Nie używasz kosmetyków z parabenami? W takim razie czemu jesz borówki?


Parabeny to grupa związków, o której każdy słyszał i każdemu wydaje się, że wie wszystko. Zacznijmy od tego, że każdy składnik, który jest dodawany do kosmetyku znajduje się w danej recepturze z jakiegoś powodu, czy w związku z działaniem aktywnym, czy dla poprawy odczuć sensorycznych, czy też dla utrzymania stabilności produktu. W jakim celu w takim razie dodaje się parabeny skoro są one kontrowersyjne? Parabeny zaliczają się do konserwantów, czyli substancji, które chronią nasz kosmetyk przed rozwojem bakterii, pleśni czy grzybów. Bez dodatku jakichkolwiek konserwantów żaden kosmetyk nie posiadałby daty przydatności do użycia 2 lata. Parabeny były wykorzystywane już w latach 40-tych XX wieku, zarówno w kosmetyce jak i żywności, są jednymi z najlepiej przebadanych pod względem bezpieczeństwa konserwantów. Ich dodatkową zaletą jest też wysoka skuteczność przy niskim dozowaniu.


Bakterie, konserwanty parabeny w kosmetykach


Skąd więc w takim razie powstało tyle mitów odnośnie parabenów i dlaczego wzbudzają tyle kontrowersji?


Wszystko zaczęło się od szeregu publikacji Dr Philippy Darbre, która wraz ze swoim zespołem odkryła obecność prabaneów w tkance nowotworowej piersi. Po tym odkryciu niektórzy z badaczy, ale przede wszystkim media rozpowszechniły przekonanie o związku występowania raka piersi z powszechnym stosowaniem antyperspirantów. Wydano wyrok przed gruntownym zbadaniem sprawy, a całość rozpoczął tak naprawdę skrót myślowy: parabeny w tkance nowotworowej piersi -> parabeny najczęściej występują w kosmetykach -> kosmetyk używany w okolicach piersi -> antyperspirant -> wniosek antyperspiranty powodują raka. Zarzuty były poważne i poważnie je potraktowano, przeprowadzając szereg badań zarówno odnośnie samych parabenów, jak i badań Dr Philippy Darbre. Publikacje, które rozpoczęły całą nagonkę na te konserwanty posiadały szereg błędów metodycznych. W tkance nowotworowej głównie wykryto metyloparaben, który wykazuje najsłabsze działanie estrogenne. Dodatkowo antyperspiranty ze względu na niskie pH lub zawartość alkoholu z reguły rzadko konserwowane są parabenami. Całość badań została podważona przez różne instytucje w tym te, które zajmują się szukaniem przyczyn powstawania raka piersi jak np. American Cancer Society, Abramson Cancer Center, Uniwersytet Pensylwanii, USA, Cancer Council, Australia.

Bezpieczeństwo stosowania kosmetyków

Zarzuty odnośnie parabenów zostały obalone, jednak cała sprawa przybrała formę „efektu śnieżnej kuli”. Informacja „prabeny są szkodliwe” utrwaliła się w głowach konsumentów i żadne naukowe treści nie są w stanie zwalczyć medialnej nagonki. Fakt ten potęgowany był przez komunikację typu „free from” (o czym pisałyśmy tutaj). Używanie zwrotów typu kosmetyk „bez parabenów” automatycznie deprymuje tą grupę związków w naszym przekonaniu.



Mit jest w dalszym ciągu powielany, mimo że środowisko branży kosmetycznej cały czas z nim walczy.

Badania mikrobiologiczne, znaczenie parabenów

Konsumenci nie chcą parabenów, a gdy tylko zobaczą w składzie „paraben” mniej chętnie sięgają po produkty. Nie zastanawiamy się jednak na tym, że kosmetyki dalej muszą być czymś konserwowane. Technolodzy chcieliby wykorzystywać to co sprawdzone i skuteczne, czyli między innymi parabeny. Jednak coraz częściej stosuje się do konserwacji na przykład olejki eteryczne czy formy „naturalnych” konserwantów, które w dużej mierze nie są nawet w połowie tak dobrze przebadane jak parabeny. Moda na nowe systemy konserwacji jest relatywnie młoda i nie wiemy co wykażą badania za kilkadziesiąt lat (przypominamy parabeny są badane od prawie 80 lat).


Stosowanie prarabenów, jak i większości składników używanych w kosmetykach jest regulowana prawnie (tutaj możecie znaleźć artykuł odnośnie wyszukiwarek z regulacjami prawnymi). W celu zwiększenia bezpieczeństwa możemy stosować tą grupę związków w ograniczonym stężeniu. Dla Butylparaben, Propylparaben i ich soli, dopuszczalne stężenie w produkcie gotowym wynosi 0,14% dla sumy poszczególnych stężeń oraz 0,8% dla ich mieszaniny. Niedozwolone w kosmetyce są z kolei na przykład izopropylparaben, izobutyloparaben oraz ich sole, a także fenyloparaben, benzyloparaben i pentyloparaben.

Borówki zawierające parabeny

Aby oswoić parabeny w naszej głowie warto wiedzieć, że metyloparaben i propyloparaben zostały uznane przez Amerykańską agencję FDA za bezpieczne do użycia w żywności. Co więcej, wiecie że methylparaben na przykład występuje naturalnie w borówce amerykańskiej? 😀 Tak, parabeny to nie jest wymysł szalonego naukowca, a natury. Związki te występują w owocach, winie, soi, wiśniach, marchewce, ogórkach czy jagodach 😀 Nie musimy chyba zaznaczać, że jeśli coś spożywamy to ma większą zdolność przenikania i wpływu na nasz organizm aniżeli aplikowane w postaci kosmetyku, który musi pokonać barierę skórną. 😉


Jeśli nasze argumenty Was nie przekonują i w dalszym ciągu będziecie unikać parabenów, macie do tego oczywiście prawo. Prosimy Was jednak, nie powielajcie mitu: paraben = czyste zło wcielone, jest znacznie więcej związków o faktycznie szkodliwym działaniu na nasz organizm.

IMG_20190815_180154.jpg
IMG_0826.JPG

Cieszymy się, że do nas zajrzałeś!

Kosmos W Słoiczku powstał, aby odkryć przed Wami kosmetyczne tajemnice i przybliżyć tajniki branży chemicznej.

Z bólem serca patrzymy na propagowanie nierzetelnych informacji o surowcach czy gotowych produktach.

Naszą ideą jest kompetentne propagowanie wiedzy w przystępny sposób. 

 

Zachęcamy do odkrycia naszego „kosmicznego” świata ! :)

Bądź z nami na bieżąco

Dziękujemy

  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest