol, Limonene SUBIEKTYWNA RECENZJA Krem adaptogenny od OnlyBio to dobra propozycja na lato dla niewymagającej skóry. Jego lekka konsystencja sprawia, że dobrze nadaje się również pod makijaż. Szybko się wchłania, daje uczucie nawilżenia i zmiękczenia, głównie dzięki zawartości olei: z migdałów, rokitnika czy słonecznika, a także masła shea. Naszym głównym składnikiem są tu adaptogeny. Jeśli jesteście zainteresowani tą grupą surowców zapraszamy do zapoznania się z artykułem - Adaptogeny w kosmetyce . Krem zawiera jeden z najpopularniejszych adaptogenów, czyli ashwagandę ( Withania Somnifera Root Extract ). Roślina ta jest znana przede wszystkim dzięki zdolności łagodzenia objawów stresu. W kosmetyce ma silne działanie antyoksydacyjne oraz wzmacniające. Dodatkowo mamy ekstrakt z granatu ( Punica Granatum Fruit Extract) , który jest zaliczany do superfood. Surowiec ten posiada silne właściwości antyoksydacyjne, a także wzmacnia naczynia krwionośne. Za efekt rozjaśnienia odpowiedzialna będzie tutaj witamina C w stabilnej formie - Ascorbyl Tetraisopalmitate. Wykazuje mocne działanie antyoksydacyjne, wzmacnia naczynia krwionośne oraz ujednolica koloryt więcej o tym jakie działanie antyoksydanty mają w kosmetyce przeczytasz tutaj . Propozycja od OnlyBio to dobry wybór na wakacyjne podróże, jeśli nie mamy cery problematycznej. Krem nie posiada jednak ochrony SPF, więc nie zapomnijcie jej dodać w codziennej pielęgnacji. Jeśli macie problemy z doborem odpowiedniego produktu dla siebie zajrzyjcie tutaj - Jak wybrać krem z filtrem SPF? Oprócz kremu adaptogennego od OnlyBio sprawdźcie również Jakie kosmetyki na lato musisz mieć w swojej kosmetyczce? DLA KOGO: każdy rodzaj cery WŁAŚCIWOŚCI: nawilżenie, rozświetlenie ODCZUCIA SENSORYCZNE: lekki, szybko się wchłania, żółty kolor ZAPACH: owocowo-cytrusowy VEGAN: tak
- BlueLight – nowe odkrycie naukowe czy nowy trend?
Ochrona przed światłem w kontekście dbania o piękny i zdrowy wygląd znana jest już ludzkości od kilkuset lat. Wiele wieków temu, arystokratki chroniły swoją skórę przed promieniowaniem poprzez finezyjne rękawiczki, kapelusze i parasolki. Wtedy jeszcze nie znano mechanizmów, jednak już zostało zauważone, że nadmierna ekspozycja na promieniowanie przynosi niekorzystne efekty dla skóry. Kanony piękna zmieniały się w czasie, razem z podejściem do opalenizny i jej atrakcyjności. Jedno jednak pozostaje pewne – promieniowanie słoneczne wpływa negatywnie na skórę i przyśpiesza procesy starzenia. Ostatnio również w sferze kosmetyków zaczęto mówić o świetle niebieskim. Co to takiego? Odkryto nową wiązkę światła? Może to rozczarowujące, ale Blue Light to nie nowe odkrycie współczesnych naukowców. Światło niebieskie to frakcja pasma widzialnego o wysokiej energii ( High Energy Visible = HEV ) obejmuje zakres o długości fali 400-500 nm. Czemu teraz zaczęto częściej się nim interesować skoro od zawsze jest emitowane przez słońce? Z jednego prostego powodu – duże dawki światła niebieskiego emitowane są przez telefony, laptopy, telewizory i tablety. Ilość czasu jaki spędzamy przed urządzeniami elektrycznymi, w ostatnich latach znacząco się zwiększyła – kto z nas nie doszedł do końca Netflix’a podczas pandemii 😉 Wniosek jest prosty, więcej czasu przed ekranami = większa dawka Blue Light = większy wpływ na skórę. Promieniowanie HEV sąsiaduje z UVA, podobna długość fal przekłada się na zdolność do penetracji w głąb skóry, która jest większa w obu przypadkach w porównaniu do UVB. Promieniowanie jest między innymi przyczyną powstawania wolnych rodników (reaktywnych form tlenu), które z kolei wywołują szereg niekorzystnych reakcji w skórze, takich jak degradacja lipidów czy przyśpieszenie procesów starzenia się komórek. Światło niebieskie zmniejsza żywotność i proliferację fibroblastów, może wywoływać uszkodzenia DNA, dodatkowo zaburza proces malanogenzy, co doprowadza do powstawania przebarwień. Wszystkie te mechanizmy niekorzystnie wpływają na naszą skórę wywołując tak zwany efekt fotostarzenia. Obecnie większość kosmetyków powstających w trendzie BlueLight swoje działanie opiera na silnym działaniu antyoksydacyjnym. Nie powstały jeszcze typowe filtry dla tej wiązki światła, tak jak znane nam surowce chroniące przed UVA czy UVB. BlueLight to nowy trend, ale też realne zagrożenie dla naszej skóry. Należy jednak pamiętać, że HEV nigdy nie wywoła chociażby poparzeń skóry jak UVB. Światło niebieskie działa niekorzystnie na nasz organizm w tym oczy czy skórę, ale w mniej intensywny sposób niż promieniowanie ultrafioletowe. Warto pamiętać, że fotoprotekcje należy stosować nie tylko na plaży podczas urlopu, ale również na co dzień i to nie tylko w momencie kiedy wychodzimy na zewnątrz w słoneczne dni (tak, promieniowanie słoneczne dociera do nas również w pochmurne dni 😉). .
- Resweratrol - właściwości i działanie w kosmetykach.
Słysząc resweratrol na myśl przychodzi francuski paradoks i winogrona. Jaką rolę odgrywa w kosmetyce ten silny antyoksydant? Co to jest resweratrol? Dzialanie resweratrolu w kosmetykach Do jakiej skóry resweratrol? Co to jest resweratrol? Chemicznie należy on do polifenoli. W przyrodzie znajdziemy go m.in w czerwonych winogronach , jagodach , orzechach ziemnych , malinie . Ma zdolność do reakcji z receptorami estrogenowymi stąd często się mówi o nim - fitoestrogen. Jest to bardzo silny antyoksydant, wpływa pozytywnie na wydzielanie insuliny we krwi, działa przeciwzapalnie zapobiegając odkładaniu blaszki miażdżycowej w naczyniach krwionośnych. Resweratrol zyskał swoją popularność po badaniach, gdzie analizowany był paradoks diety francuzów, która jest bogata w dużą ilość śmietany, masła, serów i czerwonego wina, a dość rzadko zapadają oni na choroby układu krążenia. W dość dużym skrócie wyniki wykazały, że ich dieta jest bogata w polifenole w tym m.in resweratrol, stąd mniejsza zachorowalność na miażdżycę, choroby serca czy układu wieńcowego. Jego popularność w kosmetologii i dermatologii wiąże się przede wszystkim z udowodnioną zdolnością do przenikania przez barierę skóry i działaniem przeciwstarzeniowym. Naturalnie resweratrol występuje w formie trans i ona jest aktywna biologicznie, natomiast pod wpływem promieniowani UV przekształca się on w formę cis. Dzialanie resweratrolu w kosmetykach W produktach kosmetycznych szukaj go pod INCI: Resveratrol . Charakteryzuje się działaniem: antyoksydacyjnym - niweluje wolne rodniki, które przyspieszają starzenie się skóry łagodzącym zaczerwienienia pośredniczącym w utrzymaniu prawidłowego poziomu nawilżenia skóry; wpływa na produkcję glikozaminoglikanów, które mają zdolność wiązania wody przeciwzapalnym regenerującym zapobiegającym przebarwieniom. Hamuje tyrozynazę, która odpowiada za powstawanie przebarwień Francuskim paradoksem określamy francuską dietę bogatą w tłuszcze nienasycone i cukier, a przy tym mają niski wskaźnikiem choroby wieńcowej. Wszystko to dzięki polifenolom. Do jakiej skóry resweratrol? Szczególnie polecany jest do cery dojrzałej i suchej . Opóźnia on procesy starzenia, przyczynia się do redukcji zmarszczek i ogólnej poprawy kondycji skóry. Stymuluje on produkcję kolagenu typu I i II. Warto szukać go w produktach przeciwstarzeniowych czy regenerujących.
- Beta-karoten. Jakie ma działanie w kosmetykach?
Czy zastanawialiście się czemu marchewka ma intensywny pomarańczowy kolor? To zasługa karotenoidów w tym, beta-karotenu. Jako składnik jest on też używanyw czystej postaci w kosmetykach. Jakie ma działanie i co ma wspólnego z popularnym reinolem? Przeczytajcie! Karotenoidy - co to za grupa związków? Co ma wspólnego beta-karoten z retinolem? Właściwości beta-karotenu. Wykorzystanie beta-karotenu w kosmetyce. Karotenoidy - co to za grupa związków? Karotenoidy znane są już od dawna. Odkryto je już w 1831 roku właśnie w marchewce. Dzielą się one na 2 grupy - karoteny i ksantofile , czyli tlenowe pochodne karotenów. Dopiero z czasem wśród karotenów wyodrębniono alfa-karoten, beta-karoten, gamma-karoten, a nawet delta-karoten. Co ciekawe ta grupa związków nie występuje tylko tam, gdzie możemy zaobserwować intensywny pomarańczowy kolor. Karotenoidy występują także w liściach roślin, jednak ich kolor jest maskowany przez bardziej intensywny zielony barwnik - chlorofil. Ich obecność ujawnia się dopiero jesienią, kiedy dochodzi do degradacji chlorofilu, a liście wybarwiają się na pomarańczowo i żółto. Karotenoidy występują w żółtych i pomarańczowych warzywach, ale i w zielonych częściach roślin. Ich kolor jest jednak maskowany przez intensywniejszy zielony barwnik - chlorofil. Najbardziej znane karotenoidy to: Beta-karoten -najpopularniejszy i słusznie kojarzony z marchewką, bo jego największe ilości znajdziemy w pomarańczowych i żółtych owocach i kopen - nadaje czerwoną barwę i występuję m.in. w pomidorach, należy do ksantofili Luteina, astaksantyna czy zeaksantyna - znajdziemy je m.in. w ziarnach kukurydzy, gdzie nadają intensywny żółty kolor, również należą do ksantofili Co ma wspólnego beta-karoten z retinolem? Beta-karoten stanowi prowitaminę dla witaminy A , czyli popularnego w świecie kosmetycznym retinolu (o którym więcej przeczytacie tutaj ). Jest to jedna z głównych funkcji beta-karotenu, jaką pełni w organizmie, gdyż stanowi główne źródło dietetyczne dla tej witaminy. W przewodzie pokarmowych beta-karoten jest przekształcany do retinalu, a ten następnie w retinol, który notabene chemicznie zaliczany jest właśnie do karotenoidów. Beta-karoten stanowi prowitaminę dla witaminy A, czyli retinolu i jest jej głównym dietetycznym źródłem. Właściwości beta-karotenu. Stanowienie prowitaminy dla retinolu nie jest jedyną funkcją beta-karotenu. Wykazuje on szerokie właściwości prozdrowotne na organizm człowieka: działa ochronnie na oczy wykazuje silne działanie antyoksydacyjne (więcej o przeciwutleniaczach tutaj ) wzmacnia układ kostny zmniejsza ryzyko miażdżycy poprzez wspomaganie obniżania poziomu złego cholesterolu pomaga w walce z stanami zapalnymi, w tym także oczu wspomaga układ immunologiczny jest pomocny w łagodzeniu negatywnych skutków radioterapii i chemioterapii. Beta-karoten wykazuje silne właściwości antyoksydacyjne, a także nadaje skórze zdrowy koloryt, przez co dodatkowo chroni przed UV. W kosmetyce beta-karoten zyskał popularność dzięki swojemu silnemu oddziaływaniu na skórę wykazując właściwości: antyoksydacyjne - niweluje wolne rodniki i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UV redukuje ryzyko powstawania poparzeń posłonecznych nadaje skórze promienny koloryt przedłuża trwałość opalenizny warunkuje wzrost naskórka przeciwdziała nadmiernemu złuszczaniu się naskórka przyśpiesza gojenie się ran wspiera produkcję kolagenu Wykorzystanie beta-karotenu w kosmetyce. Beta-karoten najczęściej stosowany jest w kosmetologii jako czysty surowiec - INCI: Beta-Carotene . Może być jednak używany również jako naturalny barwnik, wtedy znajdziecie go w składzie z oznaczeniem jako Color Index - CI 75130/CI 40800. W mniejszych stężeniach wchodzi też w skład ekstraktów roślinnych jak np. ekstrakt z marchewki czy oleju z marchewki. Beta-karoten posiada zdolność penetracji w głąb naskórka, gdzie po części zostaje przekształcony w palmitynian retinylu. Charakteryzuje się dobrą przenikalnością i jest polecany w pielęgnacji skóry suchej, w przypadku występowania szorstkości naskórka, w walce z przebarwieniami czy przy niejednolitym kolorycie. W związku ze wzrostem popularności surowców naturalnych beta-karoten zaczął być rozpatrywany jako surowiec stanowiący naturalną ochronę przed UV. Jest to bez wątpienia związek, który wspomaga chronić skórę przed promieniowaniem, jednak nie należy go rozpatrywać w formie filtra UV. Tutaj bez wątpienia jedynymi skutecznymi surowcami obecnie znanymi w kosmetologii są konwencjonalne filtry czy to chemiczne czy mineralne ( samych filtrach więcej przeczytasz tutaj , a o tym jak wybierać produkty z filtrem UV tutaj ). Beta-caroten stanowi często dodatek w produktach samoopalających. Głównie ze względu na nadawanie skórze lekko pomarańczowego, zdrowego kolorytu. Jednak posiada także zdolność pobudzania melatynocytów do produkcji melaniny - naturalnego barwnika w naszej skórze, który odpowiada za opaleniznę. Dlaczego beta-karoten nie jest aż tak popularny jak retinol? Jednym z powodów jest duża podatność na oksydację, co w praktyce oznacza brak stabilności surowca w czasie i spadek jego aktywności. Jednak ten sam problem dotyczy na przykład witaminy C, dlatego stosuje się jej zmodyfikowane formy, jak na przykład Ascorbyl Palmitate. Dodatkowo w porównaniu do retinolu, beta-karoten wykazuje się słabszą aktywnością. Źródła beta-karotenu. Jak już wiemy beta-karoten możemy znaleźć w marchewce. Oczywiście istnieją też suplementy diety zawierające ten związek. Należy jednak pamiętać, że syntetyczne odpowiedniki są od czterech do dziesięciu razy gorzej biodostępne. Ponadto naturalne źródła takie jak wspomniana marchewka zawierają różne karotenoidy nie tylko beta-karoten. Bogate w karotenoidy są: korzeń marchwi szafran owoce dzikiej róży rokitnik zwyczajny owoce jarzębiny pospolitej pomidor papryka burak szpinak jarmuż rzodkiewka Pamiętajcie, że pielęgnacja to nie tylko kosmetyki. Do tego tematu musimy podchodzić holistycznie. Nasza dieta, nawyki, aktywność zawsze będzie miała ogromny wpływ na stan naszej skóry.
- Astaksantyna w kosmetyce.
"Jesteś tym czym jesz" - to hasło znane jest chyba każdemu, ale w niektórych przypadkach jego dosłowność jest wręcz zadziwiająca. Czy zastanawialiście się kiedyś, czemu mięso łososia ma tak intensywną barwę? Albo czemu flamingi są różowe? W obu przypadkach kolor jest ściśle związany z dietą tych zwierząt, a mianowicie z pokarmem bogatym w astaksantynę. Co to za składnik i czemu jest wykorzystywany w kosmetyce? Sprawdźmy! Astaksantyna, czyli co? Skąd się bierze astaksantyna? Właściwości astaksantyny. Wykorzystanie astaksantyny w kosmetyce. Astaksantyna, czyli co? Astaksantyna jest zaliczana do karotenoidów, tak samo jak beta-karoten, który również występuje w produktach kosmetycznych, o czym pisałyśmy już we wcześniejszym artykule - Beta-karoten. Jakie ma działanie w kosmetykach? Zachęcamy do przeczytania! Wszystkie związki zaliczane do karotenoidów pełnią funkcję barwników, które przyjmują odcienie żółtego, pomarańczowego, czerwonego czy różowego. To właśnie dzięki nim marchewka jest pomarańczowa, żółtko jajka żółte, a łosoś różowy. Karotenoidy dzielą się na 2 główne grupy - karoteny i ksantofile. Najpopularniejszym przedstawicielem wśród karotenów jest wspomniany wcześniej beta-karoten, natomiast wśród ksantofili to właśnie astaksantyna i luteina pełnią rolę "celebrytów". Ksantofile to tlenowe pochodne karotenów, stanowiące pomocnicze barwniki w procesie fotosyntezy. Pełnią także funkcje przeciwutleniaczy. I to właśnie ta właściwość stała się powodem ogromnego zainteresowania astaksantyną w kosmetyce oraz w suplementach diety. Skąd się bierze astaksantyna? Teraz powiecie, że z łososia albo flaminga 😉 I tak macie rację, ale ani ryby, ani ptaki, ani też ludzie nie mają zdolności syntetyzowania karotenoidów. Tą zdolność posiadają jedynie rośliny. W przypadku zwierząt, związki te muszą być dostarczane do organizmu wraz z dietą. Jest to niezwykle ważne bo są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Ich "skutkiem ubocznym" często jest widoczne zabarwienie. Dobra to teraz ponownie - skąd się bierze astaksantyna? Wiemy już, że pierwotnie z roślin, ale łososie ani flamingi nie jedzą przecież marchewki.... No nie! Astaksantyna jest biosyntetyzowana przez mikroglony będące składnikiem pokarmowym zooplanktonu lub skorupiaków. Zwierzęta zjadają algi bogate w ksantofile, a te odkładają się w ich mięśniach, tak jak w przypadku łososia, piórach u flamingów czy pancerzach skorupiaków takich jak krewetki czy raki. Za najbogatsze źródło astaksantyny uważana jest zielona mikroalga Haematococcus pluvialis . Inne mikroalgi, takie jak Chlorella zofingiensis , Chlorococcum spp . i Botryococcus braunii również zawierają mniejsze jej ilości. Astaksantyna wykorzystywana w kosmetyce czy suplementach diety może być pozyskiwana również syntetycznie, jednak uznawana jest za mniej przyswajalną formę tego związku. Najbogatsze źródło astaksantyny to mikroalgi Haematococcus pluvialis Właściwości astaksantyny. Jak już wspomniałyśmy wcześniej astaksantyna wykazuje zdolności antyoksydacyjne . Jednak tak samo jak większości karotenoidów. Dlaczego więc nazywana jest "królową karotenoidów"? Dzięki specyficznej budowie wykazuje dużo silniejsze działanie antyoksydacyjne niż inne związku z tej grupy. Niektóre źródła podają, że nawet kilkanaście lub kilkaset razy większe ! Co więcej pod tym względem przewyższa nawet witaminę C. Sam mechanizm reagowania z wolnymi rodnikami w przypadku astaksantyny jest też nieco inny niż w przypadku na przykład beta-karotenu, co przekłada się na jego efektywność. Astaksantyna wykazuje silniejsze właściwości antyoksydacyjne niż beta-karoten, luteina, koenzym Q-10 czy nawet witamina C! Astaksantyna jest często wykorzystywana w suplementach diety, a wielkie nadzieje pokłada w niej również farmacja. "Królowa karotenoidów" posiada zdolność przenikania przez barierę krew-mózg, wpływając korzystnie na funkcjonowanie mózgu i zwiększając jego ukrwienie. Przyczyniło się to do badania jej właściwości pod kątem wspomagania leczenia np. choroby Alzheimera czy choroby Parkinsona. Astaksantyna pomaga również w zmniejszaniu stanów zapalanych oraz wspomaga układ odpornościowy. Jej właściwości antyoksydacyjne sprawdzają się także w terapii istniejących chorób układu sercowo - naczyniowego. Wykorzystanie astaksantyny w kosmetyce. Kosmetyki od zawsze były "narzędziem", którego zadaniem było przedłużenie zdrowego wyglądu i opóźnienie efektów starzenia. I tak jest do dziś. Obecnie już wiemy, że jedną z głównych przyczyn przyśpieszenia degradacji naszych komórek jest właśnie oksydacja i wolne rodniki. Stąd też coraz większe zainteresowanie surowcami, które przeciwdziałają temu procesowi. Astaksantyna jest uznawana za jeden z najsilniejszych antyoksydantów jakie obecnie znamy stąd też jej rosnąca popularność. Astaksantyna uznawana jest za jeden z najsilniejszych antyoksydantów. Jako związek, jest rozpuszczalna w tłuszczach i z łatwością przenika przez warstwę rogową naskórka. Wpływa przy tym korzystnie na skórę, poprzez: - przyśpieszanie odnowy naskórka - wzmocnienie funkcji ochronnych naskórka - zmniejszenie TEWL - transepidermalnej ucieczki wody (więcej tutaj ) - powoduje zwiększenie wytwarzania kolagenu i elastyny - zapobiega uszkodzeniom skóry - wiąże wolne rodniki tlenowe przez co zabezpiecza komórki przed degradacją - chroni skórę przed uszkodzeniami wywoływanymi przez promieniowanie słoneczne, poprzez swoje zdolności antyoksydacyjne Astaksantyna jest znana w świecie kosmetyków już od dłuższego czasu, jednak ze względu na swoją dość wysoką cenę, nie jest jeszcze aż tak popularna. Niektórzy producenci jednak znają jej wartość i niezwykłe właściwości. Jakiś czas temu testowałyśmy pomarańczowy balsam myjący i maska 2 w 1 od UKVIAT . Jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdził na naszych skórach i co zawiera oprócz bohaterki naszego artykułu zajrzyjcie koniecznie do naszej subiektywnej recenzji, którą znajdziecie klikając tutaj.
- Ukviat - balsam myjący i maska 2 w 1
Nazwa: Pomarańczowy odżywczy balsam myjący i maska 2 w 1 Marka: Ukviat Producent: NISHA Ryglewicz Sp.k. Kraj: Polska Opis producenta: -> Pomarańczowy odżywczy balsam myjący i maska 2 w 1 INCI: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Tripelargonin, Aqua / Water, Cetearyl Glucoside, Sucrose Laurate, Prunus Cerasus (Bitter Cherry) Seed Oil, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Passiflora Edulis Seed Oil, Sorbitan Olivate, Astaxanthin, Haematococcus Pluvialis Extract, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Tocopherol, Sucrose Stearate, Cetearyl Alcohol, Parfum / Fragrance , Limonene, Linalool, Citral DLA KOGO: każdy rodzaj skóry, szczególnie do suchych WŁAŚCIWOŚCI: oczyszczające , łagodzące, regenerujące, brak odczucia wysuszenia/ściągnięcia skóry, nawilżające ODCZUCIA SENSORYCZNE: bogata żelowo-olejowa konsystencja, miękka delikatna skóra po zmyciu ZAPACH: energetyczny, cytrusowy VEGAN: tak O MARCE Ukviat Ukviat to marka, która skupia się nie tylko na pielęgnacji, ale również na naszej planecie i to w realny sposób. Dochód z każdego produktu trafia do fundacji działających na rzecz środowiska. Marka powstała w 2021 roku, skupia się aby produkty, które wypuszczają na rynek nie miały obietnic bez pokrycia. Wszystkie wykorzystywane przez nich surowce, testują z należytą starannością i dbałością o szczegóły. W portfolio marki znajdziesz produkty do pielęgnacji twarzy. SUBIEKTYWNA OCENA Olga: Kto jest z nami dłużej ten wie, że ze wszystkich form do demakijażu najbardziej uwielbiam właśnie balsamy. Przy mojej bardzo suchej skórze sprawdzają się najlepiej. Testowałam już ich sporo, jeśli jesteście zainteresowani tą formą aplikacji to zapraszamy do wcześniejszych recenzji: Bandi - Emoliencyjne masełko oczyszczające 2 w 1 , RESIBO - Melt Away balsam do demakijażu ; Polemika - hydrofilne masło oczyszczające ; eeny meeny - łagodny balsam do demakijażu . Propozycja od Ukviat nie ma konsystencji typowego balsamu, bardziej przypomina oleo-żel, który jest podobny do galaretki. Jest przy tym mega wydajny bo naprawdę niewielka ilość produktu wystarczy na dokładny demakijaż całej twarzy. Spodziewałam się, że przy tej formie nie będzie on dawał tak silnego efektu zmiękczenia skóry jaki najbardziej lubię. Jednak nic bardziej mylnego! Po kontakcie z wodą balsam zmienia się w formę mleczka i bardzo skutecznie zmywa zanieczyszczenia, a po spłukaniu skóra jest jedwabiście miękka i gładka. Po zmyciu wyczuwalny jest bardzo delikatny wręcz żelowy film, który moim zdaniem jeszcze dodatkowo zabezpiecza przed nadmierną ucieczką wody. Jest to zaskakująca propozycja, która wpisuje się na pewno w moje Top 3, jeśli chodzi o balsamy do demakijażu. Z minusów zapach produktu jest dla mnie lekko zbyt intensywny. Jednak może to wynikać w dużej mierze z faktu, że stosuje głównie produkty do cery wrażliwej czy atopowej, które w większości są bezzapachowe. Dla mnie każdy zapach to trochę ekstrawagancja. Balsam można wykorzystywać jako produkt do demakijażu lub jako maska. Przy pozostawieniu produktu na twarzy po chwili odparowują jego "wodne" komponenty i zmienia się w bardziej olejową formę, która bardzo dobrze wtapia się w skórę i mocno nawilża. Także i w drugim wariancie sprawdza się naprawdę dobrze. Gorąco rekomenduje spróbowanie przynajmniej raz tego produktu na swojej skórze. Ada: Lubię produkty wielofunkcyjne, przede wszystkim dlatego, że oszczędzają mój czas. Nie ukrywam, że ze wszystkich produktów Ukviatu był to pierwszy produkt, który wylądował u mnie do testów. Zastanawiałam się nawet co może mnie zaskoczyć w olejowej formie oczyszczania i już po pierwszym użyciu wiedziałam co to jest. Podczas aplikacji balsamu, który ma ciekawą konsystencję żelową - ala miód; po jego nałożeniu od razu wyczuwalne jest delikatne rozgrzewanie, co dla jednych może być atutem. Produkt łatwo rozprowadza się po twarzy i co najważniejsze zmywanie go jest również bezproblemowe. Moja skóra po oczyszczaniu nim była przyjemnie miękka w dotyku i nawilżona. Nie miałam natychmiastowego efektu ściągnięcia skóry. Podczas oczyszczania jedynym minusem dla mnie jest, że ze względu na konsystencję ciężko zmyć nim tusz. Nie jest to produkt o lekkiej konsystencji, który łatwo rozprowadzimy po rzęsach, wręcz przeciwnie musielibyśmy nim mocniej potrzeć, a to nie jest pożądane na ten obszar twarzy. Uniwersalność (balsam i maska) i skuteczność tego produktu dla mnie jest na tyle duże, że tą niewielką niewygodę można pominąć. Produkt jako maska to dla mnie istna bomba nawilżenia. ANALIZA SKŁADU Balsam to istna bomba olejowa, stąd tak dobrze zmywa wszelkie pozostałości makijażu i trudu dnia codziennego. Poza olejami mamy emulgator, który sprawia, że produkt w kontakcie z wodą zmienia się w lekkie mleczko, które łatwo jest zmyć. Pomarańczowy balsam od Ukviat to idealny przykład skin minimalizmu, a mianowicie ograniczania ilości stosowanych kosmetyków, ograniczania opakowań. Mamy balsam oczyszczający, który jednoczenie może być maską nawilżającą. Bogaty olejowy skład zapewnia odpowiednie nawilżenie, odżywienie, regenerację, dbając aby skóra była miękka w dotyku. Surowcem, który zasługuję na uwagę ze składu jest: astaksantyna (INCI: Astaxanthin ), która produkowana jest przez algi w warunkach stresowych. Ma czerwony kolor, dlatego często stosowana jest też jako barwnik i jest jednym z silniejszych antyoksydantów znanym na rynku. Dlaczego to ważne w kosmetykach? Przede wszystkim neutralizują wolne rodniki, które odpowiadają m.in za niszczenie białek, cukrów, lipidów, czyli chociażby za kolagen czy elastynę; więcej o antyoksydantach przeczytasz tutaj . W balsamie 2 w 1 Ukviat astaksantyna sprawiła, że produkt ma intensywnie pomarańczowy kolor. Do tego skład jest praktycznie w 100% pochodzenia naturalnego i odpowiedni dla wegan. 2% dochodu ze sprzedaży pomarańczowego balsamu trafia do fundacji wspierające bioróżnorodność, dzikie pszczoły. Artykuł powstał we współpracy z Ukviat
- De-stress krem antyoksydacyjny pod oczy - Tołpa Pure Trends
Nazwa: De-stress krem antyoksydacyjny pod oczy Marka: Tołpa Producent: Torf Corporation Kraj: Polska Opis producenta: De-stress krem antyoksydacyjny pod oczy INCI: Aqua*, Glycerin*, Coco-Caprylate*, Cetearyl Olivate*, Glyceryl Stearate SE* , Sorbitan Olivate*, Cetyl Alcohol*, Peat Extract* , Ganoderma Lucidum Extract*, Panax Ginseng Root Extract*, Tocopherol*, Propylene Glycol**, Xanthan Gum*, Magnesium Alumi- num Silicate*, Sodium Phytate*, Triethyl Citrate*, Glyceryl Caprylate*, Methylpropanediol, Benzoic Acid**, Caprylyl Glycol**. *składniki pochodzenia naturalnego – 98% **pozostałe składniki odpowiadające za trwałość receptury i przyjemność używania – 2% SUBIEKTYWNA OCENA Na półkach sklepowych od jakiegoś czasu można zauważyć coraz większą ilość kosmetyków (generalnie innych produktów również) z magicznie brzmiącą nazwą adaptogeny . Są to substancje pochodzenia naturalnego, które pomagają w naszych procesach regeneracji. Wspierają nasz organizm w niesprzyjającym środowisku, pomagają w walce ze stresem, który ma negatywny wpływ na kondycję naszej skóry (m.in przyczynia się do powstawania niedoskonałości na skórze). Adaptogeny bardzo dobrze wpisują się w jeden z trendów na 2022 rok - wellbeing (stosowane przez nas produkty mają mieć dobroczynny wpływ na naszym organizm). Tołpa również zaprezentowała linię De-Stress w skład której wchodzą: balsam, krem pod oczy i krem do twarzy (dzień, noc). Z tej linii miałyśmy okazję używać krem pod oczy . Jak to w przypadku tej marki praktycznie skład jest w 100% naturalny (98% surowców pochodzenia naturalnego) i oczywiście vegański. Niemałym zaskoczeniem było brak kompozycji zapachowej w produkcie, aczkolwiek krem ten w żaden sposób nie jest nieprzyjemny zapachowo, pachnie roślinnie. Sercem całego produktu jest ekstrakt z grzybów Reishi (INCI: Ganoderma Lucidum Extract ), który jest właśnie adaptogenem i pisałyśmy o nich tutaj . Jest to cenne źródło antyoksydantów. Idealny do cery skłonnej do podrażnień. Bardzo dobrze nawilża cerę, poprzez zdolność wiązania cząsteczek wody. Drugim bardzo ważnym składnikiem jest ekstrakt z żeń-szenia, który również ma antyoksydacyjne działanie. Dzięki tym dwóm ekstraktom, produkt jest pozycjonowany jako antyoksydacyjny (więcej o deklaracjach marketingowych tutaj ). Po stosowaniu kremu de-stress, nasza skóra wokół oczu jest nawilżona i elastyczna, zaobserwowałyśmy zmniejszone cienie pod oczami. Dla nas jedyny minus podczas aplikacji, to, że krem dość długo się rozprowadza, delikatnie marze. Wszystko opakowane jest w biodegradowalny kartonik, tubę z recyklingu oraz biodegradowalną etykietę, jak to zawsze u Tołpy! Pamiętajcie aby odpowiednio segregować odpady kosmetyczne . DLA KOGO: dla każdego rodzaju cery WŁAŚCIWOŚCI: nawilżona, elastyczna skóra, zmniejszone cienie pod oczami ODCZUCIA SENSORYCZNE: gładka skóra, mazanie się kremu podczas aplikacji ZAPACH: brak VEGAN: tak









